Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj
Więcej wierszy na temat: Obyczaje

ratler...

...słów kilka o rasach(pół żartem, pół serio:)

niewyględna mała sarna
oczy żabio wyłupiaste
a postura? całkiem marna
powiedziałbyś - pasztet!

sroce wypadł spod ogona
perwersyjną dość krzyżówką
może to nie żaba z sarną
tylko żółw z lokówką?

drżenie chyba w genach przejął
od praprzodków rączej kury
głos kastrata wzrost kurdupla
i wredny z natury

twórca tego ,,ośmiocudu"
moralkacem wita rano
rasa fałszu noży w plecach
wbrew...hipo(potamom:)


autor

użytkownik usunięty

Dodano: 2013-11-06 11:37:15
Ten wiersz przeczytano 1667 razy
Oddanych głosów: 16
Rodzaj Rymowany Klimat Ironiczny Tematyka Obyczaje
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (71)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

lucjan, Zosiak...no cieszy me oczy wasz ogląd mej
nieopierzonej tfurczości:)

Zosiak Zosiak

Ech, tuhajbej... ;)

lucuś50+ lucuś50+

Cha::) Fajny ośmiocud...a jakie formy językowe: dla
mnie- nowe:)))
Pozdrawiam:)

mixitup mixitup

tj, bywam i czytam a, że nie komentuje, czasem
milczenie jest jest bardziej wymowne. Bywam tylko tam
gdzie wiem, że czytając znajdę coś dobrego. Tutaj
bywam zawsze, tylko ostatnio staram się nie czytać
komentarzy dla zachowania resztek zdrowia:)No dobrze,
postaram się częściej zostawić ślad, że byłam:)) A
wracając do wiersza no cóż dobra ironia, satyra to coś
co cenie umiejętność doboru słów powala na kolana..
pasztet z sarny.. doprowadził mnie do łez ze śmiechu:)

Cecylia Dąbrowska Cecylia Dąbrowska

Trochę uśmiechnęłam się z tego ośmiocudu,trafne
spostrzeżenia. Taki jest nasz świat, z różności,
czasem dla próżności... Pozdrawiam

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Krzysiu a Ty jak zwykle na chłodno. myślę że
podzieliłeś role bez znaczenia czyja komu.szkoda że w
tej formie musiałeś zajrzeć ale...nie zawsze kawior.

Krzysztof Kwasiżur Krzysztof Kwasiżur

"Niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo;
Ale że to ślepemu nieznośne się zdało,
Iż musiał zawżdy słuchać, co kulawy prawi,
Wziął kij w rękę: "Ten - rzecze - z szwanku nos
wybawi".
Idą; a wtem kulawy krzyknie: "Umknij w lewo!"
Ślepy wprost i, choć z kijem, uderzył łbem w drzewo.
Idą dalej; kulawy przestrzega od wody -
Ślepy w bród: sakwy zmaczał, nie wyszli bez szkody*
Na koniec, przestrzeżony, gdy nie mijał dołu,
I ślepy, i kulawy zginęli pospołu.
I ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył,
J ten, co bezpieczeństwa głupiemu powierzył."

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

nie dość że polskiego nie zna to jeszcze obcych używać
nie umie.niemiec jeden.

Czatinka Czatinka

Sąsiad ma ratlera i bestia rano spać nie daje tera :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

swicha.żebym nie pobłądził:)chodzi o bohatera czy to
co pod tekstem bo...tam pszeesz nic nie ma?

swicha swicha

Dziad sprzęt zdurniał :-) :-) :-) :-)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »