Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Wiersz ślubny

z 1979 roku. Napisałem w dniu ślubu, albo dzień po.




Wciąż urodą się Twoją zachwycam od nowa,
Lecz, żeby ją opisać mam jedynie słowa
Płytkie konwencjonalne... To naprawdę mało,
By oddać cały powab, jaki ma Twe ciało.
Jesteś moja - więc każdy miesiąc stał się majem.
Gdy mnie widzisz - drażniątka bluzkę napinają,
Uśmiechają się do mnie, zaraz „Pieść nas!” proszą,
A ja spełniam tę prośbę z najwyższą rozkoszą.
Gdy Cię widzę dyskomfort czuję ze słodyczą:
Żądełko wnet postawę ma już zasadniczą
I chodzić mi nie daje, tylko kłuć chce, ale
Ty się moich ukąszeń nie obawiasz wcale.
Kiedy zwykle się ludzie od ukąszeń bronią,
Ty je lubisz i nieraz prowokujesz dłonią,
Albo oczy rozgrzewasz, gdy (niby przypadkiem)
W rozmowie o czym innym zsuniesz jakąś szmatkę
By odsłonić, co tylko dla mnie przeznaczone.
Że też można tak bardzo kochać własną żonę,
By nie dobiec do łóżka i by pożądanie
Sobą sycić w fotelu, albo na dywanie...
Jesteś moja, kochana, i duszą, i ciałem
A ja, co Cię ukradkiem, tak jak złodziej brałem
Wciąż jeszcze się zdumiewam, nie mogę uwierzyć,
Że mi dzisiaj to szczęście prawnie się należy.
A prawo to rzecz święta w państwie praworządnym.
Ja mam do Ciebie prawo, jestem Ciebie żądnym,
Ty także mnie pożądasz i masz do mnie prawo.
Więc zajmijmy się teraz najsłodszą zabawą,
A wierszyk niech zostanie taki nieskończony.
Jutro napiszę drugi dla kochanej żony.

Dałem starocie, bo co zaczynam pisać jakiś nowy wiersz wchodzi mi do niego koronawirus, a ja mam już tego dość.

autor

jastrz

Dodano: 2020-03-23 00:01:20
Ten wiersz przeczytano 252 razy
Oddanych głosów: 16
Rodzaj Rymowany Klimat Radosny Tematyka Miłość
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (17)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Aż spraedzać zacząlem - czy to tzynastka. Nigdy tego
nie sprwdzam, bo dla mnie jest to obojętne,ale - z
wiadomych względow - nie tom razom. No coz - tadeuszu
- teraz to nam jedynie zostaje - jak Wojskiemu -
doglądanie kominow domowych:)))). -Ale - to juz chyba
bylo u Słowackiego:))) - też Wieszcza.
Pozdrawiam Michale:)

(OLA) (OLA)

Nie ukrywam takie wiersze z miłą chęcią się czyta?
Michał, fiuuuuuuu, fiuuuuuuu nie powiem byłeś kąpany w
gorącej wodzie;)
I dobrze, że wykopałeś ten wiersz, chociaż człowiek
mógł się rozweselić ten koronawirus już tak się
rozszalał, że szkoda gadać...

Pozdrawiam jak zawsze serdecznie i z uśmiechem, Ola:)

Gminny Poeta Gminny Poeta

To kolejna księga Tadeusza. Taki sam rytm. Pozdrawiam
z plusem:)))

Kropla47 Kropla47

Zamilczę... bo jakieś kudłate myśli zabiegły mi
drogę;)

waldi1 waldi1

Super Michale ...to coś innego jak wirus ...nawet z
przyjemnością przeczytałem ...ja w 1976 roku brałem
ślub ...

promienSlonca promienSlonca

Witaj.
Bardzo przyjemnie się czytało, ten “wiersz ślubny” :)
Pozdrawiam serdecznie.,:)

sari sari

:-) faktycznie bardzo radosny wiersz... :-))) od razu
widać żeś niecierpliwy był :-))) pozdrawiam

Sotek Sotek

Miłość potrzebuje bliskości. W innym przypadku staje
się tęsknotą.
Życiowy przekaz.
Pozdrawiam.
Marek

Marek Żak Marek Żak

Fajny, autentyzm bije po oczach:). Pozdrawiam.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Świetny! A czy aby na pewno wers 25 napisany został w
'79, haha ;-)
Podziwiam ( ja się wtedy pisać uczyłem :-))
Pozdrawiawam serdecznie :-)

anna anna

Warto do takich zapisków sięgać (i przypomnieć sobie
to i owo...)

krzemanka krzemanka

:)) Chwile bez wątpienia warte uwiecznienia. Miłego
dnia:)

M.A.R.G.O.T M.A.R.G.O.T

Pięknie o Miłości do żony. Cudownie jest też zawsze
mieć maj :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »