Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Sen o czerwonym kapturze

(Pyszna Niobe! - nie ważne... - czyją byłaś córką.)
- Fakt - faktem... - przez swą pychę - w kamieniu zamarłaś.

Mentalnie... - z czerwonego wyrastam kapturka:
- poznałem!.. - psy. (- wiem dobrze...) - jak skaczą do gardła.


(- Tyś... - poetą kultury... - grzebiącej się w sobie.)

I „wiem, że nic nie wiem... „ (– podstawowe szkoły.)
Boże – schyl się nade mną... - W przypływie choroby
spoglądam... (- gubiąc oczy...) – w stoliczne cokoły.


Jeśli ujrzysz swą wielkość – zawsze zginiesz marnie.
(- on - w kapturze... (– generał... ) – to przewoźnik stada).

- Kto wchodzi na cokoły – ten łatwo z nich spadnie...

( - dlatego... - przy podłogach! - o cokołach gadasz...)*


ok. 1986 r. Końcowa redakcja z 07.11. 2018 r.


* - w 1986 r. zaodowo trudnilem się z konieczności i zamiłowania produkcją uslugową pakietów, mozaik i listew - w tym - cokołow przypołogowych - stanowiących wykończenie zrealizowanego dzieła ( - zgodnie z umową o dzieło)

(i tacy... - postaczkowie - potrzebni na tacy...)

Dodano: 2018-11-07 00:02:58
Ten wiersz przeczytano 341 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Sylabiczny Klimat Obojętny Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (9)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Dziękuję, za głos rozsdąku: to początkowo był bardzo
schizofeniczny wiersz, teraz - tylko - niewiarygodny.
Wył. własnej innercji i chorobie - zawdzięczam,ze
jestem tylko tym - kim jestem - ochroniarzem na
szeregowym stanowisku.
Pozdrawiam serdecznie:)

filutek82 filutek82

W pierwszym wersie, cóka nie wymawia "r"
Kto się wywyższa itd...
Ci, co budują są fundamentem, podstawą tego, co wyżej.

Podkop fundament, a zawali się cała "wierchuszka"
Pozdrawiam.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Miło mi! - anno! krzemanko, Teresko wandaw i
jastrzu,ze zechcieliście zarzec do mojego wiersza. -
Dziękuę! - i pzepraszm, ze go zmienlem - unieważniając
jakby Wasze komentarze. W 1986 r, nie wpelni
wiedzialem (i nikt nie wiedział...) - jaki wiersz
powinien poneść kształt. Był pisany w amch bardzo
ogónych założeń, a ja - poprostu - jak zwykle - nie
wykazałem starań osobistych.
Pozdrawia serdecznie:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Jastrzu!- z uwagi na skojarzenie czerwoneo kaptura
zawodem kata - odstąpiłem go - słusznie - innej osobie
(w latach osiemdzisiątych - formalnie - osoba nr. 2) i
w pelni uprzytomnilem sobie odbytą - a wtedy - tylko
zamierzaną drogę. W chwili pisania - 1986 r. - to było
jeszcze nieokreślone, niewiadome - przze mnie -
przeczuwane jedynie - i nie wiedzialem jaka w tym moja
rola - prosaczk, wyrobnika - chorego na schizofrenie.
Tak więc- wobec wielkiej niewiadomej - w1986 r, wiersz
o przyszłości nie mogł być zakończony.
Pozdro:) - dzięki za kom.

jastrz jastrz

No cóż... Czerwony Kapturek dorósł i stał Czerwonym
Kapturem. A czerwony kaptur to od stuleci atrybut
kata...

wandaw wandaw

Swietny wiersz z zawsze aktualnym przesłaniem :)
Wktorze pozdrawiamy serdecznie razem z Remisiem i
czekamy na następny Twój wiersz :)

Babcia Tereska Babcia Tereska

Wiersz prawie antyczny a wciąż aktualny,
pozdrawiam

krzemanka krzemanka

Podoba mi się ten antypychowy tekst.
Czy w końcówce nie miało być "na ogół"? Miłej środy:)

anna anna

- Kto wchodzi na cokoły – ten łatwo z nich spadnie...-
te antyczne do dziś podziwiamy.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Bella Jagódka

Ola

magda*

(OLA)

AMOR1988


więcej »