Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Tryptyk o odchodzeniu

Paul Ehrlich - niemiecki chemik i bakteriolog, uważany jest za twórcę podstaw chemioterapii.



Dzień według Ehrlicha


Przynieś cokolwiek, aby kolorowe i z zewnątrz.
Tu życie sprowadza się do poziomu białych ciałek
w sterylnej pościeli; codzienny koniec świata
tkwi we krwi – prawie rutyna.

Wczoraj ogoliłam głowę. Nie patrz;
kto by przypuszczał, że naga czaszka
może być aż tak intymna.

Wiesz, jutro znów mi to zrobią:
każą liczyć do nieskończoności,
a przy najmniejszej pomyłce wszczepią ogień
w żyły, żeby stłumić inny pożar.
Dla mojego dobra.

Jak długo jesteś w stanie trzymać
rękę? Z kogo tylko popiół
nad ranem.


siostrze

przecież przyniosłam motyla.
wypuśćmy go przez zakratowane okno
z widokiem na podwórze.

rozłoży skrzydła, odleci. zobaczysz
kolory, nie matową biel z tabliczką
"zakaz wprowadzania zwierząt".

zostawię światło. śmierć podobno omija
jasne sale, nawet w nierentownym
szpitalu, który nie rokuje nadziei.

jest obchód - pan doktor odkażony
spirytusem, nie wnosi zarazków;
kwiatów, k...a, też nie wolno.


Requiem

Zero próżności - wyszła z nas
do ostatniego włosa. Teraz przeglądamy się
w nocnym oknie; żyjemy pełnią
księżyca.

Cztery łóżka z podobną zawartością
tylko rokowania inne - jak w dziecięcej
wyliczance - raz, dwa, trzy dzisiaj ty,
jutro ta spod okna;
już nawet nie płacze, wyschnięta na wiór.

Prześwitujące spod skóry łopatki prawie ulotne,
dlatego wieczorem przywiązują ją pasami;
może to strach, że odfrunie, a przecież
powinna odejść po ludzku - pięknie

wkomponować się między niebo
a statystyki szpitala.

autor

ReedDżej

Dodano: 2013-04-09 16:29:49
Ten wiersz przeczytano 2078 razy
Oddanych głosów: 22
Rodzaj Bez rymów Klimat Obojętny Tematyka Na dobranoc
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (64)

ReedDżej ReedDżej

Ale widzisz Oxyvio, ja chcę sama decydować co
skomentuję a czego nie i w jaki sposób. Znudziło mi
się pisanie elaboratów kto, gdzie i jakie błędy
popełnia; jeśli ktokolwiek wystawia na widok publiczny
swój tekst niechlujnie zapisany, z rażącymi
ortografami, skopaną interpunkcją to dlaczego mam to
pominąć? To samo dotyczy zbyt wydumanych metafor lub
bezsensownych sklejek słownych. Chcesz to pomijaj
takie teksty ale nie oczekuj tego od ode mnie. A tak
na marginesie; jest mi czasami wstyd, że Polacy tak
kaleczą swój język. I mimo iż pochodzę z "zacofanej
wsi" to staram się pisać czystą polszczyzną.

Oxyvia Oxyvia

Sorry za literówki - piszę w pracy, a pracuję z
dziećmi, więc co chwila głowa ma jest zawracana i stąd
te pomyłki. ;)

Oxyvia Oxyvia

ReedDżej, ja się z Tobą zgadzam. Tylko - po co ich
zniechęcać?

Krzysztof Kaniewski: ja też wolę kruytyke niż
nieszczere pochwały. Ale przecież nie tylko te dwie
możlwiości istneiją. Można wcale nei omentować
wierszy, które nie sa w naszym guście lub które
uważamy za grafomańskie. Po co je czytać i komentować?
Co to da - oprócz zrobienia komuś przykrości?
A jeśli już krytykować, to tylko konstruktywnie, czyli
pokazując, co jest dobrze, a co i jak można poprawić.
I nie wolno przy tym zapominać o pokazywaniu, co jest
w wierszu dobre. Inaczej krytyka staje się
zniechęcająca, a nie motywująca.
Jeśli natomiast chcemy czytać wyłącznie świetne
wiersze, to nie na publicznym portalu towarzyskim,
gdzie ludzie wspólnie się bawią w rozmowę wierszami, a
w bibliotece.

Pozdrawiam Was pokojowo z Wawki. :)

KrzysztofK. KrzysztofK.

Postaram się krótko, choć gaduła jestem, to nie wiem
czy mi się uda. Może i jesteś postrzegana jako wredna,
może nawet czasami mnie irytują ( choć czas przeszły
bardziej będzie odpowiedni ) Twoje komentarze, to
wredna nie jesteś, tego pewien jestem:) To wszystko na
marginesie.

Chcę Ci powiedzieć, że moja interpretacja czasami
chodzi własnymi ścieżkami, nie zawsze po stycznej z
założeniem autora. Czy to ważne? Nie wiem. Nie dla
mnie. A Twoje wiersze. Nie mam zamiaru ochów i achów
wznosić. Dla mnie muzyka to wartość największa z tych
"duchowych". A Twoje wiersze dla mnie to właśnie
muzyka zamknięta w słowach. Tyle. I wiesz co? Książek
mam dużo, poezji na półce żadnej. A Ciebie bym kupił:)


Na koniec prywatnie bardzo. Nie śmiej się ze mnie i
nie gniewaj:) W świecie w jakim żyję trudno czasami o
uśmiech. Czytając Ciebie nie widzę uśmiechu, ale widzę
życie, i za to szacunek. Potem wzrok mój przesuwa się
na komentarze i widzę Twoje "buziam". I wiesz co? Ta
moja smutna mordka się szczerze uśmiecha. Za to też
dziękuję, choć może to i mało istotne:)

Szczere pozdrowienia z Kraka
K.

ReedDżej ReedDżej

Oxyvio, jeśli kogoś zniechęci do pisania kilka
krytycznych komentarzy to chyba chęć u tej osoby
pisania nie była aż tak wielka. Poza tym niektórzy
powinni zajrzeć do słownika zamiast codziennie wlepiać
tutaj gniota.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

ReedDżej! ja osobiście tylko z taką poezją kupuję
tomiki, ReedDżej, czytałam ten wiersz, podobał mi się
i podoba dalej, dobrze daruję już sobie /nie Tobie/tę
ironię zbyt mocno uwypukloną w wierszu,
Oxyvio, nie do końca zgadzam się z Twoim komentarzem,
zdania jak zwykle są podzielone, Oxyvio, z pewną
nieśmiałością proponuję pooglądanie bajek np. takiej
stacji jak CARTOON NETWORK

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Oxyvio. Powiedzenie komuś, ze kiepsko napisał lub co
to jest, to nic nie jest złego. Po prostu stwierdzenie
faktu. Nikogo dojrazłego nie powinno to zniechęcić.
Nie porównuj też Beja z piaskownicą, bo tam masz
prawdziwe dzieci, a tutaj są dorośli ludzie, którzy
powinni umieć przyjmować krytykę. Osobiście wolę
usłyszeć od ReedDżej szczere "Łomatko co za banał i
grafomania" niż niekiedy fałszywe i skierowane na
wzajemność "Jakie rewelacyjne przemyślenie w wierszu".
Pozdrawiam pokojowo z Gdańska.

Oxyvia Oxyvia

ReedDżej, wydanie wierszy nie musi oznaczać zabijania
drzew, są teraz e-booki i coraz więcej ludzi je
kupuje. A naprawdę szkoda, żeby Twoje wiersze
przepadły w czeluściach "szuflady".
Co do naszej rozmowy o komentarzach - nie każdy umie
pisać poprawnie po polsku, to prawda (pomijając
wartość artystyczną wierszy). To dlatego zaistniał
zawód korektora-redaktora. Wielu naprawdę świetnych
poetów robi błędy ortograficzne i interpunkcyjne,
zdarza się też, że i gramatyczne. Korektorzy im to
poprawiają i wszystko jest super. :)
Zmierzam do tego, że naprawdę moim zdaniem nie ma
sensu żadna arogancja w stronę ludzi, którzy - Twoim
zdaniem - reprezentują niski poziom artystyczny i/lub
poprawności językowej. Po co im docinać? Niech sobie
piszą. Co Ci to przeszkadza? Nie musisz czytać wierszy
tych autorów, których uważasz za słabych, nie masz
takiego obowiązku. Ale po co im sprawiasz ból?
Uważasz, że każda szczerość jest uprawniona? Ja nie.
Każdemu wolno się bawić w poetę i wierszem wylewać
swoje emocje, to jest zdrowe i nieszkodliwe. Natomiast
jestem przeciwna dokuczaniu ludziom za tę zabawę.
Czy kiedy przechodzisz obok piaskownicy i widzisz
bawiące się dzieci, to też komentujesz w podobny
sposób? "Łomatko!... A co to jest? To nawet nie
przypomina budowli, rażące błędy architektoniczne,
gmach chyli się wyraźnie ku upadkowi w lewo, brak
kolumien frontowych, elewacja spieprzona totalnie!
Litości!"
No, można w ten sposób ludzi zniechęcać do zabawy,
tylko po co?
PO CO?

ReedDżej ReedDżej

Mariat - nie obawiaj się kupna tomiku, nie mam zamiaru
niczego wydawać, mało tego - chętnie wycofałabym to,
co już wyszło drukiem. Piszesz, że to opowiadania, i
dobrze, masz taki odbiór. Że zmęczyły Cię powyższe
teksty; poezja to nie tylko motylki i ptaszki,
krwawiące serduszka i gwiazdki, wystarczy tylko trochę
poszerzyć swoje horyzonty myślowe. Śmierć to chyba
jedyna rzecz, której możemy być pewni; była, jest i
będzie. Co do interpunkcji - człowiek się uczy całe
życie a głupi umiera :) Każdą opinię, nawet złośliwą,
biorę pod uwagę, pracuję nad wierszami bo to rozwija.
Pozdrawiam.

IGUS - Twój komentarz mnie rozłożył. Nie reprezentuję
jakiejś tam wyższej półki; po prostu piszę. Dla mnie
wiersz musi coś opowiadać, mieć akcję wokół której
toczy się historia. Punkt zaczepienia, do którego
prowadzą wątki. Raz się uda, drugi raz nie ale staram
się, żeby czytelnik, który zajrzy nawet przypadkiem do
mojego wiersza, nie czuł się oszukany. Żeby znalazł
coś dla siebie, coś zapamiętał. Masz rację, w tych
tekstach głównym tematem jest śmierć i starałam się
nie używać tego słowa; niech czytelnik sam to sobie
zinterpretuje. Bardzo Ci dziękuję za komentarz. Może i
jestem wredna ale szczera.

Wieszcz - cieszy mnie Twój odbiór; dla mnie to znak,
że zdołałam przenieść czytelnika w świat wiersza. To
się dla mnie liczy; z parcia na druk się wyrasta, ja
wyrosłam - szkoda drzew. Zresztą ilość wydanych
tomików z nikogo nie zrobiła jeszcze poety.

Sylvano - miło, ze tu zajrzałaś. :))

wieszcz wieszcz

Przepraszam że się odniosę tu do komentarza, ale korci
mnie strasznie. mariat - piszesz, że nie kupiłabyś
tomiku, ani nie oprawiła w ramkę (ramka) to była
metafora. Widzę, że IGUS powiedziała na ten temat
wszystko co siedziało mi w duszy po przeczytaniu. ja
tak nie umiałem, I to jest ramka... Tomik jednak bym
kupił, nie do czytania przed snem, ale dlatego że
podoba mi się taka poezja. Do odpoczynku psychicznego
trzeba wyjechać na łono przyrody. Jeszcze raz
przepraszam że tu odpowiadam. Dziękuję że mogłem
przeczytać

mariat mariat

Owszem, treść jako treść - z zaciekawieniem
przeczytałam, ale tomik z taką poezją darowałabym
sobie.
Widziałabym raczej tę tematykę w opowiadaniach. W
wierszach szukam okazji do odpoczynku psychicznego. Tu
się zmęczyłam. Zbyt wiele mnie to kosztowało. I nie
będę go oprawiać w ramkę i wieszać przy łóżku,
wystarczy, że pamiętam o bliskich, którzy w podobny
sposób pożegnali ten świat.
=============================
Napisałaś swego czasu pod moim wierszem, że słaba
jestem w interpunkcji. Tu widzę sporo miejsc, gdzie
należałoby poprawić. I nie złośliwie to mówię, tylko
tak widzę. Ale treść tu jest ponad formę zapisu.
Dlatego za to opowiadanko prawdziwy niekłamany plus.

IGUS IGUS

(Wybacz literowki- pisze z telefonu)

IGUS IGUS

Przeczytalam twoje wiersze. Przeczytalam komentarze. A
teraz"cos" na zab- pare slow ode mnie. Mamy tu tylu
autorow I czytelnikow ale ty dla mnie wyrozniasz sie z
tlumu swoim indywidualizmem. Nie zaliczylabym cie do
przecietnej poetki - piszesz ze sie rozwijasz I ze bez
przesady... / ano bez/ na poezje patrze pod wieloma
katami, czytam wiele... jedne wiersze zachwycaja
inne...coz nie. I znowu. Nie zLiczylabym cie do zadnej
z tych grup. Mowi sie ze cos jest idealne gdy po
przeczytaniu nie masz juz nic do dodania... I to ze
mna robi twoja poezja. Czesto przeczytam cie I wracam
dzien pozniej/ nigdy - powtorze:nigdy nie piszesz
banalow, pod twoimi utworami jest warstwa o bardzo
silnej wymowie/ juz ci powtarzalam jaka osobowosc
kreujesz - silna kobiete/ kazde slowo ma wywazona
wartosc/ to jak opisujesz uczucia- dla mnie sa
prawdziwe. Wiersz pierwszy. Piszesz o strachu,
chorobie, umieraniu ale nie przedstawiasz tego
doslownie / piszesz I smierci nie uzywajac tego slowa/
na tym polega twoj styl: ze w takim momencie wnikales
w umysl osoby przechodzecej tragedie : Wczoraj
ogoliłam głowę. Nie patrz;
kto by przypuszczał, że naga czaszka
może być aż tak intymna./ kto by sie tak myslal- kto
by tak postrzegal siebie... W takiej chwili mial TAKIE
mysli... / to robisz ODDAJESZ prawdziwosc wszystkiego
o czym piszesz/
Skomentuje wypowiedzi poprzednikow... jestes zabawna
chociaz nie zdaje az sobie sprawy. I na pewno nikt
inny tez. Gdzies przeczytalam"lomatko, matko... I az
sie zasmialam do siebie " / masz niewatpliwie
interesujacy charakter / nie bawisz sie w ceregiele-
jako ze sama reprezentujesz wyZszy poziom mozesz sobie
pozwolic na takie zachowanie. Mnie np nie wypada... bo
jestem z nizszych polek/ jasne ze kogos taka drwina
moze zabolec a sa tacy ktorzy sie przejma I w ogole
przestana tu publikowac- a to znaczy ze nie sa gotowi
zderzyc sie z rzeczywistoscia ze np ich wiersz jest
naprawde kiepski. Na krytyke trzeba byc odpornym. Ja
ciebie poznalam poprzez twoja tresc I co masz do
powiedzenia- Wiem jak cie odbierac... I szczerze
mowiac twoja wizyta u mnie mnie zaszczycila. Twoj
komentarz ogromnie wazny( nie urazajac nikogo) / taki
wzorzec/
Pozdrawiam/

wieszcz wieszcz

ReedDżej - ten wiersz zasługuje na oprawienie w ramkę.
Siedzę i palce mi zawisły nad klawiaturą, umysł widzi
te obrazy i nie wie co przekazać palcom. Naprawdę
uderzył i to mocno. Dzięki za te emocje. Pozdrawiam

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Ponieważ już wcześniej wypowiadałam się o dwóch
pierwszych wierszach, to słów kilka o tym trzecim. Ta
dziecięca wyliczanka w drugiej zwrotce, przywiodła mi
na myśl słowo "loteria". Naprawdę nie wiadomo, jak
długo organizm da sobie radę: jeden przezwycięża
najtrudniejsze sytuacje, a drugi z kolei nie ma tyle
sił. Wiersz ogólnie bardzo mi się podoba, trafia do
mnie. Końcówka mocna. A jeśli odfrunie, to wkomponuje
się pięknie w niebo, odejść po ludzku to pojęcie
względne. Pozdrawiam.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

Bella Jagódka

kazap

Maryla

(OLA)

Alicja

Tomasz Rudnicki


więcej »