Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Zabili...+ dowody dla...

Wszystkim, którzy z bólu... poznali smak żyletki, noża i Bóg jeden wie, czego jeszcze... ADMINISTRATORZY!! CZEMU CZEPIACIE SIĘ O "ą"... usuwając wiersz?! heh... A takich wierszy, które nie robią konkurencji... bo taka prawda... wierszy, które mają ful błędów nie sprawdzacie?!... O naprzykład ten... http://www.wiersze.bej.pl/?wierszid=1374956265 ... to nie ludzkie... tak traktować sztukę!! Nawet sam Mickiewisz prosił kolegów o przepisywanie jego dzieł, bo robił błędy straszne i nie dawało sie go rozczytać... mialam o tym na polskim:P :) Więc z góry dziekuję za uwagę i proszę o więcej wyrozumiałości dla bejowiczów :]

"Telefon zadzwonił około północy,
zerwał ojca i matkę...
tej ciemnej nocy...
ojciec odbiera,
matka z niepokoju w pokoju umiera...
ojca twarz pobladła,
słuchawka mu wypadła...
cios jak za strzałem procy...
matka krzyczy co się stało...
ojciec mówi,
znaleźli jej ciało...
matka płacząc,
kładzie się na łóżko,
tuli zdjęcie córki,
mówi moje Ty serduszko...
dlaczego...
i odmawiała pacierze za córkę resztę tej nocy...
To z policji dzwonili...
że ich zabitą córkę w kanale zostawili...
że na ciele ma nożem cięte rany...
że jedyne dziecko,
aniołek im dany...
już nie żyje...
że ma kablem od żelazka obtartą szyję...
że ma włosy podpalone...
jej paznokcie obgryzione...
i leży dalej w tym ciemnym kanale,
jej serce już nie bije...
wcale...
cała skostniała leży,
nikt w to co się stało nie może uwierzyć...
teraz...
lecz czy ona wcześniej kogoś obchodziła?...
zanim umarła...
jeszcze wtedy kiedy żyła?!...
mało kogo...
tylko przyjaciół niewielu...
a Was wcale...
a teraz dopiero żeście zrozumieli,
jak mało z nią byliście...
jak mało wiedzieliście...
A to taka śliczna,
młoda dziewczyna była,
na pozór spokojna...
i bardzo miła...
zawsze uśmiechnięta,
a teraz...
przez jakiegoś dekla nożem pocięta...
z bólu w ostatnich chwilach zwinięta...
Erka przyjechała...
lecz nic tutaj już nie dała...
ojciec załamany w barku szuka kolejnej procentowej damy...
by zabić ból po jej stracie...
matka modli się do Boga...
lecz kogo obchodzą te detale?!...
kogo obchodzi,
dlaczego tak się stało...
nie wiecie,
jak wiele bólu te dziewczę w życiu miało...
Nikt od wykrwawienia,
od bolesnych ran nie wyleczy...
od wspomnień,
tych złych ludzi,
złych rzeczy...
Teraz po fakcie wszyscy za Nią płaczą...
bo wiedzą co zrobili...
wiedzą co stracili...
wiedza,
że nie zobaczą...
i nie wiem,
czy miło im z tą świadomością...
że to stało się za ich sposobnością...
że dziewczyna życie straciła,
a w ostatnich życia chwilach o ich szczęście się modliła...
i szlochała...
że nie dała im tyle ciepła i dobra ile chciała...
mimo tego iż to wina jego...
mimo tego...
modliła się o wybaczenie złego...
dla niego..."

przepraszam... pozdrawiam all:*

autor

KfiAtUsZeK

Dodano: 2004-12-28 09:54:09
Ten wiersz przeczytano 632 razy
Oddanych głosów: 324
Rodzaj Rymowany Klimat Zimny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (4)

ana ana

beorn no racje to Ty masz :)
Ale mnie zastanawia jak można zagłosować ponad trzysta
razy, na taki wiersz!











(wielokropki przytłaczają)

beorn beorn

A jednak zastanawia mnie, jak można zagłosować na
wiersz ponad trzysta razy czytając go trzydzieści
razy.
To dopiero zagadka.

bezimiennna bezimiennna

i zgadzam się z jednym karanie za "ą" jest wielką
przesadą

bezimiennna bezimiennna

nie rozumiem czemu tego wiersza nie skomentowano, jest
ponad wszystkie inne wywołuje łzy i zatrzymuje na
dłużej może po prostu wiersz mówi sam za siebie i nie
potrzeba już tutaj słów :)niskie pokłony dla genialnej
osoby :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

anna


więcej »