Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Żądło. Opowiadanie

Świtało

Po mglistej nocy przeciągnąłem się na łące w nieśmiałych promieniach słońca.
Tumany mgły zacierały krajobraz.
-Trzeba przyciąć-albo krzewy sekatorem -albo też pozgrabiać skoszone siano - pomyślałem.
Udałem się do szopy z narzędziami (oczywiście na bosaka).
A tam? Co zobaczyłem?

Olbrzymi kokon na belce. I mnóstwo padłych jadowitych owadów na podłodze.
Wziąłem but do ręki i podkradłem się z łopatką do kokonu.
Po chwili ubiłem olbrzyma.
Czułem, że zostałem użądlony w stopę.
Masz cholero - zawołałem - I w łeb go i w łeb...
Kulejąc udałem się do wiejskiego ośrodka zdrowia.
Było to niedaleko od działki.
Po drodze pomyślałem...
Aha...Znieczulenie musi być.
A więc - poszły cztery piwa na rozruch w zaroślach za sklepem.
I ćwiarteczka czystej na popitkę.

Wszedłem do ośrodka zdrowia z opuchniętą nogą.
I od razu wpadłem jak burza bez kolejki do pokoju zabiegowego.
Pielęgniarka była śliczna i miała smukłą figurę.
Powiedziałem do niej:
-Niech pani tnie , tam jest żądło. I wyciągnie pęsetą...
-Bez znieczulenia nie mogę. Trzeba zrobić próbę na wstrząs.- odpowiedziała.
Odrzekłem na to:
- Skarbie ja mam już nieczulenie. Rżnij.
-Na pana odpowiedzialność... Proszę tu podpisać.

Podpisałem

W chwili jak rżnęła czymś ostrym, to z rozmarzeniem wgapiałem się się w jej cudowne zgrabne nóżki.

-I co ? Bolało siostro?
-Pan to jest cholera...

Dodano: 2019-05-17 10:03:13
Ten wiersz przeczytano 782 razy
Oddanych głosów: 66
Rodzaj Bez rymów Klimat Wesoły Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (8)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Ma peel łeb!
Ja po takim znieczuleniu trafiłabym na oiom :)
Pozdrawiam :)

jadgrad jadgrad

Pielęgniarka była śliczna i miała smukłą figurę.
Powiedziałem do niej:
-Niech pani tnie , tam jest żądło. I wyciągnie
pęsetą...

karmarg karmarg

a to ci przygoda - nic nie dzieje się przypadkiem:-)

pozdrawiam

wandaw wandaw

:) a to ci ... Super opowiadanie :)
Dziękuję za roześmianie :)
Pozdrawiam z uśmiechem Jurku :)

waldi1 waldi1

To prawda Pan to jest wspaniały cholera ...
a mówiłem nie zabijaj ...każdy chce żyć ...nawet owad
...

@Najka@ @Najka@

Co to znaczy delikatne rączki i nóżki piękne w zasięgu
oczu.Pozdrawiam Pp.

anna anna

a to ci przygoda (a raczej dwie)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani

(OLA)


więcej »