Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Sylwestrowa sukienka mamy.

To moje wielkie, młodzieńcze przeżycie. Podstawiłam inną osobę. Na faktach.

Weszła jak duch przez firany,
wynosi suknię swej mamy,
na bal dzisiejszy chce ją założyć.
Pasąc krowy na ugorze,
upiększa, skraca, jak może.
Panie, pozwól do szczęścia jej dożyć.

Już noc zasłony upięła,
macocha dawno usnęła,
a tam grają, aż słychać z daleka.
Pełniutka strachu i smutku,
opuszcza dom po cichutku.
i na zabawę szybko ucieka.

W chlewku sukienkę zmieniła,
na tą co w polu uszyła,
a buciki macochy jak ulał
i ku radości, uciesze,
już śliczne loczki poczesze,
Niechaj na plecach lekko falują.

Pełna radości, ochoty
gna przez ogrody i płoty,
prosi Boga, by wieczór ten przeżyć.
Myślała drżąca i płocha,
że będzie krzyczeć macocha.
Boże pozwól mi w szczęście uwierzyć.

Stanęła na wejściu sali,
ludzie jej nie rozpoznali.
Panny, jak baletnice wirują.
Każda już z chłopcem pod rękę,
patrzyli na jej sukienkę,
jak kolory ogniste pulsują.

Z miejsca, gdzie grała muzyka,
zbliża się chłopiec jak tyka,
prosi i chwyta, pięknie kołuje.
-Poznałem ciebie jedyna.
Ty z klasy moja dziewczyna.
Jestem szczęściarz, anielsko się czuję.

Ach, chłopiec ciągle coś marzył,
pragnął, by cud się wydarzył.
Znalazłem szczęście – rzecze kochany.
Będzie ślub, piękne wesele.
- Zostań mi żoną Aniele.
Szczęście przyniosła sukienka mamy.

















Miałam 17 lat, a nie byłam nigdy na zabawie, a o balu nie ma mowy. Pasąc krowy przerobiłam sukienkę mamy i biegiem na bal.

Dodano: 2021-01-05 20:00:36
Ten wiersz przeczytano 1268 razy
Oddanych głosów: 43
Rodzaj Rymowany Klimat Radosny Tematyka Święta Okazje Urodziny
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (51)

Madame Motylek Madame Motylek

Pięknie opisane wspomnienia . Biednie, ale
radośnie.Młodość, to
młodość.
Pozdrawiam serdecznie:)

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

Dziękuję marcepani. Miałam wyjątkowe trudne
dzieciństwo. Małżeństwo było jeszcze gorsze. Dziękuję
za komentarz.

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

Bożenko, byłam jedynym żywicielem rodziny.Mąż zwiał.
za 1200 było trudno się utrzymać troje dzieci, siostra
kaleka i ja.Ale się żyło. Pozdrawiam serdecznie.

marcepani marcepani

Jest macocha i przeistoczenie dziewczyny jak w bajce -
ten wiersz ma moc wspomnienia i czaru zarazem -
porusza moje serce. Serdeczności.

molica molica

Broniu to była bogata wypłata...

Moja pierwsa wynosiła brutto 950zł.

Radio "Sonatina" (kupiłam sobie! na raty)
kosztowało 1050zł...

Pozdrawiam z poczuciem, że nasze pokolenie royumie
'dobrobyt' nieco inaczej niż współcześni.

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

O, Bożenko jesteś kochana.Już jako mama trojga dzieci
kończyłam T.R.R. w Ełku. No i bal. Na zakończenie.
Wpłata 200 zł. Ja zarabiałam 1200. Zadzwoniłam do
koleżanki,że nie wpłacę i rezygnuje z balu. Zadzwonili
do mnie, powiedzieli,że nie muszę, abym tylko
przyjechała. Koleżanka pożyczyła mi bluzki. spódniczkę
sama uszyłam. Buty kupiłam nie od pary. Od pociągu
szłam boso. Ale bal zaliczyłam. Pozdrawiam serdecznie.

molica molica

Witam,

tak fajne to wspomnienie...

A bieda i stan faktyczny często nie pozwalały na
zaspokojenie marzeń dziewczęcych.

PS Sam nigdy nie przywiązywalam wagi do 'strojów'
-żal mi było Rodziców - zb edne wdatki,
Dlatego chodzilam skromnie ubrana (jak na moje
czasy , a może skromniej)...

Za to na zakończenie edukacji namówiono mnie na
kupnuo materiału na bardziej odpowiednią sukienke.
Wybrałam organtynę w kolorze bzu.
Uszyła ją nieodpłatnie nasza znajoma.

Butu pożyczyła koleżanka...

Nie napiszę o tym wiersza - nie jestem w stanie -
szaleństwo - od komplementów kręciło mi się w
głowie...

Sprowokowałaś mnie do tego wspomnienia, o którym
niewiele osób wiedziało.

Za to doskonale rozumiem czar Twoich wspomnień.

Uśmiech i pozdrowienia /+/.

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

Dziękuję wszystkim za mile komentarze. Szczęśliwej,
błogosławionej niedzieli.

Rozalia3 Rozalia3

Piękne dziewczęce marzenie o byciu księżniczką,
jedyną. Śliczny wiersz. Pozdrawiam serdecznie:)

Babcia Tereska Babcia Tereska

Piękne wspomnienie Broniu.
Pozdrawiam, wszystkiego najlepszego.

Halina53 Halina53

Wiejskie dziecię, macocha i marzenia... Pięknie ujęte,

Pozdrawiam ciepło Halina

Dziadek Norbert Dziadek Norbert


Jak widać od sukienki miłość też się zaczyna,
ciekawe czy dalszy ciąg miała i jak się skończyła?
Bardzo ładny wiersz. Serdecznie pozdrawiam Broniu
życząc zdrowia i udanego, miłego weekendu :)

bronislawa.piasecka bronislawa.piasecka

Serdecznie dziękuję i pozdrawiam Was kochani. Daj Boże
zdrowie.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Witaj :-)

Piękny wiersz, jak zawsze u Ciebie :-) I faktycznie,
jak historia Kopciuszka trochę :-) Dobrze, że jest
górny dopisek :-)

Pozdrawiam ciepło, życząc wszystkiego, co
najpiękniejsze w Nowym Roku :-) Bartek

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »