Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Wianki

Już upłynęło sporo czasu jak go napisałem, ale myślę, że warty okazji nadchodzącej nocy…

Marzeń i pragnień wici wysłane
na ślepą wodę rzucony wianek
płonący z sercem płynie w nieznane
może go znajdzie
piękny kochanek.

Hen w siną dal
płynie twój wianek,
lecz czas przemija nieubłagany,
więc znowu z brzaskiem nadszedł poranek
a w dali przepadł twój piękny wianek.

I tak mijają lata, miesiące,
i tak co roku pleciesz swój wianek
w noc świętojańską
na leśnej łące.

I tak co roku przepiękne wianki
rzucają w wodę młode kochanki.
Stęsknionych westchnień płyną melodie
samotne serca tuląc jak szal,
bo przecież każdej jest czasu żal.

Każda z nich marzy o ciepłym lecie,
co błądzi bez niej po całym świecie,
pragnie, by zostać jego wybranką
i być mu miłą, słodką kochanką.

Wtem straszne wieści z dala wiatr niesie,
że stary zrzęda,
co swym wyglądem straszy po lesie,
znalazł jej wianek nad brzegiem rzeki,
a że wciąż pragnie młodej kobiety
choć stary, zrzędny jest już niestety,
zaprzągł sto koni do swej karety
i po bezdrożach pędzi szalony,
bo szuka ciągle dla siebie żony.

Pędzi przed siebie
na łeb na szyję,
żeby poślubić ową panienkę,
co wianek wodzie swój powierzyła
tak przyrzekając na wszystko święcie,
kto wianek znajdzie, to jego będzie.
I choć marzyła o ciepłym lecie
wieść krew zmroziła w owej kobiecie
gdy usłyszała, że to ohyda jedzie w karecie.

Co teraz zrobi,
bardzo zmartwiona tym, co się stanie,
nie pomyślała przecież, że stary zrzęda
wnet przed nią stanie.

Już słychać konie,
słychać wołanie,
w tym strach ogarnął ją przed spotkaniem,
myśli się plączą,
smutek i żal sercu doskwiera,
niech to cholera!

Ciało sprzedane za zwykły wianek,
dusza stracona,
bo jak tu służyć starej ohydzie
jak młoda żona.

Nie pomyślała,
rzuciła szczęście w toń ślepej wody
marząc o księciu wielkiej urody,
pragnąc, by znalazł go chłopak młody,
a tu ohyda, co straszy w lesie,
ledwo się włócząc jej wianek niesie,
pytając wszystkich
jak do niej znaleźć najkrótsze drogi,
żeby nie strudzić lasem swe nogi.

Cóż było robić,
gdy zrozumiała,
że młodość swoją w tę noc przegrała,
skoczyła biedna również do wody,
zmieniając miłość
w bezkresne lody.

autor

fluid

Dodano: 2019-06-20 11:10:03
Ten wiersz przeczytano 307 razy
Oddanych głosów: 13
Rodzaj Rymowany Klimat Refleksyjny Tematyka Społeczeństwo
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (20)

fluid fluid

Jeszcze raz dziekuje wszystkim za komentarze i
pochylenie sie nad wierszem
bardzo sie ciesze ze sie tyle osoba podoba, i
pozdrawiam serdecznie

sonia, juz pisalem, powtorki sa celowe, miedzy innymi
poto zeby latwo pozostalo w glowie,
Ja nie pisze wierszy dla siebie, ja je pisze dla
wszystkich :)

Czarek, ciesze sie ze sie podoba, zadko takie pisze
wiec tym bardziej...

Klaudia, proponuje nauke plywania ;)

Biale Slonce pustyni, nie przemyslala, to fakt,
rzucajac wianek w nieznane... dobrze ez sa tez
spryciary i sie ciesza jak facet jest juz stary ;)))

Wando Kosma, z reguly unikam powtorek, wiem jest to
kiepska przypadlosc, w tym wierszu sa one jednak
celowe. Gdybys mnie slyszala w oryginale jak go
czytam, to moze przyznala bys mi racje :)

Krzemanko, skrzetnie poprawilem, i fajnie ze sie
fajnie tobie czytalo :)

Anderw, dziekuje
Boy, dziekuje

Marylo, szkoda ze to tylko raz w roku i to jak woda
jeszcze zimna, powinni to przesunac jak bedzie troche
cieplejsza :)

Osso, ja jestem doskonaly z moimi przywarami ;))

mariat, - a moze byc wariat? oczywiscie z usmiechem :)

sonia m sonia m

świetnie się czyta, z pewnym małym'ale' -
powtórzenia, (pisze o tym Wanda Kosma) - zwróciłabym
uwagę na określenie "ohyda" - kilka razy..
pozdrawiam serdecznie :)

fluid fluid

dziekuje bardzo za wszystkie komentarze,
wpadlem na chwilke i musze zaraz dalej leciec, ale
napewno wszystkie doglebnie przemysle,

i pozdrawiam serdecznie

Klaudia@77 Klaudia@77

Ja nie skoczyłabym...bo bym się utopiła:)))

Białe słońce pustyni Białe słońce pustyni

Nie przemyślała i szybko się poddała każda sytuacja ma
rozwiązanie na szczęście to tylko bajka:)pozdrawiam.

Wanda Kosma Wanda Kosma

Nieco balladowo... Wciągnęła mnie opowieść. Parę
rzeczy do dopracowania (w pierwszej kolejności mnogość
powtórzeń), ale ogólnie bardzo dobry tekst,
szczególnie świadome wykorzystanie załamań
rytmicznych. Do poprawki "szybkiej" (gdyby Autor
chciał oczywiście):
*marząc
*zrzęda - zrzędny w jednej strofie

Pozdrawiam

krzemanka krzemanka

Fajnie się czyta tę pouczającą opowieść. Czy nie miało
być
"wtem strach ogarnął ją"
zamiast
"w tym strach ogarnął ją"
i "marząc o księciu"?
Miłego dnia:)

andrew wrc andrew wrc

ciekawy i dużo do refleksji:) pozdrawiam

Angel Boy Angel Boy

Wyrazisty przekaz, nic dodać i nic ująć :) Pozdrawiam
serdecznie +++

Ossa77 Ossa77

@ fluidzie — pokaż mi tego, który nie ma żadnych
„przypadłości” — nobody is perfect, ja na pewno też!
;)
Dziękuję Ci, że wglądasz, by czytać — nie ma tu
przymusu, by komentować, ja też rzadko zostawiam wpis
— chociażby z braku czasu. ;) Miej się dobrze i
zaglądaj, jeśli i jak będziesz miał ochotę... ☀️

Ossa77 Ossa77

Świętojańska impresja u Ciebie — zwite wianki kołysać
się będą w wodach li w świetle księżyca... Pozdrawiam.
☀️

mariat mariat

ale tam, takich wierszy się nie krytykuje, tylko
uśmiecha do nich, bo to przestroga nie lada, i już
wiem co zrobić jak splotę kolejny wianek,
przyfastryguję karteczkę z napisem = Nie dla zgreda.
Tylko dla królewicza z bajki. I to takiego, który nie
pali fajki, nie pije wódy i nie chce mojej zguby.=====

fluid fluid

Bella Jagodka, serdeczne dzieki,
ten Link jest naprawde swietny, w przyszlosci bede z
niego kozystal.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

magda*


więcej »