Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Narkotyki

Marihuana (zioło, trawa), amfetamina,
heroina, kokaina, morfina, haszysz, LSD (kwasy).
Extasy, dropsy (piguły), leki
Bierzesz: by zapomnieć, odlecieć, poczuć się inaczej,
z ciekawości, bo ktoś cię częstuje.
Zażywasz: palisz, łykasz, wstrzykujesz, wdychasz.
Działają natychmiast po zażyciu.
Pochwali zyskujesz nową świadomość, nie jesteś już sobą.
Zlewa lub dół.
Siła albo niemoc.
Gorycz albo euforia.
Poczucie winy albo ulga.
Jesteś pobudzony, nawet agresywny,
nie panujesz nad emocjami.
Nie panujesz nad swoim zachowaniem,
ani nad swoim organizmem.
Masz omamy, zwidy, widzisz cienie, różne postacie.
Rośnie temperatura twojego ciała.
Źrenice się powiększają.
Serce mocniej bije.
Powieki ciężkie się stają.
Suchość w ustach, bladość
Używasz akcesoriów: lufki, bletek, strzykawek, igieł,
lakmusa, folii, łyżki, zapalniczki.
Powoli niszczą cię, ale systematycznie.
Oś środka, od zewnątrz.
Chudniesz, ręce się trzęsą, masz białe plamy na skórze.
Rozstępy na twarzy.
Dostajesz raka płuc, krtani.
Wysiada ci serce, wątroba.
Masz dziury w mózgu.
Skutki nieodwracalne!!!
To nałóg.
Wciąga szybciej i głębiej niż papierosy, alkohol.
Mówisz że bierzesz tylko okazjonalnie,
ale wiesz (nie wiesz) że to nieprawda.
Z czasem czujesz że narkotyki opanowały twoją duszę.
Spętały ją kajdanami.
Ten wir cię wciągnął, zatracasz się.
Nie umiesz się temu przeciwstawić.
Zrobisz wszystko za działkę.
za trochę stuff’u.
A tak niedawno czułeś się wolny, wyluzowany.
Musisz brać coraz więcej, więcej i więcej.
Myślisz tylko o tym żeby dać w kanał.
Żyjesz z dnia na dzień.
Od szprycy do szprycy.
Nie dajesz sobie rady.
Nikt nie podaje ci dłoni.
Zadłużasz się na kasę.
Dilerzy (Handlarze śmiercią) cię szukają.
Ukrywasz się.
Ale i tak cię znajdą.
Oddasz im kasę albo cię zabiją.
Taki sam narkoman jak ty może cię wydać za działkę.
Sam przecież nieraz byłeś na głodzie.
Jakże w tej chwili chciałbyś żeby to ci się
tylko śniło.
że to nieprawda.
Czy to koszmar? Zły sen?
Czy rzeczywistość?
Oceńcie sami.

Czerwiec 2003 Maratońska Insp. D!L

autor

dawidny

Dodano: 2016-11-03 09:55:45
Ten wiersz przeczytano 1356 razy
Oddanych głosów: 3
Rodzaj Biały Klimat Dramatyczny Tematyka Społeczeństwo
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (3)

najdusia najdusia

Metoda na szybkie "wieczne odpoczywanie":
ćpanie!

AMOR1988 AMOR1988

Ten wiesz powinien być emitowany w tv i radio, może
dotarło by do co niektórych, super przestroga,
szkoda, że nawet bej nie docenił,

Detka75 Detka75

Bardzo często mam takich pacjentów i coraz młodszych
smutne to patrzeć jak marnują sobie życie co chciał
czy chciała tylko spróbować
Bardzo ciekawe przesłanie

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »