Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Szaleć tak,

że wypadają zęby, kołować nad łóżkiem, a kiedy skończy się, co ma się skończyć,

odejść wbrew zabawkom, małym misiom lalkom konikom, wbrew starszej pani na latającym dywanie, cyklopom z setką pięt,

ja po prostu niedługo wypuszczę z ręki wykałaczkę,
a kiedy to się stanie,
kiedy stanie się to,
głęboko zasnę,
odpiłuję się od tego metalstwa,
które mi ciąży,
odepnę się jak guzik od starego płaszczydła,
i wiem,
będę szczęśliwy w lepszym świecie.

autor

Krzysztof.El

Dodano: 2015-07-10 20:08:06
Ten wiersz przeczytano 400 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Biały Klimat Refleksyjny Tematyka Samotność
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (9)

Baba Jaga Baba Jaga

Super wiersz.Pozdrawiam

krzemanka krzemanka

Wiersz przemawia. Poczułam to "metalstwo", które ciąży
peelowi.
Dobranoc.

al-bo al-bo

/odepnę się jak guzik od starego płaszczydła/ ekstra!
:)

andreas andreas

Świetny tekst.

cii_sza cii_sza

Ja też... "odpiłuję się od tego metalstwa, które mi
ciąży"

Bardzo na tak, zupełnie inny sposób przedstawienia
tematu "samotność":(

Ewa Kosim Ewa Kosim

Smutno u Ciebie:( pozdrawiam

Ewa Marszałek Ewa Marszałek

Smutne Twoje wiersze, Krzysztofie, aż przenikają na
wskroś...
Lękiem.

Merytorycznie - zadziwiające oryginalnością i głębią.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »