Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Stajenny 2

Słońce chyliło się ku zachodowi. W okolicznych domach zapalono światła. Półmrok powoli wpełzał do stajni.
Konie wracały niechętnie z pastwiska. Ociągając się, jeszcze skubały trawę. Stado popędziło w końcu za czarnym wałachem, kierując się ku wejściu do stajni. Rozległ się głuchy tętent kopyt po betonowej podłodze, tak jakby dobosz uderzał pałeczkami w bęben.
Ija, ija - dobiegło z końca stajni. To dwa brązowe konie, podobne do siebie jak dwie krople wody - nie były zadowolone ze swego towarzystwa... Zakłębiło się znienacka. Antagoniści się pogryźli.
Stajenny otwierał boksy, wpuszczając zwierzęta po kolei do środka.
- Maryla, gdzie jesteś?
- Chcę zapędzić Derka do boksu.
Łagodnym ruchem ręki lekko dotknęła zadu brązowego konia. W półmroku stajni, w której wirowały kłęby kurzu, konie były nie do odróżnienia. Dał się słyszeć głuchy trzask. Żona stajennego krzyknęła i upadła na podłogę. Przetoczyła się dwa metry dalej, aby uniknąć stratowania przez rozzłoszczonego konia. Był to niestety nie ukochany Derek a niegrzeczny i agresywny Lampi, wzięty na przechowanie.
- Maryla, co się stało?
- Kopnął mnie - zaszlochała żona stajennego.
Wówczas gospodarz silną ręką złapał Lampiego za kantar, wciągnął do boksu, zaryglował bramkę i pomógł wstać zranionej żonie. Potem zaprowadził ją do pokoju obok, gdzie obejrzał zranioną nogę. Wyglądała okropnie.
- Zadzwonię na pogotowie. Nie wiadomo czy noga nie jest złamana - powiedział.
- Nie wiem. Okropnie mnie boli i jest bardzo spuchnięta - szlochała.
Pogotowie przyjechało po kilkunastu minutach i zabrało ją do szpitala.

Cdn

Dodano: 2019-04-16 08:49:50
Ten wiersz przeczytano 1238 razy
Oddanych głosów: 64
Rodzaj Bez rymów Klimat Refleksyjny Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (22)

pietras pietras

+36, premia wypłacona!

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Koń zabił mojego teścia. Tzn. zabił go zanim moim
teściem został i zanim go w ogóle zdążyłem go poznać..
Zgrabne opowiadanie miłośnika koni. :)
Pozdrawiam.

fatamorgana7 fatamorgana7

Ciekawa historia.
Pozdrawiam wciąż świątecznie :)

kowalanka kowalanka

to już mała powieść...wciąga treścią:)pozdrawiam

marcepani marcepani

Dobrze się czyta, tekst wciąga i działa na wyobraźnię
- Alleluja!

marcepani marcepani

Dobrze się czyta, tekst wciąga i działa na wyobraźnię
- Alleluja!

waldi1 waldi1

Dalszy ciąg piękny jest czekam na dalszy ... Wesołych
Świąt Alleluja ...

loka loka

Super.Pozdrawiam i radosnych Świąt życzę.

karmarg karmarg

wciągające i bardzo dobre sa Twoje opowiadania o
koniach które bardzo kochasz - pozdrawiam życząc
Wesołych Świąt pełnych ciepła :-)

KlinikaZmysłów KlinikaZmysłów

Mam wrażenie, że o koniach mógłbyś opowiadać bez
końca. Pachnie cudowną pasją. Życze Pogodnych Świąt.
Dziękuję za odwiedziny i interesujące wpisy.

TOM.ash TOM.ash

Wesołego Alleluja!

DoroteK DoroteK

niesamowite są te opowieści stajennego, fascynujący,
zupełnie mi nie znany, dotąd, świat :-)

wandaw wandaw

Razem z Remisiem w ciszy i w zadumie pozdrawiamy i
życzymy
Zdrowych i błogosławionych Świąt Wielkanocnych. Niech
Zmartwychwstały Pan Błogosławi całej Twojej rodzinie i

Tobie

@Najka@ @Najka@

No i stało się...konie mają
charakter.Pozdrawiam...czekam na cd...Pozdrawiam i
zdrowiutkich świąt..

Angel Boy Angel Boy

Wiersz bardzo wyraźne woła do refleksji :) Pozdrawiam
serdecznie życząc Pogodnych i Wesołych Świąt
Wielkanocnych +++

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »