Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Prawo jazdy - duża odpowiedzialność

Ulica prosta, wieczór spokojny. Jedzie
Główną drogą, która go nie zawiedzie
Z podporządkowanej samochód się pojawia
Szok w oczach świadków się objawia
Zderzają się, metal zgrzyta hałaśliwie
On wyprzedza motor przeraźliwie
Ciało bezwładne, leci jak szmata
Ręka za nogą powietrze oplata
Leci, końca nie widać
Całe życie przed oczami śmiga
Widzi latarnie, chyba się zderzy
Przeraża się, nie chce w nią uderzyć
Ląduje obok słupa nogę sobię łamiąc
Leży, nic nie odczuwając
Nie ma bólu, szok nim włada
Chwila mija, palec może wznosić się i opadać.
Czuje swoje rozerwane kości
Leży bezwładnie tak w swej samotności
Trochę później patrol przyjechał
On wycedza: „Sprawca odjechał.
Gońcie pomarańczową Skodę.”

Wnioski sami wyciągnijcie

autor

Francuz

Dodano: 2005-04-25 15:26:44
Ten wiersz przeczytano 353 razy
Oddanych głosów: 4
Rodzaj Rymowany Klimat Smutny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »