Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

*** /zanim zdążyłam/


zanim zdążyłam uwierzyć w Boga
zostałam Hiobem
a gdy kobieta zostaje Hiobem
leje się więcej łez
nie wystarcza popiołu
i przestają istnieć granice zdarzeń
możliwych do zniesienia

Bóg jest zazwyczaj zajęty słuchaniem
Elifaza Bildada i Sofara
następnie obmyśla jak wybrnąć
z dwuznacznej sytuacji

próbowałam go nawet poszukiwać
lecz intuicja podpowiadała mi
że porozumienie z szatanem
nie było dobre

próbowałam czuć się winna
jeszcze zanim przybył Elihu
lecz gdy ten młodzian się odezwał
jego słowa mnie już tylko wkurzyły

wkrótce Bóg będzie recytował poemat
o krokodylu - po prostu zatkam uszy

w każdym życiu nadchodzi dzień
gdy cierpienie staje się wolnością
i to jest brama do odczuwania
czystej miłości - dlatego

poczekamy aż opadną liście
nasłuchując ich subtelnych skarg
a potem skoczymy ze spadochronami
w jeden różowy świt i przywitamy
poranek czterysta lat wcześniej
na kamiennym ganku
z synkami na rękach
i córeczką w drodze

w lekko mglistym słonecznym powietrzu
owady rozpoczną kwiatobranie

żaden Bóg nie odbierze nam szczęścia
które przeżyliśmy gdy z innymi
spierał się o swoją naturę

a potem (który to już raz) przysięgnę
że w każdym życiu znajdę twoje oczy
pełne miłości i żaru - w których tonęłam
umierając od szatańskiej kuli z bandoletu
i zostawiając cię z dziećmi





autor

Wanda Kosma

Dodano: 2022-11-09 21:00:29
Ten wiersz przeczytano 3252 razy
Oddanych głosów: 58
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (48)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Bardzo dziękuję i ciepło pozdrawiam, Weno i Wandziu :)

wandaw wandaw

Wielowarstwowy wiersz. Niesamowity! Tak wiele
fragmentów jest mi bliskich
Kobieta potrafi walczyć z przeciwnościami losu a nawet
prowadzić dyskurs z Bogiem w obronie bliskich i
miłości. chociaż czasem w poczuciu bezsilności zalewa
się łzami to i tak znajdzie furtkę i sposób by ocalić
to co kocha.
To tak w skrócie i zapewne jeszcze tutaj powrócę
Wandeczko.
Pozdrawiam cieplutko zachwycona i poruszona wierszem
:)

_wena_ _wena_

Podpisuję się pod komentarzami Larisy.
Od siebie tylko dodam, niesamowity wiersz godny uwagi.

Serdecznie pozdrawiam :)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Lariso, czuję się wyróżniona, że poświęciłaś czas i
tak wiele wspaniałej uwagi mojemu wierszowi.
Serdecznie Ci za to dziękuję! Napisałaś poniżej
doskonałą interpretację - mogłaby ona służyć za
modelową dla tego wiersza. Zgadzam się z każdym słowem
i finalnie uważam tak jak Ty, że dobro i zło są w nas
zawarte immanentnie; takie spojrzenie rzuca zupełnie
inne światło na biblijną przypowieść, która być może
opowiada o strukturze ludzkiej świadomości. Bez
wątpienia żadna z tych sił nie miałaby prawa bytu bez
przeciwwagi.
Szczególnie wzruszyło mnie, że zauważyłaś to:
"gdyby to kobieta była Hiobem, Bóg
nie mógłby ogłosić zwycięstwa nad Szatanem.
Kobieta poprzez swoje emocje, przywiązanie, miłość
matczyną i małżeńską, nie byłaby bezwolna i posłuszna
Bogu, stawiałaby opór i być może winiłaby Boga za
niesprawiedliwość. Mogłaby zwątpić i odwrócić się od
Boga, albo wolałaby zginąć od kul Szatana." To jest
sedno przekazu tego wiersza, tylko ja poszłabym trochę
dalej i powiedziałabym "Bóg nie mógłby ogłosić
zwycięstwa nad szatanem", czyli wyplątać się z
ohydnego postąpienia wobec człowieka. Istnieje zło,
którego udzielone z pokrętnej łaski "dobro" wcale ani
nie zwycięży, ani nie przykryje, nawet mimo
wybaczenia. A dobrem nie można kupczyć. Innymi słowy
kobieta-Hiob sprzeciwiłaby się relatywizacji zła (co
jest zresztą jednym z największych "grzechów" Biblii,
a na pewno Księgi Hioba). Dziękuję i pozdrawiam Cię
ciepło :)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Patryku, bardzo lubię Twoje odmęty rozmyślań :)
Wnioski są znakomite i w dużej mierze zbieżne z
różnymi moimi. Mój pradawny wiersz o "bardziej
łaskawej podwójnej helisie" (z powodu którego w ogóle
znalazłam się na beju) jest tego potwierdzeniem:)
Doskonale to ująłeś i wytłumaczyłeś. Świadomość jest
ściśle powiązana z informacją genetyczną; i jako jej
nośnik, i jako jej wynik (ten aspekt jest bardziej
zbadany). Co więcej, genetyka zna już fenomen
zapisywania schematów reaktywności emocjonalnej.
Niesamowite, że przytoczyłeś ten akurat fragment
Księgi Izajasza - który potwierdza, że nic, czego
zaznajemy jako obecna ludzka cywilizacja czy
współcześnie żyjąca jednostka, nie jest, że tak
powiem, pierwszym rozdaniem. Dziękuję za wypowiedź,
pozdrawiam bardzo serdecznie Ciebie i Watahę :)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Karolino, to co opisałaś, jest dokładnie tym, o co mi
chodziło w jednej z wartw przekazu. Księga Hioba jest
bardzo ciekawa psychologicznie, opisuje typowe
zachowania dominacyjne, patologiczne, które oczywiście
w żaden sposób nie pasują do postawy zdrowego i
stabilnego wychowawcy, opiekuna czy rodzica, a co
dopiero Boga. Występują w niej też (typowe dla Biblii)
projekcje ludzkich postaw i zachowań na wyobrażenie
Boga osobowego. Dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie
:)

Wanda Kosma Wanda Kosma

Dziękuję Wam serdecznie, mala.duza, Pan Bodek i
Piorónek zbójnicki - za Waszą obecność i wspaniałe dla
mnie komentarze. Pozdrawiam Was ciepło!

Lariso, Wilku, Wibracjo, dziękuję Wam za spektakularne
wypowiedzi, lepsze od samego wiersza :) który zupełnie
nie spodziewał się tak genialnych interpretacji.
Pozdrawiam serdecznie :)

Piorónek zbójnicki Piorónek zbójnicki

Tak! Wando...

Iście wiersz magnetyczny. Wiem o czym piszesz, dlatego
tutaj jestem.
Wybuch ma swoje pozytywne strony, jak i negatywne.
Między Bogiem a Szatanem tworzy się zakład, w jakiego
wnętrzu reprezentujemy, powiedzmy sobie szczerze,
jakiś podmiot, albo przedmiot dla nich.
Dodam jeszcze, że cierpliwość jest ważna! Obok zdrowia
przede wszystkim.
Całość, oczywiście bardzo dobra; nie mam żadnych
zastrzeżeń co do tekstu.
Pozdrawiam ciepło ciebie.

Larisa Larisa

Wracam, aby dokończyć mój komentarz.
Zło zadaje cierpienie, które nigdy nie da nam już
wolności ( spokoju ) w sferze emocjonalnej, zawsze
będziemy już naznaczeni przez zło.
Gdyby Bóg( Wszechmocny o cechach Boga w przypowieści)
w zmowie z Szatanem wybrałby nie mężczyznę, a kobietę
na zakładniczkę, to byłaby to zupełnie inna
przypowieść i jej koniec byłby inny.
" a gdy kobieta zostaje Hiobem
leje się więcej łez
nie wystarcza popiołu
i przestają istnieć granice
zdarzeń
możliwych do zniesienia ".
Wnioskuję zatem, że gdyby to kobieta była Hiobem, Bóg
nie mógłby ogłosić zwycięstwa nad Szatanem.
Kobieta poprzez swoje emocje, przywiązanie, miłość
matczyną i małżeńską, nie byłaby bezwolna i posłuszna
Bogu, stawiałaby opór i być może winiłaby Boga za
niesprawiedliwość. Mogłaby zwątpić i odwrócić się od
Boga, albo wolałaby zginąć od kul Szatana.
Jednak poetka wybrała już los dla swojej bohaterki, na
początku wiersza.
" Zanim zdążyłam uwierzyć w Boga
zostałam Hiobem ".
Dobro i zło, dwie siły zataczają koło wokół nas, bo
dobro nie istnieje bez zła, a zło nie może istnieć bez
dobra.
Myślę, że te siły mają początek w nas samych.
Właśnie tak odbieram Twój wiersz.
Pozdrawiam bardzo serdecznie


Larisa Larisa

Bardzo złożony i głęboki wiersz.
Jest sprzeciwem wobec postawy Hioba, który poddał się
bezwolnie wyrokom Boga. Stał się zakładnikiem w
rozgrywce Szatana z Bogiem.
Hiob utracił wszystko co kochał i miał w imię Boga.
Wiersz skłania nas do przemyśleń, czy taka postawa ma
sens?
" zanim zdążyłam uwierzyć w Boga
zostałam Hiobem ".
Autorka, przedstawia nam ową historię z punktu
widzenia kobiety, matki i żony. Zamienia role, to ona
bierze na siebie naznaczony los prześladowanego Hioba
i wyraża sprzeciw. Nie daje zgody, na zabranie jej
wszystkiego co kocha i ma w imię ślepego wyroku Boga.
Świadczy o tym, jej stosunek do słów oskarżycieli
Hioba.
Wybiera śmierć od kuli Szatana, by ocalić tych których
kocha.
" żaden Bóg nie odbierze nam
szczęścia
które przeżyliśmy gdy z innymi
spierał się o swoją naturę ".
I teraz rodzi się pytanie, która z tych postaw ma
głębszy sens.
Biorąc pod uwagę, że Hiob dożył około 140 lat i został
wynagrodzony przez Boga, można by sądzić, że jego
postawa Bogu się spodobała, ale z drugiej strony, Bóg
skazał Hioba na niewyobrażalny ból i cierpienie.
Czy to cierpienie daje wolność?
I tu wchodzimy w filozoficzny wymiar wiersza i
dotykamy odwiecznego zagadnienia, czyli walki dobra ze
złem.
Mój komentarz jest jeszcze nieukończony, ponieważ nie
da się w kilku linijkach zanalizować tak
wielopłaszczyznowej treści.
Pozwolę sobie powrócić ponownie, by dokończyć swój
komentarz.
Pozdrawiam bardzo serdecznie, Autorkę tego znakomitego
wiersza.



Pan Bodek Pan Bodek

Rozwazania, ktore potrafie tylko czytac i staram sie
zrozumiec.
Absorbuja tresc wiersz.
Do rozsadnego komentarza jeszcze nie doroslem...

Pozdrawiam serdecznie, jak zawsze z uznaniem dla
unikalnego piora. :)

Dziekuje za czytanie u mnie.

amarok amarok

Dyskusja wilków utknęła w martwym punkcie...
A ja zatonąłem w czasie sprzed czterech wieków i
doszedłem do wniosku, że początek wiersza ma swoje
źródło w drugiej części.
W pewnym sensie powtarzalność bytów jest kontynuowana
w zapisie DNA, a bez wątpienia realizuje ją instynkt.
Jeżeli reinkarnacja jest możliwa, to musi istnieć jaki
nośnik, na którym jest zapisany "DNA" naszej
świadomości.
Według wielu religii taki nośnik istnieje, bo przecież
zmartwychwstanie to transformacja zachowująca
świadomość własnej tożsamości.
Ktoś kto dostąpił zmartwychwstania (reinkarnacji) może
nie pamiętać tego, czego doświadczył w poprzednim
życiu, albo zachować wspomnienia w szczątkowej formie
(deja vu, sny).
Fakt, że nie stawiamy pytań o to co było przed naszymi
narodzinami wyjaśnia w pewien sposób Księga Izajasza
65:17
„Oto Ja stworzę nowe niebo i nową ziemię i nie będzie
się wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na
myśl nikomu”.
Jak widzisz Wando pogrążyłem się w odmętach rozmyślań,
ale nie zapominam o ciepłym i serdecznym
pozdrowieniu:)

wibracja wibracja

Znakomity. Interpretuję jako portret kobiety, która
stając się Hiobem, okazuje się bardziej świadoma i
światła od znanego nam bohatera. Niezależnie od kosztu
nie godzi się na to, by jej szczęście było zależne od
przemocy, którą w Księdze Hioba przejawia postać zwana
Bogiem (namówiona przez szatana, co znamienne).
Niestety zachowanie "Boga" to typowy gaslighting (plus
przemoc fizyczna), rozwijany w przemowach wyznawców.
Co gorsza, znajduje on typowo przemocową
racjonalizację w tym, co autorka nazwała "poematem o
krokodylu". Kobieta w sytuacji Hioba do końca nie
pozwala podważać swojego oglądu rzeczywistości ani
zbrukać dobra i miłości, na co w opowieści początkowo
także nie pozwalał Hiob. Ale finalnie dał się wtrącić
w rolę zależnej ofiary (to jest dobrze przedstawione w
wierszach Anny Kamieńskiej). Ten wiersz idzie dalej,
jest znakomity, symbolicznie i psychologicznie.
Pozdrawiam.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »