Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

zizania*

przed nami ostatni kwadrans* Piotrze
trudny jak poród martwego płodu
nie uciekniesz
ani nie powstrzymasz

zawodzisz
przeklinasz los i Boga
przymykasz oczy udając
że cię nie dotyka
a bóle krzyżowe i regularne skurcze
to oznaka końca nie początku

idą żniwa
a ty płaczesz (nadaremno)

przecież sam wybrałeś
że dziecko które było w tobie
musi umrzeć
























*zizania z greckiego kąkol

ten wiersz nie ma nic wspólnego ani z aborcją, ani z poronieniem

autor

mily

Dodano: 2018-09-15 15:18:26
Ten wiersz przeczytano 1125 razy
Oddanych głosów: 47
Rodzaj Wolny Klimat Smutny Tematyka Wiara
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (81)

staż staż

@mily - Dyskusja przestaje być dyskusją o wierszu.
Gdyby Pani napisała, że wierzy Pismu Świętemu, a nie
jego interpretatorom, nie byłoby mojego pytania. Nie
wdając się w szczegóły, jak przebiega u ludzi proces
interpretacji słowa pisanego, jak potrafi być zawiły
i zniekształcający tekst, bezpiecznie jest przyjąć, że
jeśli ktoś myśli podobnie jak ja, jest mniejsze
niebezpieczeństwo, że się mylimy, ale tylko mniejsze.
Kuria Rzymska i przez analogię świat urzędniczy nie są
bez wad, ale jakieś formy organizacyjne zostały
wypracowane w rozwoju cywilizacyjnym z konieczności i
ich negowanie, to trochę przypomina otwieranie puszki
Pandory. Mają swoje wady i zalety i presja społeczna
powinna iść w tym kierunku, by zalet było więcej niż
wad. Pani "lubię" odczytuję jako sygnał, że nie czuje
Pani z mojej strony agresji i widocznie coś z moich
racji trafia Pani do przekonania. I jest vice versa.

mily mily

Tak Nel-ko, najpierw trza umrzeć*, by możliwe było
nowonarodzenie* :)
A to boli jak cholera :)

Nel-ka Nel-ka

Tak mi się skojarzyło... "Jeżeli ziarno pszenicy
wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo,
ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12,
20-21.23-24)lubię takie refleksje:)

mily mily

Panie Stanisławie, mam podstawy, by myśleć to, co
napisałam.
Pana pytanie mnie uśmiecha.
Skąd mam wiedzę o Bogu? z Pisma Świętego, które nie
kłamie tak jak duchowieństwo. Kto nie czyta, ten nie
jest w stanie wychwycić sprzeniewierzenia się kleru.
Panie Stanisławie dla Pana chrześcijanin=katolik min.,
Biblia mówi coś zupełnie innego. Chrześcijanin to ten,
kto idzie za Jezusem, Rzym idzie za swoim brzuchem :(
Rzym uczy zbawienia z uczynków, Jezus z ofiary na
krzyżu i łaski
Rzym chrzci dzieci, a chrzest to świadome i dobrowolne
przyjęcie Jezusa za swojego Pana;
Rzym uczy o niebie po śmierci, PS, po powrocie Jezusa
Rzym zarabia na modłach za zmarłych
Bóg tego zakazuje

"Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między
Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus"- Rzym uczy,
że Maryja, księża, święci

To nie są moje "wyobrażenia"...
Ja wiem Komu wierzę, nie będę za to głaskana, wręcz
przeciwnie.
Nasłuchałam się już wielu obelg, ale nie robi to na
mnie wrażenia.

I tak Pana w pewnym sensie lubię :)
Nie wiem dlaczego :)

staż staż

@mily - To tylko Pani domysły, komu wierzę. Wyjaśniła
Pani "rolę" gwiazdki? Pani wierzy Bogu swoich
wyobrażeń, czy skądś wiedzę o Nim ma? Praktykujący
chrześcijanie mają z Pismem Świętym do czynienia przez
cały rok i okazję do refleksji nad czytaniami z niego.
Ja nie ośmieliłbym się powiedzieć, że Pani wiersz,
jest zrozumieniem Pisma Świętego. Pojedyncze słowa, to
niewiele, niewystarczające, by oddać ich kontekst w
bogactwie i roli otaczającej treści.

Dadzą się usprawiedliwić zawiłe( dla osob postronnych)
wywody, w końcu z różnym skutkiem udaje się nam
przekazywać swoje często skomplikowane myśli, ale
czy zadowala pojedyncza interpretacja, wzbogacona o
własne skojarzenia(bywa, że mocno "naciągane"), czy
jednak większym sukcesem jest szerszy oddźwięk, z
wyraźnym komunikatem: rozumiem, zgadzam się, trafnie.

Panie waldi1 - Jak na "kaznodzieję", uboga jest Pańska
umiejętność przekonywania i argumentowania. Jest nad
czym popracować.

Beata1* Beata1*

Panie staż, mogę odpowiadać jedynie za własną
interpretację wiersza. Odczytałam go jako pustynię
duchową Piotra wynikającą ze zdrady Jezusa. To była
dla Piotra lekcja pokory, że bardziej niż na sobie
musi polegać na Bogu. Odczytałam wiersz jako konkretną
sytuację zaparcia się Jezusa i co za tym idzie śmierć
duchową.
Mily już jednak napisała, że moja interpretacja
odbiega od Jej zamysłu. Choć po prawdzie w
przeciwieństwie do Judasza Piotr nie przeklinał Boga a
jedynie los. Pommimo wszystko.
Różnimy się bardzo w interpretacji z Mily.
Pana powyżej cieszy mnie obecność na Beju,
niezmiennie:))
Tak Waldi1, to miłe, ale nie próbuj skonfliktować
osoby zabierając głos. Można się po prostu różnić,
pisać o tym i tyle:)

mily mily

Panie Stanisławie, gdybym była pyszna to napisałabym,
że ten wiersz to test na znajomość ze zrozumieniem
Pisma Świętego. Czasem piszę takie właśnie wiersze.

Na Beju tylko dwie osoby potrafią bezbłędnie odczytać
moje "zawiłe wywody". I nie chodzi tu o inteligencję,
bo ta w czytaniu Słowa Bożego akurat czasem
przeszkadza.

Wie Pan czym się różnimy w temacie wiara...ja wierzę
Bogu, a Pan księdzu.
Polecam lekturę PS jest fascynująca, ale po niej
zdecydowanie opadają klapki z oczu i wychodzi się z
Rzymu.

* bo dzień jest jak tysiąc lat, a rok jak minuta ;)

Pozdrawiam :)

waldi1 waldi1

no imasz babo placek ... ?

ja mówię ... jestem innym człowiekiem i biorę życie
jak leci ... z góry pod górę ...ale zawsze z Bogiem
... nie przeklinam Jego ... boli nie boli ... idę z
uśmiechem ...
a co do wiersza skłaniałbym się pod Beatę 1
a z Panem powyżej nie chcę mieć nic wspólnego mów mu
...że deszcz pada tw=en zawsze swoje ...

staż staż

Każdy tekst da się jakoś wytłumaczyć czy
zinterpretować. Ale dopóki nie zrozumiemy go sami,
jest dla nas bezwartościowy. Na Beju panuje zły
zwyczaj oceniania niezrozumiałych tekstów, jako
dające do myślenia, zatrzymał itp. wymiganie się od
szczerego: nie rozumiem, zbyt kryptyczny. Po co
umieściła Pani gwiazdkę między "kwadrans*Piotrze"?
Jeśli dwie pierwsze zwrotki są ze sobą w miarę
sensownie powiązane, to dwie kolejne to zupełnie co
innego i to w każdej z nich. To tak, jakby ktoś
czytając Pismo Święte z oddalonych od siebie
fragmentów różnych Ewangelii, wypisał swoje uwagi i
powiedział: ładne to, jakaś prawda, ale chwast. I
tematem jest wiara? To raczej jej brak.

mily mily

Dzięki Beatko :)
Zaskoczyłaś mnie tą interpretacją z Piotrem, ale też
"pasuje" choć mój zamysł bliższy jest temu, co
napisała Danusia :)
Pozdrawiam :)

Beata1* Beata1*

Mily, przeczytałam i cieszę się bardzo czytając Twoją
odpowiedź do mnie:)))
Co do wiersza, odczytuję go jako stan duchowy Piotra w
chwili zaparcia się Jezusa, który był przecież
najważniejszy w jego życiu. Różne plany, marzenia,
zajęcia były związane z Jego osobą i szedł za Jego
głosem. Z pewnością po trzykrotnym zaparciu się
przyjaciela czuł się nikim, gardził sobą lecz znalazł
w sobie wiarę i ufność dziecka które prosi: "Przebacz
Ojcze". Dziecko w nim duchowo umarło aby
zmartwychwstać silniejsze dzięki poczuciu, że moc w
słabości się doskonali i dzięki dotknięciu Bożego
miłosierdzia.
Wiersz o ludzkiej bezradności i niedoskonałości lecz
Bożym planem nie jest pogrążyć człowieka w rozpaczy
tylko pomagać dojrzewać w prawdzie i w miłości.
Tak interpretuję sobie Twój wiersz i przypuszczam, że
nie miał być tylko ewangelicznym obrazem Piotra, ale
każdego współczesnego człowieka uwikłanego pomiędzy
racje bytu a sumienie wskazujące drogę, często pod
prąd.
Poza tym wiersz nie przekombinowany w formie, co
lubię.
Wszystkiego dobrego:)

LenaLaut LenaLaut

okay, nie wpadłabym na to, że chodzi o
apokalypsę...narzuca się mi inny obraz. Nie wiem, czy
musisz tłumaczyć temat. Wiersz i tak pozostanie tym,
czym jest dla czytelnika. Nigdy nie staram się
zrozumieć autora tylko szukam dla siebie czegoś w
słowach i tu to coś dla siebie znalazłam...

mily mily

Beatko, mnie nie da się urazić :) Nie trzeba też
przepraszać za własne przekonania. To,że się różnimy w
ocenie różnych spraw to nasze "święte prawo".
Niektóre wiersze kosztują dużo nerwów, a rzeczy się
dzieją też poza bejem :)
To co ja robię może wyglądać na przekorę...ale to
wynika z czegoś innego :)
U mnie się nic nie zmieni :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Beata1* Beata1*

Mily, usunęłaś swój wiersz po moim komentarzu. Nie
mogę za niego przeprosić, bo wszystko co w nim pisałam
było z mojej strony szczere i starałam się
jednocześnie Ciebie nie urazić. Jeśli jednak tak się
stało to mi przykro, bo lubię Ciebie i Twoją przekorną
naturę:)
Nie chowaj urazy, proszę. Sama nie porywam się na
takie tematy bo nie czuję się na siłach chociaż wiem,
że to ważne jest pisać o tym i mówić.
Przepraszam, ale dzisiaj weszłam tu dla Ciebie, a dla
wierszy nie mam zbytnio głowy ani serca, bo jutro
bardzo wcześnie wstaję, więc muszę kończyć.
Pozdrawiam serdecznie Mily.

Marta Surowiecka Marta Surowiecka

kurcze, zastanawiam się nad tym wierszem Mily, i
zastanawiam - nad zrozumieniem całości:) Bardzo do
mnie przemawiają poszczególne wersy i zwrotki, ale nie
potrafię sklecić tego w całość, ogarnąć wszystkiego:)
Ech...pewnie ze mną też taki jest problem...:) A może
mam mózg mało elastyczny? A nie chcę czytać
komentarzy, żeby zrozumieć, czy lepiej coś zrozumieć,
wolę opierać się na swoim wrażeniu.
Nie lubię takich dopisków Mily, że wiersz z czymś nie
ma wspólnego, czy ma...takie bronienie się, że mój
wiersz tego nie dotyczy, że ja czegoś nie robię,
wyjaśnianie, naprowadzanie...etc... Ludzie na beju tak
robią. Nie jestem za.
Wręcz przeciw jestem.
Nieważne, pa, pozdrawiam serdecznie

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Bella Jagódka

Ola

AMOR1988

magda*

(OLA)


więcej »