Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Pytanie i odpowiedź

Czym są komentarze? Prawdą czy zmyśleniem?
Obnażają bezsens, raczą uprzedzeniem?
Warto w nie uwierzyć, przynoszą korzyści?
To czyjaś reakcja na przekaz twych myśli.

A skoro reakcja, to jak się zachować?
Przyznać w duchu rację albo ripostować?
Po krótkim namyśle, takie rozwiązanie:
ktoś wyraził zdanie, więc podziękuj za nie.

Nie musisz mieć racji i nie o nią chodzi.
Wcale nie tak rzadko rozum nas zawodzi.
Pisanie to tylko jest przyzwyczajenie,
zdrowe lub niezdrowe, podobnie z jedzeniem.

autor

staż

Dodano: 2018-12-05 16:51:16
Ten wiersz przeczytano 658 razy
Oddanych głosów: 3
Rodzaj Monolog Klimat Refleksyjny Tematyka Obyczaje
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (21)

staż staż

@Ossa77 - Temat rymów został chyba wyczerpany i mam
nadzieję, że moje zdanie jest jasne. Natomiast
komentarze, niezwykle rzadko merytoryczne i oby się to
zmieniło, to nic innego jak ruch w tzw.interesie.
Ktoś zaprasza do siebie zdawkową pochwalą, inny mając
to samo na myśli, wysili się na zdawkowe okrągłe
zdanie. Ktoś ogłosi, że sie wzruszył, został
skłoniony do refleksji, jeszcze inny dostrzegł geniusz
albo niezwykly talent i w ten sposób poetki i poeci
dzielą się poezją, kolekcjonując kuponiki oznaczające
zaawansowanie i nierzadko pada ostrzegawcze: "broń cię
panie boże przed odejściem i zaprzestaniem
(wy)twórczości. A tym, którzy się za poetki i poetów
uważają i przekonanych, że piszą poezję, powiem
szczerze: może i nie dla wszystkich, a dowodów
niewiele lub wcale. Nie lepiej przyznać, że coś jest w
tym myślątku:

Pisanie to tylko jest przyzwyczajenie,
zdrowe lub niezdrowe, podobnie z jedzeniem.
Byle smakowało, służyło na zdrowie!
Ot, taka refleksja.Nic więcej nie powiem.

Pozdrawiam Osso77.

Ossa77 Ossa77

Przyznam (niechętnie), że jednak wiele prawdy w treści
tego ciemięskiego rymowańca się kryje — szczególnie
kiedy obserwuje się nagminne koczowanie niektórych
jednostek (pełny spin!). To pewnie jakieś chore
ambicje lub dowartościowywanie się w formie
rekompensaty za poniesienie na innych płaszczyznach
życia, porażki! Obserwuję, jak bardzo manipulatywni są
ludzie, a kiedy wszystko zaczyna być męczące, zawsze
jest (na szczęście) możliwość wyciszenia się...

staż staż

@Elena Bo - Nie musi Pani odpowiadać, wystarczy, że
przeczyta. Użyte słowa: narzucał, wszczyna - mają
pejoratywny wydźwięk. Już określenie sugerował, wdawał
się - są trafniejsze. Choć to niezamierzone - wielu
użykowników odbiera moje komentarze i bejowianki jako
narzucanie stylu, tematów, moim zdaniem na podstawie
subiektywnego odbioru, na co nie mam praktycznie
wpływu. Skoro moje argumenty i sposób argumentowania,
nie trafiają do przekonania, wystarczy logiczne
rozwiązanie: ignorować je i robić swoje. Skoro
jednak ludzie reagują, to coś z prawdy w tym jest, a
niewygodna prawda co najmniej irytuje. Zapewniam, że
się nie nudzę, a powód aktywności na beju jest dosyć
prozaiczny: tak jak wszyscy dzielę się swoimi
refleksjami i przemyśleniami. Kto chce - niech je
czyta, kto nie chce - przecież nie musi. Jeśli ktoś
jest przekonany, że na nic mnie nie stać, tylko na
powtarzanie tego samego, to po jakiego czorta czyta?
Jakiś intelektualny masochizm?

Jeszcze na jedno chcę zwrócić uwagę. Niejeden jest
święcie przekonany, że czyjeś poglądy go nie
przekonują, krótko mówiąc - nie ma racji. Ale szkopuł
w tym, że nie potrafią tego uzasadnić. I chwytają się
każdego sposobu, by zdyskredytować kogoś, uczciwie czy
nie, byle osiągnąć cel- nie ma racji. Stąd tyle
inwektyw ad personam, bo to często jakoś skuteczne.
Nie każda dyskusja kończy się porozumieniem. Nie każdy
argument trafia do przekonania. Często się czuje
niesmak z efektów dyskusji. Ale pozytywem jest to,
że ktoś śledzący dyskusję miał możliwość porównania
argumentów i w końcu ma uzasadnienie swego stanowiska.
Wszyscy wiedzą(mam nadzieję), że nie zależy mi na
głosach i przestałem je rozdawać. Ciułacze nie mają u
mnie co szukać. Na portalu jest dotkliwy brak
merytorycznych komentarzy. Nie twierdzę, że moje są
merytoryczne, ale się staram. Zmniejszyłem ilość
komentarzy pod wierszami, na korzyśc bejowianek, to
też komentarze. Ale już dosyć o moich motywach.
Najważniejsze zostały powiedziane w notce o sobie.
Pozdrawiam, powiedzmy - z uśmieszkiem.

Elena Bo Elena Bo

Panie Staszku, przyglądam się tej dyskusji (i nie
tylko ja) i powiem tak: nie jest Pan do końca uczciwy.
Pamiętam sytuacje, kiedy narzucał Pan Dobremu Autorowi
pisanie w taki sposób, jak Pan to sobie WYDUMAŁ.
Wielokrotnie wszczyna Pan polemiki z wieloma Autorami,
chyba tylko dlatego, że się Panu nudzi w życiu. Nie
widzę innego wytłumaczenia. Pod tym komentarzem
podpisze się wiele osób z Beja. Nie będę odpisywała na
Pana zaczepne odpowiedzi. Jednak pozdrawiam Pana z
uśmiechem. Dobranoc. :)

staż staż

@AMOR1988 - Z całym szacunkiem i sympatią, może
oszczędniej z tą genialnością? Nie lepiej powiedzieć:
zgoda. Albo niezgoda. A i tak wszystko warto
uzasadnić. Pozdrawiam.

staż staż

@abandon - Tu nie chodzi o to, kto ma rację, ale kto
przekona do tego, że rymy gramatyczne i dokładne, a
idąc dalej w ogóle rymowanie - ma sens. Jeszcze
jeździmy na koniach i końmi, piszemy na klawiaturze,
ołówkiem, piórem, długopisem; co jest pod ręką i
wygodniejsze. Krytycy swoje, ludzie swoje. Jedni
piszą pod krytyków, inni by się wyrazić, siebie i
rzeczywistość lepiej zrozumieć. Cenniejszy jest
krytycyzm wobec jakości pisania, rozumianej jako
trafność i oryginalność spostrzeżeń, a nie
deprecjonowanie specyficznych rymów. Jakiego
potakiwacza? Jak mówią Panu Mistrzu, to jest Pan
usatysfakcjonowany, a jak staż uważa coś za
wydumane(niechby i nieprzekonywająco), to już nie ma o
czym rozmawiać? Nie próbuje Pan stawiać sztucznych
granic, erystyką odpowiadać na moje argumenty? Wobec
tego dyskusja zakończona. Pozdrawiam.

@PLUSZ 50 - Tak, to Gałczyński, ale co miał przez to
na myśli, nie mam zielonego pojęcia. Ale przykład był
po to, by i u K.I.Gałczyńskiego dostrzec rymy, o
których mowa w komentarzach. Również pozdrawiam.

AMOR1988 AMOR1988

Końcówka jest genialna i daje wiele do myślenia,
pozdrawiam :)

abandon abandon

stażu*, tak myślałem, nie przyjmujesz wiadomości,
prostego przekazu. Gdzie napisałem, że trzeba
kogokolwiek wyrzucić do kosza. Wymienieni poeci, to
nasza nasza spuścizna narodowa. Trzeba ją pielęgnować
i czcić, ale to nie te czasy, żyjemy tu i teraz, nie
jeździmy na koniach i nie piszemy piórem gęsim. Bądź
poważny. Pisz sobie jak chcesz, co mnie do tego,
zasklep się w zmurszałej skorupce i licz wejścia na
Beju.
Albo nie tak, weź ten wierszyk i wystaw na inny
portal, jeśli mnie nie jesteś w stanie zrozumieć o
czym mówię, a może wyślij na ogólnopolski konkurs
poezji, na pewno krytycy go dostrzegą...
Rozmawiamy na dwóch płaszczyznach, które nigdy się
przetną. Potrzebujesz słuchacza i potakiwacza, chyba
źle trafiłeś. Przelewanie pustego w próżnię. Tracę
czas.
Sam sobie pisz komentarze i odpowiadaj na nie, to
załatwi sprawę.
Do nie pisania.
Miłego.

PLUSZ 50 PLUSZ 50

Witam
Jeśli w Pana komentarzu jest cytat z Konstantego to
"Trzciny twoje pozłacam"
jest u niego.
Dziękuję za odwiedziny i komentarz
Pozdrawiam serdecznie PLUSZ 50
(autor myślątek)

staż staż

Panie Zbigniewie. No nie! Piosenka to nie poezja? A co
to jest piosenka? Tekst plus melodia. A jaki tekst
wzrusza? Jacek Cygan to Kochanowski? Co napisane
dzieści lat temu to "złom"? Do kogo siegali Grechuta,
Demarczyk? Rymy weryfikuje treść. W piosence dodają
śpiewności, łatwości zapamiętania i nucenia w
przypływie dobrego humoru. Są z człowiekiem na
codzień. Nie ceni się ich? Przez kogo? Pana nie
przekonam, ale może paru czytelników, którzy
zignorują przemądrzałe uwagi o niewłaściwych rymach i
skupią się na ciekawej, pozbawionej ogranych metafor i
powielanych banałów, treści. Rymy podpowiadają
skojarzenia łączone z opisywana sytuacją. Czy Pan
naprawdę uważa, że treść podana "na tacy" to nie jest
poezja? To jest stawianie sprawy na głowie. Ktoś chce
odgadywać zagadki psychologiczne i egzystencjalne
peela, to niech odgaduje i snuje własne teorie i
interpretacje, ale czy to dla wszystkich jest poezją
i do tego nowoczesną, współczesną? Wątpię.
Był wierszyk(pobłażliwie traktuję własną
(wy)twórczość) o komentarzach, a dyskusja jest o
rymach. Zawsze coś.
I na koniec coś z "pamiętniczka":
Czyżby rozsądku nadszedł moment?
Coś dzieści czytań – jeden koment!

Jedna Bejowianka mniej! Co za sukces!

abandon abandon

staż*, rymów się nie proponuje, rymy samemu trzeba
sobie znaleźć do treści. Zresztą nie proponuję
gotowców, a jedynie wytyczam ścieżki, jeśli ktoś chce
skorzystać z rad i raczej są to uwagi na przyszłość.
I co przywołane przykłady mają potwierdzić?
Jasnorzewską sprzed 100 laty? Norwida, czy
Baczyńskiego sprzed 80 laty, a Osiecka pisała teksty
piosenek, to co innego. Teraz takich rymów już się nie
używa. Nie chcesz słuchać tylko się konfrontować.
Powyższa treść jest, jak każdy widzi, co więcej trzeba
opowiadać? Dlatego że nie ma liryki nie ma czego
interpretować, wszystko podane na tacy. Co innego
forma. Może nie jest najważniejsza w wierszu, ale to
podstawa, fundament, na którym buduje się treść.
Właśnie dlatego, że cenimy czytających i ich
inteligencję nie piszemy rymowanych byle jak. Ma być
rym, rytm przynajmniej zgodny z sylabizmem czy budowa
zdaniowa.
A ilość czytań bardziej bierze się nie z utworu, a
czytania komentarzy ;)
Mam nadzieję, że to nie do mnie ten snobizm, próżność
uważającego się za poetę, bo wrócimy do punktu wyjścia
i znowu zmieni się ton konwersacji.
To co napisałem wyżej właśnie jest czytanie ze
zrozumieniem, a Ty nadal swoje, więc znowu nie widzę
sensu.
Pozdrawiam.

staż staż

Panie Zbigniewie, nie zaproponował Pan cenniejszych
rymów, ale skoro nie musiał - nie ma sprawy.
Spojrzałem na ilość czytań, więc widać, że ludzie
czytają i o to przecież głównie chodzi. Ceńmy
inteligencję czytelników, nie zwodząc ich modą,
snobizmem, próżnością udających, czy uważających się
za poetów.

Kilka cytatów, celowo nie podaje autorów, ale kto
oczytany i osłuchany z poezją pewnie się domyśli.
Zresztą, gdy ktoś poprosi, podam autorów w ewentualnym
kolejnym komentarzu.

"Byliście może kiedy w Ogrodzie Miłości,
co otwarty jest zimą i latem?
Sa tam klomby i palmy cudownej piękności –
– ubodzy zaglądają przez kratę.

Daruj nam, szara Wisło,
że my już nie przy sobie,
wspomnij nas, dobra Wislo,
dwoje serc, dusze obie…

Nogą odepchnąłem ten brzeg, co pokornie
Zgiął się pod moim obcasem.
I skrzypiał mi on, że jest męczeńskim, wytwornie
(Ale przeklinał mnie basem!).

Przez nasze oczy próżne łez
o ziemio! płyń polami swemi,
aż każdy z garścią wolnej ziemi
będziem szturmowac czas, co jest
jak popiół wiary, Wzniesiem dom
żelazny – ludom, burzom, snom.

Tyś jest jezioro moje,
Ja jestem twoje słońe,
Światłami ciebie stroję,
Szczęście moje szumiące.
Trzciny swoje pozłacam.
Odchodzę i znów wracam.

Nie pijmy za błędy na górze,
Tam nie zmienia się nic mimo lat
Znasz prawdę o "głowie i murze” ?
Daj spokój, za piękny świat… "

Czy to jest liryka? Czy to są rymy gramatyczne i
dokładne? Pytanie chyba? retoryczne.

Tutaj przeszkadzają? W czym?
Mają sens, współgrają z treścią, są śpiewne.
Gdy treść nie jest banalna, rymy się w nią wtapiają,
uzupełniają ją.

I refleksja: czepianie się takich rymów(nie dotyczy to
wyłącznie Pana), ignorując treść, można chyba
uzasadnić jedynie uprzedzeniem( bywa, że przede
wszystkim do autora). Cóż wierszyk jest o
komentowaniu, a dostrzeżono jedynie rymy. Czy to jest
uważne czytanie, ze zrozumieniem?

@ Galeon356 - Czy konto już odblokowane, bo widać
frustrację?

abandon abandon

stażu*, nigdy nie używam rymów gramatycznych, może
kiedyś, jak zaczynałem… Rymy gramatyczne nie są
współcześnie cenione, takimi pisał jeszcze Kochanowski
ponad czterysta lat temu. Gramatyczne są łatwe do
zestawienia, oklepane przez stulecia i psują
dzisiejsze rymowanie. Rym, który pierwszy przyjdzie na
myśl, nie będzie dobry. Nikt nie mówił, że ma być
łatwo, wszystko wymaga trudu. Gramatyczne jedynie nie
przeszkadzają w zabawnych wierszykach, podkreślają
groteskowy charakter.

Zapis wiersza, czyli mowy wiązanej z rymami i
podziałem na wersy i strofy, ale liryka to coś więcej.
Czasem wiersz, to nic innego jak proza zapisana
wersami, a gdzie środki stylistyczne poetyckiego
wyrazu? Może wierszyk, ale nie wiersz.
Ewentualnie można mówić o fraszce, jako jednej z
gałęzi liryki, ale fraszka jest krótkim utworem
ironiczno-humorystycznym z trafną inteligentną puentą.
Limeryk pewnie też jest swego rodzaju fraszką, choć
ze specyficzną budową – zmiana rytmu i zaskakująca
puenta, może absurdalna, może ciekawa gra słów
wywołująca uśmiech.

Poza tym zwracaj się do autora poprzez jego utwór, a
nie skręcaj w stronę autora ad personam, bo zabrniesz
w ślepą uliczkę i nie będzie to wiarygodny komentarz.

Galeon356 Galeon356

Nuda. Pies koń, krowa.

Droga na Ostrołękę

staż staż

@abandon - Zakładając, że Autor tu zajrzy,
zaproponuję bez zobowiązań: skoro padł zarzut o rymach
gramatycznych, jakich by użył, by oddać tę treść? I
naprowadzę dlaczego napisałem "zmyśleniem". Komentarz
jest prawdziwy, gdy odnosi się do treści wiersza i ją
komentuje. Jest zmyślony, jest insynuacją, jeśli mówi
o tym, czego trudno się dopatrzyć w treści. Przykład:
""Spadek formy, odpływ weny, przymus pisania?"

Taki komentarz zamieścił Pan dziś pod jednym z
wierszy...

Zauważyłam, że doskonale pasuje do pana fraszki. Czyż
nie? " , zamieszczony pod fraszką "Pomoc". Czy wiersze
to wyłącznie liryka? Tylko takie można nazwać poezją?
Czym są fraszki, czym limeryki, czym wiersze
Szymborskiej pisane w minionym ustroju? Nie prowokuję
do dyskusji, używam argumentów, by zastanowić się, nad
raczej kategorycznymi stwierdzeniami w pierwszym
komentarzu.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Bella Jagódka

Ola

AMOR1988

magda*

(OLA)


więcej »