Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Sarna

biegła ze mną niosąc korale
w potokach zatrzymywaliśmy się dla ochłody
woda z gór pięknie lśniła na jej sierści, oczy dwie krople
przystanki wśród śmiechu i szukania dojścia do wód ziemskich i niebiańskich

orzeźwieni w podróży donikąd
w pogoni za chłodem, jasnością i rozpływającą się przyjemnością
nieintencjonalne śmiechy, spojrzenia, grzech czysty
odpoczęła dusza gdy zasnęli tyrani

zło zostało inaczej zdefiniowane, krzywda duszy odsłonięta
powrót przed nami, na razie czuć fazę wstępującą drogi
która nazywa się oddalanie i ucieczka
wyjęliśmy pokarmy by zjeść bluźnierczą ucztę

granice człowieczeństwa i zadowolenia maluczkich
zostały przekroczone, wody nieba zaczerpnięte do dzbanów
smutki przepędzone, powrót przed nami
dla marynarza domem może być cały świat

autor

Belamonte

Dodano: 2019-12-16 15:41:50
Ten wiersz przeczytano 869 razy
Oddanych głosów: 7
Rodzaj Toniczny Klimat Optymistyczny Tematyka Przygoda Okazje Pierwszy Dzień Wiosny
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (6)

AMOR1988 AMOR1988

Pomysłowo w twoim stylu.

Belamonte Belamonte

Dziękuję wam za przeczytanie, to było w Górach
Izerskich. Ale jasność czy chłód to nie jest
precyzyjny cel, może improwizowany, to się zgodzę. Już
się lepiej nie napisze, można najwyżej jeszcze raz od
początku.. Jeśli chodzi o powrót to wolę nie sugerować
gdzie, ale może też do rzeczywistości. Jej, pływanie
po morzu to musi być coś, ja tylko materacem,
kajakiem, wodolotem i wpław :-) Pozdrawiam

Mgiełka028 Mgiełka028

Czytałam wiersz i zatrzymywała się przy każdej strofie
na dłużej. Kończyłam czytać i wracałam do początku.
Niesamowity wiersz ! Pozdrawiam :)

miniek1831 miniek1831

Najlepiej czułem się na morzu, choć od lat jestem na
ladzie, to sentyment do wędrówki po wodach pozostał,
śnie i marzę że może kiedyś...ale to nie możliwe.
Pozdrawia marynarz

ireneo ireneo

Może co dopiero z tego wyjdzie, ale gdy nie będzie
noszenia w biegu czy zjadania uczty. Nie da się
zmierzać donikąd gdy jest tu wskazany cel - po chłód
jasność itd. Kłóci się ten powrót. Sugeruje to że do
czegoś, tu domu. Jeśli to kokieteryjną przesadą jest
deklaracja o wolności w której domem jest cały świat
(dla marynarza). Z głosem, bo walory dostrzegłem już:)

anula-2 anula-2

Wycieczka z sarenką-
powściągliwą panienką.

Pozdrawiam Berlamonte, zawsze napiszemy to - co nas
zaskoczy, takie potoki i sarny są w moich Sowich
Górach.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »