Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Moja choroba...

Zarażony oparami amoniaku,
Bez podstaw czystego oddechu,
Bez krztyny dobrej myśli,
Bez przekonania i wiary,

Z płucami na zewnątrz,
Z husarią rozpruwająca głowę,
Z paczką żyletek w gardle,
Z siłą godną niemowlęcia...
Z brakiem zapału i nadziei,

Czekałem, czekałem na ten znak...
Wtedy ta gwiazda tak błysnęła,
Księżyc pokazał swe piękno
I nawet telefon na biurku zaświecił...

Kiedy dzwoniłaś, myślałem czy odebrać,
Kiedy odebrałem, przestałem się lękać,
Kiedy rozmawialiśmy, ból zaczął znikać,
Kiedy skończyliśmy....umarłem,
umarłem na miłość!

autor

Czrny

Dodano: 2006-11-23 13:22:21
Ten wiersz przeczytano 386 razy
Oddanych głosów: 9
Rodzaj Wolny Klimat Romantyczny Tematyka Miłość
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

AMOR1988

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »