Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

To, co o niej opowiem...c.d.

„ Anka-przytulanka” tak mówią o niej serdeczne koleżanki.

Przed południem wpadła do domu przyjaciółki,
jak bomba. W progu, na powitanie, rzuciła się
jej na szyję. Dance zabrakło tchu: - Przestań,
bo mnie udusisz. Siadaj i opowiadaj jak było.
Anna nieco podekscytowana zaczęła opowiadać:
- Przedwczoraj zadzwonił Teo, (tak nazywała
swojego przyjaciela) nie mogłam z nim rozmawiać,
bo niby jak miałam otworzyć usta pełne jedzenia.
Telefon, jak zaklęty milczał do późnego wieczora.
Następnego dnia wybrałam numer i usłyszałam
niski tembr głosu; moje serce oszalało a słowa
uwięzły w gardle. Danka nie wytrzymała:
- Serca nie oszukasz a z maślanych oczu można
wyczytać, że na dobre w nim się zadurzyłaś.
Widziałam was na przystanku autobusowym;
będąc w niego zapatrzona, nie zauważyłaś mnie
przechodzącej obok.
Mów, co dalej, bo zaraz zje mnie ciekawość.
– Wiem, czas ucieka, więc będę się streszczać…
Wreszcie pojawił się w alejce. Z daleka
zauważyłam, że jedną dłoń trzymał w kieszeni,
druga spoczywała na kurtce w okolicy serca.
Ujrzałam radość w jego oczach. Zapominając
o danej sobie obietnicy, zerwałam się z ławki,
ręce podniosłam na wysokość jego ramion i już
zamierzałam… ale on cofając się, powiedział;
- Ostrożnie, za pazuchą mam prezent dla ciebie.
Rozsunął zamek błyskawiczny i kazał zerknąć
do wnętrza. Widząc puszysty biało-rudy kłębek,
w pierwszej chwili nie wiedziałam co powiedzieć.
Patrząc na malutkiego kotka, wydusiłam z siebie:
- Jest śliczny i słodki. Robiąc smutną minę,
zaczęłam się tłumaczyć, że mimo szczerych chęci,
nie mogę go zabrać ze sobą do domu, bo jestem
uczulona na sierść psa i kota. Tadeusz zapiął
kurtkę, spojrzał na zachmurzone niebo, na jego
czole pojawiły się dwie krople. Zaproponował
wypicie lampki wina w pobliskiej kawiarence.
...
W powrotnej drodze do domu, wmawiała sobie,
że już nigdy nikogo nie będzie uszczęśliwiać
na siłę, chociaż w głowie tkwiło powiedzenie
„Nigdy nie mów nigdy”.
Za miesiąc oboje będą świadkami na ślubie ich
wspólnych znajomych. Po cichu liczy na to,
że podczas oczepin, uda się jej złapać bukiet
panny młodej.

autor

_wena_

Dodano: 2019-10-10 13:58:33
Ten wiersz przeczytano 652 razy
Oddanych głosów: 34
Rodzaj Wolny Klimat Optymistyczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (41)

_wena_ _wena_

Agnieszko, będę pamiętać, żeby Ciebie powiadomić,
jeśli wpadnie mi do głowy pomysł na trzecią część
mojej ostatniej prozy :)

Agnieszka B. Agnieszka B.

Jestem i czytam(dziękuję za zaproszenie)jeśli będzie
ciąg dalszy proszę mnie zawiadomić .Pozdrawiam
serdecznie +

Zosiak Zosiak

'Do twarzy' Ci w prozie.
Pozdrawiam.

waldi1 waldi1

to prawda ,, nigdy nie mów nigdy "
...

M.N. M.N.

Kolejny, ciekawie opisany kawałek ludzkiego życia i
mam apetyt na dalsze życiowe przygody Anki...
Pozdrawiam Cię serdecznie Weno

_wena_ _wena_

Cieszę się Aniu, że mile Ciebie zaskoczyłam :))

Ankhnike Ankhnike

Czekałam na drugą część a tu się okazało, że to ona
czeka... Świetnie jak to u Ciebie Weno; pozdrawiam
serdecznie.

_wena_ _wena_

Dziękuję Savo za wgląd do mojej prozy i miłe słowa a
co wierszy to przyznam szczerze, że nie lubię się
głowić i ślęczeć godzinami, by napisać coś ciekawego.
Nie mam cierpliwości (albo jestem za leniwa) do
pisania wierszy rymowanych ale nie zarzekam się, że i
takie może kiedyś wstawię na Bej.
Odwzajemniam serdeczne pozdrowienia :)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Przeczytałem obydwie części. Bardzo mi się podobają,
jak znakomita większość Twojej prozy, o czym pisałem
niegdyś w innym wcieleniu :-) Czekam na ciąg dalszy,
tylko, broń Boże, nie zaprzestań pisania wierszy! :-)
Pozdrawiam serdecznie :-)

_wena_ _wena_

Csk, zobaczymy jak ich losy dalej się potoczą.
mily,promyczku, annasztuka dziękuję za przeczytanie i
komentarze :)

annasztuka annasztuka

Jestem na tak, z pozdrowieniami :)

Ciemna strona księżyca Ciemna strona księżyca

Przeczytałam też drugą część :-)
Hmmm moim zdaniem z tej mąki chleba nie będzie
Mam na mysli Ankę i Teo
Jakoś tak czuję ale może autorka mnie zaskoczy? :-)

promienSlonca promienSlonca

Witaj Wenuszko.
Jeśli mi wolno, to powtórzę, za Wandą Kosmą.
Bardzo na TAK!
Pogodnego dnia i serdecznie pozdrawiam.

PS, Dziękuję, za wgląd, do moich starszych tekstów.
Bardzo mi miło, że się podobają.:)

mily mily

Co ma być to będzie...podzielam takie spojrzenie :)
Pozdrawiam :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »