Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Las, żywe ogrodzenie, aktor

Prawda o niektórych większościach z pewnej grupy
to słuszny stereotyp.
Ale co jest słuszne wobec grupy z zasady
nie stosuje się do jednostki.

Wczuwamy się w świat, wczuwamy się w ludzi
gramy ich by zrozumieć wymodelować by uprzedzić
by dogodzić Bez tej umiejętności nie było by komunikacji
Umożliwia ją podobieństwo do roślin zwierząt ludzi
Oczywiście jest też wiedza, nauka o tych rzeczach i osobach
Przesłoniła grę wczuwania się choć nie jest doskonalszym
instrumentem porozumienia, wspólnoty

Zarzut: to ty mówisz za mnie, nie pozwalasz się wypowiedzieć
nic o mnie nie wiesz
Odpowiedź: Tak by było gdybym wierzył że znam na 100 % ciebie,
że jestem kaznodzieją katolickim u Słowian
Drugie niebezpieczeństwo: wczuwamy się w ludzi, przyjmujemy
ich punkt widzenia i to staje się częścią nas bardziej niż my sami,
kolonizacja wewnętrzna, opętanie rolą

A wszystko gra wszystko i nie zatraca swej indywidualności przez to
Przestronne domy wczasowe, opadające ściany
Duchy nie odchodzą, nie dręczą, one przenikają
Wolne duchy dusze nie są uwięzione
Prędzej wnikły w żywopłot
Odeszły od schematu pan i władca i sługa
mocy
biegną do przyjaźni wolne i wolnej miłości
dziewczyny której oko wali w głowę i na tle chmur
za lirami arfami skrzypcami ciał roześmianych
które potrafią przeprowadzić przez mgłę, mielizny
rzekę poranka
przez jego niebezpieczeństwa
jego zgiełk budzenia się, trzepot naczyń
migotanie przedsionków, chlusty wód
muchy brzęczące które nie przeszkadzają, którzy sobie nie
przeszkadzają,
którzy dokonali entrakcji z lasem

Las jest otwarty, las i domki, socjalistyczny
Czy to jakieś wtajemniczenie socjalistyczne?
Las to trumna i łoże w jednym, ucho i oko, głusza
Dokonywanie żywota i przebudzenie życia, społeczność wolnych
Jeśli zostawiasz je w spokoju nie mszczą się, ale podrażnione
będą się bronić
Arfy i liry przeprowadzą przez nawałnicę potrzeb najniższych,
niegroźnych, najprostszych I wejście w strumień się spełni
korek umysłu, uczuć i myśli łagodnie się zakołysze w morzu
na morzu

Lecz Niemiec gdy się budzi chce trzepnąć, jego tysiącletni duch
chce żeby Polak mu ogrzał wodę, usłużył, niezadowolony z brzęczenia
obcych much, Ten wyobcowany gigant na glinianych nogach
wciąż odradzających się faszyzmów
Słowianie są cichą społecznością, Tokarczuki sobie dołączają
do Żydów i Niemców a Polacy czekają, są w lesie,
las to trumna i łoże i filharmonia
otwarta kołyska, nieograniczone ograniczenie
Naturalna wspólnota nie potrzebuje socjalizmu,
a przecież tym uwiedziono Słowian dając im tyranię
w imię naturalnej wspólnoty, I poszli w to? Nie do końca
To w co poszli to jest zniemczenie, Jeśli ktoś dorabia się
na covidzie i śmierci i wojnie to nie jest już Słowianinem
Zniemczył się, Zżydził
Wyszedł ze wspólnoty i budząc się mówi: dajcie mi wody,
jeść, zamknijcie mordy, spieprzajcie, usługujcie na mój
Malbork,
a z drugiej strony Pałac Kultury
dla dzieci lasu i pól


autor

Belamonte

Dodano: 2022-08-13 09:40:24
Ten wiersz przeczytano 407 razy
Oddanych głosów: 11
Rodzaj Nieregularny Klimat Rozmarzony Tematyka Nadzieja Okazje Dzień Matki
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (14)

Kropla47 Kropla47

Zatrzymałeś:) Pozdrawiam ciepło:)

Belamonte Belamonte

Dziękuje wszystkim za uwagi. Fajnie że mnie czytacie.

Belamonte Belamonte

Mily . To aktorstwo ktore opisuje to czesc zycia. A
udawanie to kłamstwo. Czyli intencja ważna. Wczucie
się w ludzi nie wiąże się z kłamstwem zaraz ale
rzeczywiscie czesto tak. Kłamcy są więc inteligentni i
wrażliwi ale w ostatecznosci sa psychopatyczni
Potrafia sie postawic poza. Dzieki za uwagi.
Słowiański wkurw. No nie wiem. Może jakiś opór. Może
tylko słowiańska odporność. Liczę na patriotyzm
słowiański. Człowieczeństwo. Moralność. Słowiańska
pewność siebie.Może jestem marzycielem

kobita kobita

"Jeśli ktoś dorabia się na covidzie i śmierci i wojnie
to (...)"

jest (bez względu na narodowość, przynależność
etniczną, religijną, kulturową...) człowiekiem, który
zapomniał, że jest "nosicielem" duszy - świetlistej
cząstki wspólnego Universum...

szadunka szadunka

Tekst wywarł duże wrażenie, mocny przekaz.
Pozdrawiam serdecznie.

Mily Mily

Aleś pojechał! :)
Gdy człowiek gra=udaje, zamiast żyć...to nauka idzie w
las i w głowie szumi, a nie świeci.
Mnie się podoba słowiański wkurw.
Jak się zacznie...to nikt nie zatrzyma;)
Pozdrawiam

kazap kazap

jestem pod wrażeniem
przekazu i treści

pozdrawiam

Belamonte Belamonte

A za rok w lipcu Wołyń. Straszne lipce

Jadwiga Graczyk Jadwiga Graczyk

bardzo ciekawy ten wywód
(nie trzeba ideologii
byśmy żyć mogli)

mariat mariat

no jak nie, jak tak?
i cicho być!...

mojeszkice mojeszkice

Z zatrzymaniem nad tekstem - wybrałam sobie ten sam
fragment co Krzemanka...smutne to bardzo.
Pozdrawiam

krzemanka krzemanka

Ciekawie. Odbieram w klimacie ironicznym. Ten fragment

"Słowianie są cichą społecznością, Tokarczuki sobie
dołączają
do Żydów i Niemców a Polacy czekają, są w lesie,
las to trumna i łoże i filharmonia
otwarta kołyska, nieograniczone ograniczenie"
szczególnie przypadł mi do gustu. Miłej soboty
Belamonte:)

anna anna

bardzo ciekawy ten wywód
(nie trzeba ideologii
byśmy żyć mogli)

Annna2 Annna2

Akcja likwidacyjna trwa- 22 lipca 1942. Potrwa ok 2
mce.
Wiszą wszędzie plakaty- by się zgłaszać do wyjazdu na
bliżej nieokreślony wschód.
Do stojących na Umschlagplatz pociągów wsiadają
pierwsze ofiary- na początek 6 tys.osób.
I dziś Pekin jest- na miejscu Domu Sierot( budynek
przetrwał wojnę- został rozebrany po).
Chichot losu. Historia.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

anna

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »