Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Familoki

Koła w wieżach wyciągowych
tak jak szczyty tatr w oddali
nie z granitu skryte w śniegu
lecz z nieżywej z czarnej stali

Kiedyś w ruchu jak wiatraki
które stały dawniej w polu
życiem swoim nam mówiły
o górniczym trudzie, znoju

A tuż przy nich niedaleko
hałdy węgla za blokami
gdzie biedacy żeby przeżyć
węgiel nocą podkradali

Dziś na działkach pustką wieje
powyjeżdżał ród górniczy
w gołębnikach siedzą wrony
nikt się z nimi już nie liczy

Las zielony pokrył hałdy
jak całunem zapomnienia
więc dlatego o nich piszę
by wiedziały pokolenia

Nie zahuczy płomień w piecu
bo nie będzie węgla w domu
"fach" ten, ktoś zadecydował
nie potrzebny już nikomu

Ale mogą przyjść znów czasy
że powieje w izbie chłodem
ciepło wspomni wtedy człowiek
powiązane z tym zawodem

autor

Gregcem

Dodano: 2019-03-09 07:44:30
Ten wiersz przeczytano 548 razy
Oddanych głosów: 7
Rodzaj Rymowany Klimat Refleksyjny Tematyka Społeczeństwo
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (8)

AMOR1988 AMOR1988

Świetny opis, nasz, śląski, lokalny :)

Babcia Tereska Babcia Tereska

Ładnie o przemijaniu. Też mieszkam na Śląsku i widzę
te zmiany.
>chyba familoki
> Tatr (z dużej litery)
>wg mnie: powiązanie z tym zawodem
pozdrawiam

Lila Teresa Lila Teresa

Te widoki o których piszesz są mi bliskie, ładnie choć
smutno o przemijaniu...

Sotek Sotek

Przywołujesz wspomnienia z dawnych lat.Kiedyś
mieszkałem na śląsku i owe widoki familioków nie były
mi obce.
Pozdrawiam.
Marek

helin helin

Ładny wiersz, wspomnienie lat minionych. Pozdrawiam.

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Zmiany bliskiego nam w dzieciństwie otoczenia
przytłaczają nas, bo są świadectwem (naszego też)
przemijania.
A turbiny elektrowni można napędzać gazem. Ale tylko
wtedy, kiedy nie ma wiatru i słońca. :)

Gregcem Gregcem

Wiem Sławomirze, to nostalgia pisze ten wiersz.
Mieszkałem w Reptach śl. w zielonej oazie, parę
kilometrów odnich. Koniec epoki wągla, elektryczne
auta też nie są wyjściem, bo czym napędzać turbiny
elektrowni? Moje korzenie choć nie byłem górnikiem!

Sławomir.Sad Sławomir.Sad

Rozumiem sentyment do kopalni węgla, do osiedli
górniczych, do ciężkiej, niebezpiecznej pracy. W
dzisiejszych czasach musimy patrzeć na opłacalność z
jednej strony, a z drugiej uwzględnić obciążenie
planety w wyniku spalania węgla.
Pozdrawiam serdecznie. :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »