Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Stajenny 4

Lodowaty wiatr wciskał się przez nieszczelne okna do środka stajni. Metalowe rynny jęczały głucho.
W kuchni wesoło mruczał piecyk. Stajenny wraz z żoną, popijając gorącą herbatę, snuli wspomnienia:
- Czy pamiętasz Maryla zimę dwa lata temu? Silny mróz unieruchomił pociągi, bo zamarzła trakcja. Trzeba było czekać na nie godzinami.
- Tak, pamiętam. Nasz samochód zamienił się przed stajnią w bryłę lodu. Przez dwa tygodnie nie mogliśmy go używać.
Małżonkowie przywołali wspomnienia. Tak, początki były bardzo trudne. Stary budynek, który poprzedni właściciele sprzedali ich córce, wymagał gruntownego remontu. Hodowali w nim kury - nioski, które nagle zaczęły masowo zdychać. Córka wzięła w banku kredyt i zaczęła remont. Ponad dwa miesiące trwało usuwanie ptasiego nawozu. Tam, gdzie znajdują się obecnie boksy, stał wypalony wrak samochodu. Poprzedni właściciele zdemontowali nawet kaloryfery a instalacja elektryczna i wodociągowa była uszkodzona.
- Pamiętasz jak robiłaś wylewkę, by załatać dziurawą podłogę? - spytał stajenny żonę.
- Tak. Malowaliśmy ściany, uszczelnialiśmy szpary
w poddaszu a na pokrycie całego dachu papą zabrakło pieniędzy - powiedziała.
- Kochane autko. Woziliśmy nim cegły i tylko raz nawaliły resory. Sama zaprojektowałaś kominek w hallu i nadzorowałaś jego budowę.
- A ty zrobiłeś siodlarnię. Piłowałeś deski i wierciłeś otwory w ścianach na podpórki dla siodeł.
- A Dominika wraz z kolegami wymurowała boksy dla koni.
Za oknem deszcz bębnił o parapety. Rynny wypluwały strumieniami wodę, ale kuchenny piecyk grzał przyjemnie.
- Ubiegłoroczna zima była też trudna. Zamarzła cała instalacja wodociągowa. Pamiętasz? - zapytał stajenny.
- Oczywiście. Kupiliśmy otuliny, jednak niewiele to pomogło. Za mało ich było i nie wystarczyło pieniędzy na całość - odpowiedziała.
- Woziliśmy z miasta codziennie kilkanaście pięciolitrowych pojemników z wodą dla koni. Gdy ustały mrozy, trzeba było palnikiem podgrzewać instalację i zmieniać zawory - powiedział.
Stajenny wówczas często napełniał wiadra i koryta śniegiem. Nie miał czasu by włożyć rękawiczki a konie były spragnione. Cieszyły się, gdy podawał im do pyska śnieg. Kiedy żona była zajęta inną pracą, nosił zmarzniętymi rękami sprasowane bele siana i słomy. Mieszał też owies z lodowatą wodą. Konie musiały dostać posiłek. Znosiły doskonale mróz i urosła im piękna sierść.

Cdn

Dodano: 2019-04-26 09:32:49
Ten wiersz przeczytano 873 razy
Oddanych głosów: 63
Rodzaj Bez rymów Klimat Refleksyjny Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (19)

Bella Jagódka Bella Jagódka

Przykład kolejny. Minął jeden dzień. Komentarzy od
wczoraj zero, za to przybyły cztery głosy. Cuda
jakieś, dziwy nad dziwy. W "konia" nas robi koniuszy
upss stajenny. Propozycja PP nie przejdzie, aby
wstawić "radary"??? Poprostu zaprzestań tych działań,
bo same z siebie głosy nie wstawiają się pod wiersze,
które zaistniały jakiś czas temu. Na bieżąco i owszem
jest zainteresowanie danym tekstem, ale zapisanyni
dużo, dużo wcześniej. Zresztą rób co chcesz, ale daruj
sobie uwagi, że niebieskie piórka nobilitują Ciebie do
lepszego pisania. Skoro sam musisz siebie doceniać to
to rób. Tylko nie mydl oczu, że to bejowicze tak
głosują. Może jtoś naiwny w to uwierzy ja nie.
Wspominałam, że piszesz lepiej niż na początku, ale
zaczynasz " gwiazdorzyć.

Bella Jagódka Bella Jagódka

Ha, ha nunek brawo, bystre oko. Wiedziałam, że coś nie
tak z tymi kolorami piórek u PP.

pietras pietras

Galopuje na tym koniu, aż orła wywinie, bo przecież
spryt już nie ten, a i wzrok coś kiepściutki.

nunek nunek

A tu jeszcze dramatyczniej 14 komentarzy 52 glosy.

(OLA) (OLA)

Jurku, miło się czyta takie wspomnienie, które z
perspektywy czasu są takie odległe i zarazem bliskie;)



Pozdrawiam jak zawsze serdecznie i Uśmiech ślę,Ola:)

@Najka@ @Najka@

...i zebrało się na wspomnienia,ale to co z trudem
osiągnięte najbardziej cieszy.pozdrawiam serdecznie.

marcepani marcepani

eh, ileż to trudu wnieśli w stajenny przybytek... ile
pasji, nieugięci - podziwiam.

KlinikaZmysłów KlinikaZmysłów

No to szykuje się dobra książka. Czekam na ciąg dalszy

Iris& Iris&

Wciągająca opowieść...
Pozdrawiam milutko:)

mily mily

Dobrze się czyta.
Pozdrawiam :)

BordoBlues BordoBlues

masz dobre pióro, a opowieść wciąga. pozdrawiam :):)

Sotek Sotek

Zastanawiam się, czy w obecnych czasach byłby ktoś
gotów na takie poświęcenie.
Pozdrawiam
Marek

karl karl

gdyby konie to wiedziały, wody by mniej piły, w
piecach napaliły.
Rżeniem by światu przekazały jacy to są wielcy
ludzie,tylko świat taki mały.
Pozdrawiam serdecznie

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »