Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

psia kupa

w pewna majowa niedziele
juz po obiedzie i po kosciele
wybrałem sie z zona do parku
posłuchac spiewu kanarkow
na ławeczkach w zagajniku
zakochanych jest bez liku
troszke im zazdroszcze
ale zonke w ucho cmokne
a na trawce na słoneczku
siedza dzieci po turecku
obok mama tata z grilem
dziadek z babcia i motylek
tak sie wszystkim rozmarzyłem
ze w psia kupe sie wpieprzyłem
spacer szybko sie zakonczył
brzydki zapach w zone tracił


piesek jest ok ale własciciele niekiedy zapominaja o obowiazkach zwiazanych z posiadaniem tych zwierzatek

autor

bili trup

Dodano: 2008-05-26 19:59:27
Ten wiersz przeczytano 562 razy
Oddanych głosów: 8
Rodzaj Bez rymów Klimat Obojętny Tematyka Społeczeństwo
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (3)

Kerrey Kerrey

A mnie rozbawił... Też nieraz weszłam na minę :D

mirel mirel

Wiersz pozostawia wiele do życzenia...Rymy
banalne,wiersz nierytmiczny...brak środków
stylistycznych...Mnie ten wiersz nie wzruszył, raczej
zniesmaczył- tytułem oraz wulgaryzmem w jednym w
wersów...niemam, iż zamysłem autora było pouczenie
właścicieli pów, ale to nie miejsce na takie zabiegi.
Na tym portalu ludzie oczekują dobrej dawki poezji.

edith_k@ edith_k@

No tak. Nie ma jak to błogi spacer, w świetle dnia,
gdy lekki chłodek nas owiewa. Nie ma jak to śpiew
ptaków, zapach kwiatów i...psiej kupy. Normalnej,
zwyczajnej psiej kupy. Jak ja tego nienawidzę!
A co do wiersza. Ładnie opisana sytuacja. Z życia
wzięte.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »