Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

SEKRET GMINNEGO POETY

Wariacje na temat tworzenia


Dość często przyznam w ostatnim czasie, przerywa wokół mych uszu ciszę.
Jedno dość uporczywe pytanie. „Jak pan kolego, swe wiersze pisze?”
„Gdzie żeś pomysłów znalazł pan źródło, i jak pan składa słowa i rymy.”
„Tylko bez krętactw i całą prawdę, najlepiej dzisiaj poznać musimy.”
Różnie to bywa powiem wam szczerze, z radia mnie czasem użądli słowo.
Czasem ktoś głupio chlapnie w kolejce, i już mam temat, całkiem bezcłowo.
I się przyklei z tyłu za uchem, takie byle co, całkiem bez treści.
I się odczepić za Chiny nie chce, i wciąż się chwali, co się w nim mieści.
I tak mnie męczy i tak mnie dusi, nie dając zasnąć prawie do rana.
No i chcąc nie chcąc mówię, niech będzie, musisz, to majstruj ze mnie bałwana.
Lecz po godzinie uczciwej pracy, choć to jest dziwne, się okazuje.
Że sens się znalazł nagle pod płotem, i prawa z lewą jakoś pasuje.
Jeszcze godzinka, czasem kwadransik, z wyrazów tkana pęka kurtyna.
I ukazuje się w blasku fleszy, piękna, lecz całkiem naga dziewczyna.
I nowy problem kosmicznej miary, spada na głową mą w jednej chwili.
Nagą ją przecież stąd nie wypuszczę, a ją do ludzi zwyczajnie pili.
Zatem zaczyna się pokaz mody, bielizna, halki, suknie i buty.
I wszystko piękne i wszystko modne, i finansowe ma mieć atuty.
W rymy ubieram ją oraz słówka, prosto od Diora i Armaniego.
A ona ciągle mi nosem kręci i ciągle pragnie czegoś nowego.
I tak przystrajam ją przez dni parę, ciągle znajdując jakiś mankament.
To za wysokie buty włożyła, na szyi za bardzo świeci diament.
I pewnie trwało by to do wiosny, i miałbym ciągle na nią baczenie.
Gdyby nie nowa naga co nagle, się pojawiła na bocznej scenie.
Chociaż mnie gryzą pewne skrupuły, nie uda rozbić się ściany głową.
Starą posyłam więc między ludzi, potem zaczynam ubierać nową.
No i to było chyba na tyle, teraz się puenta mądra zaczyna.
Najlepszym lekarstwem na dziewczynę, jest rozebrana druga dziewczyna.

Dzięki za miłe wpisy. Boję się tylko że zacznę nosem chmury znaczyć.

autor

Gminny Poeta

Dodano: 2019-12-09 09:15:14
Ten wiersz przeczytano 301 razy
Oddanych głosów: 15
Rodzaj Rymowany Klimat Wesoły Tematyka Sztuka
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (16)

Renata Sz-Z Renata Sz-Z

Masz wspaniałe poczucie humoru:)
"Nieubrany wiersz" jak naga dziewczyna
drżeć z zimna szybko zaczyna.
Przychodzi druga rozgrzana jak piec,
natychmiast wiersz piszesz i już wiesz, że " z tej
mąki będzie chleb" ;)
Każdy poeta potrzebuje
weny-podniety,
żeby wzlecieć w chmury.
Niekiedy...spada niestety ;)

ale Tobie Gminny Poeto to nie grozi,dajesz powód do
radości i uśmiechu:)

fatamorgana7 fatamorgana7

Jak to dobrze czasem coś tak wesołego i fajnego tu
poczytać :) Ja ostatnio trochę smęcę, więc tym
bardziej cenię sobie taki lekki powiew humoru.
Pozdrawiam :)

AMOR1988 AMOR1988

No wesoło ten wywód i z rewelacyjnym oraz kuszącym
zakończeniem.

promienSlonca promienSlonca

Witaj, na Beju!

Wiersz, rozbawił mnie.
Więc myślę, że będzie dobrze.:)

Pozdrawiam serdecznie.:)

wolnyduch wolnyduch

Jak dla mnie wiersz napisany pomysłowo i z polotem,
msz każdy temat nadaje się do pisania, tak jak
słusznie Autor zauważył, fajna puenta, no cóż, panowie
tak mają, że lubią zmieniać dziewczyny:)
Dobrej nocy życzę :)

Mgiełka028 Mgiełka028

Dzięki za uśmiech, a puenta świetna. Pozdrawiam :)

mily mily

Mi to raczej nagle pod płotem.
Nie piszę w nocy, bo noc nie jest od pisania ;)
Gadatliwy Autor, ale sķładnie.
Pozdrawiam :)

M.N. M.N.

miało być "dwie gołe Weny" :)

M.N. M.N.

O jeny, ja niem żadnej, a Ty aż dwie Weny... Fajny
wiersz z dużą dozą humoru, pozdrawiam.

Gminny Poeta Gminny Poeta

Anulka, przyznam się, że mam inne sposoby na chandrę.
A nastrój jak dotąd mi dopisuje, no chyba, że wiesz
coś czego ja nie wiem. Jeśli tak to śmiało podziel się
rewelacjami.

anula-2 anula-2

Jak masz zły humor pędź do... Nocnego-
Poety, drogi, zły nastrój przegoń.

Miłego dnia.

jastrz jastrz

Średni wiersz z rewelacyjną pointą.

e.jot e.jot

Toteż nie wymagam - ba, rozumiem.

Gminny Poeta Gminny Poeta

e.jot coś czuję że ciebie lubię. Trudno jednak od
faceta wymagać by miał inne skojarzenia.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »