Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Więcej szczęścia niż rozumu...

(ciąg dalszy leśnych opowieści )

Wczoraj byłem w lesie, bo wieść gminna niesie,
że grzybnia od dawna już owocem sieje
i bogactwem darów zasypuje knieje,
a grzybiarzy masa leśne runo czesze.

Więc też się wybrałem w ulubione strony,
auto zostawiając w samym środku lasu,
ruszyłem przed siebie nie robiąc hałasu,
bo tak już z harcerstwa jestem nauczony.

Przez calutki ranek las penetrowałem,
klucząc niby zając krętą leśną drogą,
zważając, by grzybków nie rozdeptać nogą,
kosz tych specjałów cały nazbierałem.

Lecz kiedy w południe do auta wróciłem,
żeby liczne zbiory w bagażniku schować,
sięgnąłem po kluczyk chcąc drzwi odblokować
i nagle stwierdziłem, że go gdzieś zgubiłem.

Przerażony prosząc wszystkich świętych o cud,
wróciłem do lasu z nadzieją laika,
wiedząc, że tu na nic jest ludzka logika,
liczyłem na szczęścia wiele więcej niż łut.

Dziś mogę powtórzyć nawet wobec tłumu,
że szczęścia mam dużo lecz mało rozumu...

autor

M.N.

Dodano: 2019-10-18 07:31:42
Ten wiersz przeczytano 1105 razy
Oddanych głosów: 43
Rodzaj Rymowany Klimat Wesoły Tematyka Przygoda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (46)

sari sari

Świetnie się czyta. Lubię... pozdrawiam

Mgiełka028 Mgiełka028

Z przyjemnością przeczytałam. Wszystko dobrze się
skończyło. Spokojnej nocy :)

_wena_ _wena_

nie wiem co lepsze; mieć rozum czy szczęście? ;))
pozdrawiam z uśmiechem

Stella-Jagoda Stella-Jagoda

Najważniejszy szczęśliwy koniec. Pozdrawiam:)

wolnyduch wolnyduch

Grzybków cały kosz, a kluczyk posiał czort:)
No to musiał się peel/Autor zdenerwować, chyba grzybki
nie mogły straty zrekompensować, ale od czego pomoc
drogowa, a może specjalista co umie radzić sobie z
autami, bez kluczyków:))
Serdeczności ślę i życzę, aby więcej takich wpadek z
kluczykami nie było:)

elka elka

Wesoło o przygodzie na grzybobraniu
Pozdrawiam

Babcia Tereska Babcia Tereska

Przygoda prawdziwa czy nie ale fajnie opisana.
Grzybki jadam ale nie zbieram.
Pozdrawiam

kowalanka kowalanka

Przygodo witaj:)ale świeżego powietrza
zażyłeś:)pozdrawiam

blondynka8 blondynka8

Grzybki zbierane przeze mnie są jadalne tylko raz ))))

No to Cię spotkała przygoda, mam nadzieję, że to
konfabulacja)))))
Pozdrowionka Marianie-:)

kuba-winetu kuba-winetu

Oj to było szarpnięcie za nerwy , las duży a kluczyk
mały. Fajnie opisane zdarzenie .
Pozdrawiam serdecznie. Miłego wieczoru życzę.

Kolega pojechał rowerem i nie mógł znaleźć gdzie
postawił . Znalazł na drugi rok ale opony zbukwiały .

waldi1 waldi1

Pozdrawiam przyjacielu ...

ireneo ireneo

Co do wiersza, czyta się dobrze:) W temacie -
Niedaleko czegoś tam, ale daleko od domu zajrzałem do
przydrożnego lasu. Kręciłwm się za grzybami i wracając
zauważyłem rodzinkę. Kiedy sprawdzałem czy nie
osierociłwm podgrzybka zauważyłem kluczyki. - O
kurcze, jakaś oferma zgubiła. Zanim się pękowi
przyjrzałem sięgnąłem do kieszeni, kluczy nie było.
Natknąłem się na własne. Gdyby nie, spod auta
wróciłbym, skutek byłby jak w Twoim wypadku.

anula-2 anula-2

Marianie, podobna historia spotkała moją córkę,
wjechała do lasu i jak wróciła za wycieraczką miała
mandat strażnika leśnego 500 zł za wjazd do lasu w
nieodpowiednim miejscu.

Pozdrawiam, tyle grzybów ile było w tym roku jeszcze
nie spotkałem.

MAGNOLIA MAGNOLIA

Pewnie zgubiłeś się w lesie jednak w zamian grzybków
znalazłeś moc.

Okoń Okoń

Gratuluję grzybobrania i szczęśliwego zakończenia.
Dobrej nocy życzę

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »