Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Wybawienie czy zagłada

Smutek w mym życiu to chleb powszedni mam go na codzień
moje życie sie rozpada na pył
nie mam juz nic nawet zdrowia
gdyż po każdym wypaleniu tego świstka papieru uciekają mi minuty istnienia
moją twarz przykrywa maska niezniszczlana
nikt nie potrafi przez nią wejrzeć to wnętrza mego
nikt nie potrafi zobaczy tego haosu który wemnie siedzi
to moze i lepiej że sama chce wykonać tą syzyfową męke
lecz to wszystko nie jest takie złe
to mi pomaga w budowie samej siebie
kawałeczek po kawałeczku buduje mnie na nowo
buduje mnie silniejszą ale czy lepszą tego nie wiem
ale wiem jedno teraz nie moge się poddac nie moge pozwolić by ogarnęły mnie wrogie uczucia
musze być silna i wytrwała
nie pozwole żeby choroba mi serce odebrała nie pozowle bym wpadla w depreje
będe żyć dalej
dzień po dniu bede zaczynać z uśmiechem
lecz czy starczy mi siły na tak cieżka walke
ja jestem sama i ich jest miliony.

autor

Stara

Dodano: 2004-08-19 14:19:16
Ten wiersz przeczytano 423 razy
Oddanych głosów: 6
Rodzaj Bez rymów Klimat Dramatyczny Tematyka Ciało
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

anna

marcepani


więcej »