Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Na grzyby

W lasach kurki, borowiki...
Czas na grzyby się wybierać.
Rodzina Kopytków pragnie
pełne kosze ich nazbierać

Atlas grzybów biorą z sobą
(fotki dobre są dla dzieci).
kocyk, nożyk, kanapeczki,
oczywiście wór na śmieci.

Idą razem, cel jest blisko,
las zielenią ich zachwyca.
Już polanę widać z dala,
a tam szary zając kica.

Wietrzyk wieje, szumią drzewa,
kos w gęstwinie pogwizduje,
śpiew rudzika słychać z dala,
młody dzięcioł w drzewo kuje.

Rozłożyli się pod lasem,
na kocyku Maciek z siostrą.
Mrówki! - krzyknął nagle tata,
tyle ich nie było wiosną.

Więc przenieśli w nowe miejsce
kocyk na biwakowanie.
Mama z pieskiem tu zaczeka,
tata z dziećmi idzie w las,
będzie wielkie grzybobranie.

W mchu zielonym, tuż pod dębem,
piękny okaz borowika.
Tak przyciąga swoim wdziękiem,
że w koszyku taty znika.
Trzy maślaczki Maciek znalazł,
już się bierze do zrywania,
patrzy, a tu dwa ślimaczki,
pewnie głodne, bez śniadania.

A Martynka woli kurki,
takie w śmietanowym sosie,
więc rozgląda się powoli
czy nie znajdzie ich w tym lesie.

Zobaczyła muchomora,
jego zrywać nie zamierza.
Ćmę z opresji wybawiła,
nie ma kurek, nie dowierza.

Biegnie zając. Gdzie się spieszy?
Może powie gdzie są grzybki.
Pobiegł za nim mały Maciek.
Ale on jest dzisiaj szybki!

Na polanie jest zielono,
jak tu ładnie, tyle słońca.
Są jagódki na deserek,
tylko zbierać je bez końca.

A gdzie grzybki? Tam pod dębem
cały dywan jest żołędzi,
nadgryzionych zębem dzika.
Jest i dzik! Do lasu pędzi.

Przestraszyła się Martynka
i za rękę brata bierze.

- Maćku, powiedz gdzie jest tata?
Tyle tu nieznanych ścieżek.
Ale Maciek lasu nie zna.
- Hop, hop, hop! - wołają razem.
- Hop, hop, hop! - odkrzyknął tata. Echo lasu drogę wskaże.

Tato! Popatrz, tam pod sosną,
tuż na skraju małej łączki,
rydze i podgrzybki rosną
oraz śliczne dwa zajączki.

Gdy już pełne grzybów kosze,
czas zakończyć grzybobranie
i powrócić na swój kocyk
tu, gdzie czeka smaczne danie.

Mama bowiem dziś serwuje
kanapeczki z żółtym serem.
Kto je pierwszy spałaszuje,
ma jagódki na deserek.

Wiatr się zerwał, przywiał chmury,
- będzie padać? Tata nie wie,
ale jest zasada taka,
trzeba spieszyć się przed burzą,
bo nie można stać pod drzewem.


Wraca z lasu już rodzinka,
każdy z pełnym grzybów koszem.
Na kolację dzisiaj będą
rydze w śmietanowym sosie.

Ciotka z wujkiem już przybyli,
dziadek Wit i babcia Kazia,
wystarczyło dla sąsiadów,
uczta była, palce lizać.

autor:Teresa Mazur

To chyba już ostatnia część "W Kopytkowie" Miłej lektury

Dodano: 2021-10-08 23:53:13
Ten wiersz przeczytano 656 razy
Oddanych głosów: 28
Rodzaj Rymowany Klimat Wesoły Tematyka Przygoda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (36)

Dziadek Norbert Dziadek Norbert


Pięknie, wesoło o zbieraniu grzybów
- tylko chwalić.
Serdecznie pozdrawiam życząc miłego wieczoru :)

Okoń Okoń

I ja tam byłem, grzyby zbierałem...
Ładny opis grzybobrania.
Pozdrawiam

Babcia Tereska Babcia Tereska

Miło gościć następnych czytelników. Dziękuję

Ankhnike Ankhnike

Jak zawsze tak na marginesie:)

Ankhnike Ankhnike

Jakie przyjemne spędzenie czasu... niezwykle ciekawie
u Ciebie; pozdrawiam serdecznie.

Pan Bodek Pan Bodek

Kazdy Twoj wiersz (Kopytkowski) jest lekki, wesoly,
ale ma pouczajaca tresc. (*)
Pozdrawiam serdecznie jak zawsze z podobaniem :)

Babcia Tereska Babcia Tereska

Dzięki Wandziu, Ty zawsze masz pomysł, jak wybrnąć z
każdej sytuacji.
Miłego

_wena_ _wena_

"Rodzina Kopytków pragnie
pełne kosze ich nazbierać"
to ma sens :)

Babcia Tereska Babcia Tereska

Dzięki kolejnym komentatorom.
Wandziu, zastanawiałam się nad tym, ale... Pan
Kopytko, państwo Kopytkowie; mieszkańcy to
Kopytkowianie. Tu tylko rodzinka Kopytków

Pozdrawiam serdecznie wszystkich

_wena_ _wena_

Przeczytałam bajkę o grzybobraniu z uśmiechem na
ustach. Jadalne grzyby są zdrowe ale też
ciężkostrawne, dlatego nie powinno się podawać ich
dzieciom.
"Kopytkowianie* planują
pełne kosze ich nazbierać"
Z podobaniem wesołego wiersza
serdecznie pozdrawiam, Teresko :)

Tessa50 Tessa50

Teresko, rozczulasz mnie swoimi przepięknymi i
obrazowymi wierszami, podziwiam Twój talent.
Serdeczności i dziękuję :)

tsmat tsmat

Witaj.
No i fajna przygoda w lesie.
Grzyby pozbierali więc najedzą się nareszcie.
Pozdrawiam.
;)

Babcia Tereska Babcia Tereska

Bardzo się cieszę, że się wiersz podoba. Może i
dzieciom też przypadnie do gustu.
Pozdrawiam czytelników i komentatorów.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »