Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Wena

Unosisz się na bańkach mydlanych do nieba.
Skrywasz się. Nieuchwytna. Złapać Cię kiedyś trzeba.
Widzieć Cię ponoć należy tylko w barwach tęczy,
lecz mnie zbytni koloryzm zanadto dzisiaj męczy...
Ustalmy więc, że czerń. Kolor całkiem ładny.
Koncept zatem mamy. Nie całkiem dokładny.
Kapryśnaś jest. Odchodzisz już? Nie, nie, proszę!
Wszak Twoje humory cierpliwie ciągle znoszę.
Ulegam posłusznie, pióro trzymam już w ręce,
a Ty odchodzisz. Bezsilnie padam, w męce...
Ty dopadasz mnie w łazience. Zaśmiewam się drwiąco.
Bawisz się ze mną? Brzydko, gniewnie, kpiąco.
Pióro chowam głęboko, koncept płonie już żwawo.
Może Ty się napawasz taką głupią zabawą.
Mnie to już nie cieszy, żegnaj więc kochana,
widać nie dla mnie sztuka pisaniną zwana.

...a ja chcę tylko wyrazić swoje myśli.

autor

Glavessy

Dodano: 2007-05-02 11:00:27
Ten wiersz przeczytano 322 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Rymowany Klimat Wesoły Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »