Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

karolina



w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli
święci pojawiła się w 1999 roku jako chora
psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik

kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak
wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed
lustrem włosy w długi emocjonalny kitek

w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę
i uruchamia ekspres do kawy potem
wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze

na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera
że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor
tekstu na tym kończy się scena w budynku

karolina przechodzi przed napisem don't walk
uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też
psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose

łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi
do mężczyzny który wyciąga rękę próbując
złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze
pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku

edit...

autor

finch

Dodano: 2023-01-28 09:53:55
Ten wiersz przeczytano 523 razy
Oddanych głosów: 14
Rodzaj Biały Klimat Refleksyjny Tematyka Świat
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (19)

marcepani marcepani

Za b-Artem, dokładnie tak.

Kri Kri

Pozwolę sobie za ajw,
z podobaniem,
pozdrawiam serdecznie.

wolnyduch wolnyduch

Ciekawy, bdb wiersz o życiu dziewczyny z chorą
psychiką, która z pewnością łatwo w życiu nie miała,
tym bardziej, że chorowała już w wieku 12 lat.
Wiersz do powrotów, pozdrawiam serdecznie.

JoViSkA JoViSkA

Bardzo smutny obraz Karoliny i jej
koniec...poruszający wiersz...
Pozdrawiam...

falkon falkon

Temat poważny, tekst psuje go

tsmat tsmat

zapisałbym* sorki cos mnie tu rozłączyło się
:)))
Pozdrawiam

GabiC GabiC

Ciekawy, refleksyjny wiersz.
Pozdrawiam serdecznie Finch:)

tsmat tsmat

Witaj
Kolejny bardzo ciekawy tekst, chyba zapisał bym go bez
podziału na strofy.
Ale to ja.
Pozdrawiam serdecznie
;)

Mily Mily

Ja nie pisałam tego jako zarzut. Najzwyczajniej Twój
wiersz przywołał wspomnienia i zaczęła się zastanawiać
akurat nad tą gumką z majtek. Jako dziecko nie
lubiłam, bo często się naciągała, trzeba było wiązać i
takie tam. Ale do grania w gumę zakupiona w
pasmanterii była super :)
Osobiście w 95' takich majtek już nie nosiłam stąd
moja zagwozdka :)
Ale to w niczym nie przeszkadza jak chodzi o odbiór
tego dobrego wiersza, bo nie gumka z majtek jest tu
najważniejsza :)

Pozdrawiam :)

ajw ajw

Widzę ten wiersz w czarno-białych barwach, chwilami w
zwolnionym tempie. Świetnie oddziałuje na wyobraźnię.
Każde słowo ma tu sens i tworzy specyficzny klimat.
Rewelacyjna puenta. Pozdrawiam :)

Maciek.J Maciek.J

witaj na Beju i punkt ode mnie

finch finch

Mily

myślę że guma z majtek jest tylko jednym z wielu
artefaktów tego wiersza. I nie umniejszając majtkom
bezgumkowym, ani żadnym innym, nie było moim zamiarem
wprowadzenie czytelników w bład co dat/lat kiedy
wycofano gumy z majtek... wiersz nie jest dokumentem,
a jedynie luźną opowieścią, refleksją. pozdrawiam i
dziękuję za zainteresowanie

Jadwiga Graczyk Jadwiga Graczyk

Psychologiczny utwór, w umyśle rodzą się refleksje,
pamięć, pytania bez odpowiedzi, stanowczo jestem na
tak;

anna anna

ciekawy życiorys Karoliny.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

Bella Jagódka

aTOMash

marcepani


więcej »