Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Do Eurydyki

Tym razem coś całkowicie z innej beczki. Natchnienie wzięte z zadania domowego jednej z moich siostrzenic. List miłosny Orfeusza do uwięzionej w Hadesie Eurydyki.

Ukochana Eurydyko.

Moment w którym zniknęłaś ciągnie się za mną niczym melodia, którą Tobie ślę. Smutne trele słowicze kierowane ku podziemiom w asyście mojej lutni cichną. Umiłowana moja, gdybyś była obok mnie, wziąłbym Cię w ramiona i nad rzekę poniósł, pokazał znów jak piękne jest życie. Od dnia, w którym twe delikatne stópki przestały przemierzać ten świat moja głowa niczym owiana szaleństwem; nie słucha się mnie, ucieka, wciąż szuka na darmo.. jednak ja nie poddaje się. Wiem, brzmi to zapewne w zbyt błahy sposób, jak na całą sytuację jakobyś była tutaj, uśmiechała się, tańczyła dla mnie.. lecz to sen.

Eurydyko, gdybym umiał wylać na papier żal jaki niosę do siebie za to, że pozwoliłem Ci wyjść beze mnie, za to że dałem losowi zwyciężyć nad naszą wspólną radością, tęsknotą wieczną przypłacać będę. Miejsce w mym małym, skromnym sercu darowałem Tobie. Tobie również wiecznie grzać je będę i mimo tego co nas spotkało, mimo odległości, różnicy światów, na kolanach błagam Cię ukochana ma! Nie zapomnij o mnie.

Wierzę, że pewnego dnia wspólnie znów będziemy sięgać gwiazd, dotykać łąk, stąpać po tej samej ziemi... i choć uchodzi ze mnie życie bez Ciebie, znajdę sposób, choćby ostatkami sił by zbliżyć się do Twojego ciała, do Twej duszy i kipieć z miłości która jest w nas. Od chwili, w której straciłem Cię z oczu nie przestaję śnić, czy to na jawie, czy też nie. Miewam omamy, że widzę Cie nagle biegnącą w mą stronę ze łzami w oczach.. i budzę się. Gdy piszę te słowa łzy same ciekną mi po policzkach. Luba moja, żono najpiękniejsza wróć choćby tylko na chwilę. Gdy przeczytasz słowa które tak starannie próbuję dobrać, ucałuj ten list, utul go do piersi, uśmiechnij się. Wtedy będę miał świadomość, że mimo czasu co było między nami wciąż tu jest.

Uniżony sługa Twego serca.
Orfeusz

autor

Tanor

Dodano: 2012-09-23 14:26:16
Ten wiersz przeczytano 3452 razy
Oddanych głosów: 0
Rodzaj Bez rymów Klimat Melancholijny Tematyka Miłość
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (1)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Wierszem to oczywiście nie jest,a jako proza -
niestety- chropawa, styl toporny i pełna błędów
składniowych.
Np.:
- głowa niczym owiana szaleństwem
- brzmi to zapewne w zbyt błahy sposób, jak na całą
sytuację jakobyś była tutaj, uśmiechała się, tańczyła
dla mnie
- Tobie również wiecznie grzać je będę

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

AMOR1988

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »