Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

wesele Hikari

Złote kanzashi wpięte w krucze struny,
rozlane an porcelanowym płótnie, wytarte nutą koto,
tatułowane indygo-czerwoną łuską
rybią.
- Milczała dzielnie. Była ciszą.

Niska Maiko kurcząc się parzyła herbatę.
Burakumin zerkał w jej stronę nie raz, oparty o ścianę.
A stara geiko poruszała tessen niedbale,
ignorując młodą miłość.

Łysy Hiroshi wkuwał w Nią co rusz zabarwione hari,
bezmyślnie.
Ratując od wstydu, karcąc.
Horimono miało ją uleczyć.

Wniesiono prezenty bezsłownie, cieniami któtkich kroków pochylonych kobiet.
Na widok lnianych, białych nici mdlała.

12 kolorowych kimon spoczywało jak martwe kałuże barw
obok niej - obojętne, bezsilne.
W ich milczeniu szukała otuchy.
Łuski wypełniały procelanowe płótno gubiąc ją na zawsze.
Wiedziała, że nie wróci.

On stał na progu gryząc wargi, jakby nie mógł znieść jej bólu. Niewiarygodne!
W jego rękach gałązka drzewa Sakaki,
obwieszczała jej pogrzeb.

'''''''''''''''''''''''''''''''''''''
kanzashi - złota tradycyjna spinka do włosów,
koto - instrument muzyczny,
maiko - uczenica na gejszę,
geiko - gejsza, tessen - metalowy wachlarz,
Burakumin - osoba nieczysta, często członek Yakuzy,
Hiroshi - jap. tatuażysta,
hari - tradycyjne igły do wykonania tatuażu w Japonii,
Horimono - jap. tatuaż,
białe lniane nicie - symbol wiecznej miłości nowożeńców,
gałązka drzewa Sakaki - prezent składany przez pana młodego w dniu ślubu

autor

LenaLaut

Dodano: 2018-10-04 22:49:15
Ten wiersz przeczytano 1502 razy
Oddanych głosów: 7
Rodzaj Wolny Klimat Zimny Tematyka Życzenia Okazje Ślub i Wesele
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (11)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Warto tu zaglądać. Trochę intelektualne, trochę
baśniowe malowanie wierszem.

AMOR1988 AMOR1988

Ciekawa kontynuacja pomysłu o Hikari, pozdrawiam :)

Czarek Płatak Czarek Płatak

Dziękuję za niezwykle ciekawą podróż do Kraju
Kwitnącej Wiśni
pozdrawiam!

Dziadek Norbert Dziadek Norbert


Bardzo lubię od czasu do czasu czytać takie teksty.
Piękny obraz z innego, oddalonego od nas świata...
Pozdrawiam. Miłego wieczoru i radosnej niedzieli :)
Ps. Trochę mi smutno, że tak mało opinii,
być może za trudny tekst? Samo życie...

Ossa77 Ossa77

Brak tu trochę jingi, ale ładnie uchyliłaś rąbek
świata yakuzy, a mała maiko przynajmniej jeszcze nie
jest wdową... Pozdrawiam.

LenaLaut LenaLaut

dodałam te opisy, no bo jestem pracowita...ehhh

niezgodna niezgodna

... są teksty i tekściki, dla znawców i przeciętnych
czytelników umiejących odczytywać dany zapis
konkretnego systemu językowego ... a do jakiej grupy
zalicza się dana osoba, która ten tekst przeczyta
widać to tylko wtedy, kiedy zostawi po sobie ślad
czytelniczy w formie komentarza ...

ciekawy teks; przedstawienie innego od naszego
kulturowo świata w przed dzień (prawdopodobnie)
ważnego wydarzenia w życiu zgniecionej przez kogoś,
osoby … nie uważam, by trzeba było go jakoś dogłębnie
objaśniać, aczkolwiek obco brzmiące nazwy powinny mieć
choćby małą adnotację znaczeniową … pozdrawiam:)

LenaLaut LenaLaut

tymi kalekami japońskimi żyje ten tekst (dla mnie),
przypisów nie będzie :)

Ossa77 Ossa77

LenaLaut ciekawy opis, szkoda tylko, że brak przypisów
do kalek japońskich. Mój odczyt wyglada tak:

„Złote kanzashi wpięte w krucze struny,
rozlane an porcelanowym płótnie, wytarte nutą koto,
tatuowane indygo-czerwoną łuską
rybią.
- Milczała dzielnie. Była ciszą.

Niska Maiko kurcząc się, parzyła herbatę.
Burakumin zerkał w jej stronę nie raz, oparty o
ścianę.
A stara ginko poruszała tessen niedbale,
ignorując młodą miłość.

Łysy Hiroshi wkuwał w Nią co rusz zabarwione hari,
bezmyślnie.
Ratując od wstydu, karcił
Horimono miało ją uleczyć.

Wniesiono prezenty bezsłownie, cieniami krótkich
kroków pochylonych kobiet.
Na widok lnianych, białych nici mdlała.

12 kolorowych kimon spoczywało jak martwe kałuże barw
obok niej — obojętne, bezsilne.
W ich milczeniu szukała otuchy.
Łuski wypełniały porcelanowe płótno, gubiąc ją na
zawsze.
Wiedziała, że nie wróci.

On stał na progu, gryząc wargi, jakby nie mógł znieść
jej bólu. Niewiarygodne!
W jego rękach gałązka drzewa Sakaki,
obwieszczała jej pogrzeb.”

Pozdrawiam.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »