Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Sen

...na Podstawie prawdziwego snu....oby sie nigdy nie urzeczywistnil ...

W moich snach od kilku dni
jeden obraz mi się śni
Stojąc na szczycie góry
z rękoma uniesionymi w niebiosa
wymawiam pewne imię kobiety
chcąc ją przywołać
Rozglądając się wokoło
czekam aż się pokarze
ubrana w suknię śnieżnobiałą
Nagle cichy wiatr nabiera siły
księżyca blask zakrywają ciemne chmury
cały świat ogarnia mrok
czuję na plecach jej zimny oddech
odwracając głowę widzę na twarzy strach
a w oczach błagalne łzy płoną
usta proszą mnie o pomoc
Całe te ciało ogarnia cierpienie
ja stojąc nie wiem co się dzieje
Gdy nagle osuwa się na ziemię
wogóle nie reaguję
nie poznaję siebie
odchodzę zostawiajac ją w bólu
samą w ciemnościach
widząc jak dłoń do mnie wyciąga
oddalam się
a serce otaczają grube ciernie
i czując swoje łzy
mówię tylko
- Wybacz , tym razem nie pomogę ci

autor

MarianT

Dodano: 2004-12-09 00:35:30
Ten wiersz przeczytano 442 razy
Oddanych głosów: 7
Rodzaj Rymowany Klimat Mroczny Tematyka Nadzieja
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »