Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Na Orlej Perci

Od czasu otwarcia tego szlaku w roku 1906 do dziś zginęło na nim 140 osób.

Ze wspomnień
dość szybko ulatuje zimno,
i cielesna niewygoda,
więc gdy odtwarzam w pamięci
swoje przejście Orlą Percią,
w nieodpowiednią porę,
ze śniegiem na dłoniach,
za to z młodością i wierszami
szeptanymi w przepaść,
jak w nieodgadnioną przyszłość,
to czuję się jak duch,
który zostawił przyciężkie ciało
gdzieś w szałasie dla juhasów,
a sam właśnie dołączył
do podniebnej zabawy,
tak poważnej i wymagającej,
jak samo życie,
które zawsze było
kruche i zagrożone,
tak samo tu
jak i na dole.

Dodano: 2021-09-18 11:11:30
Ten wiersz przeczytano 483 razy
Oddanych głosów: 16
Rodzaj Biały Klimat Refleksyjny Tematyka Przygoda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (29)

Kornel Passer Kornel Passer

Dziękuję Gminny Poeta. Cóż , ja teraz już też bym tam
nie poszedł. Pozdrawiam.

Gminny Poeta Gminny Poeta

Ładnie i obrazowo. Ja takimi szlakami nie chadzam
pewnie z powodu lęku wysokości i obawy że bym dołożył
się do tego rekordu. Pozdrawiam z plusem:))

Kornel Passer Kornel Passer

Dzięki borth. Nie jestem i nigdy nie byłem aż takim
zawodnikiem. Po prostu lubiłem chodzić po Tatrach,
może bardziej po tych trudniejszych szlakach, ale w
ramach zwykłych amatorskich wędrówek . Rysy od
polskiej strony, Świnica od Zawratu, Granaty, Orla
Perć. Tam były największe wrażenia. Widzę , że Ty to
zupełnie inna półka więc szacunek. Pozdrawiam.

borth borth

Ten wiersz robi na mnie duże wrażenie.
Góry to moja miłość, pasja. Wspinałem się, byłem
instruktorem wspinaczki. Ale myślę też, tak po prostu,
o zwykłych cudach górskich spacerów. Morze jest ok,
ale morze to leżaki ;-), a góry - majestat i wyzwanie
:-) I dały mi w kość (dosłownie), ale nie mam
pretensji, bo nie zwykłem obwiniać nikogo i niczego za
swoje decyzje. Człowiek czyni swoją wolę... Tym
bardziej, gdy, choćby w akcie desperacji, przychodzi
mu ochota na freeclimbing... Akurat nie w Tatrach, ale
to bez różnicy.

Wiersz znakomity.

Raz jeszcze - pozdrawiam.

Enigmatyczna Enigmatyczna

Re: Kornel, do zdobycia WKT pozostały synowi jeszcze
dwa.
Ale na razie nie ma o tym mowy, bo kondycja po wypadku
w Dolinie Będkowskiej już nie ta.
Pozdrawiam.

Kornel Passer Kornel Passer

Enigmatyczna dzięki za obszerny i ciekawy wpis. Ja
wchodziłem wczesną wiosną, ale na Koziej Przełęczy
było śniegu po kolana , a sama drabinka była tak
zmrożona , że mogłem wejść tylko dzięki rękawicom.
Tatry dają przeżycia niespotykane gdzie indziej w
Polsce , ale zgadzam się , że trzeba chodzić mądrze.
Pozdrawiam.

Enigmatyczna Enigmatyczna

Witaj.
Nie mogę przejść obojętnie obok wiersza, bo już sam
tytuł przyciągnął moją uwagę.

Dokładnie tak jest, jak piszesz.
Zmaganie się z własnymi słabościami, przezwyciężanie
strachu, by potem oddychać pełną piersią.

Ktoś, kto nie doświadczył tego- nie zrozumie.
Mój syn przeszedł w różnych porach roku Orlą Perć, a
zimą- nie było nawet widać łańcuchów, ale odwrotu nie
było.
Góry są nieprzewidywalne, jak i pogoda w nich- raz
słońce, by za chwilę ołowiane chmury przysłoniły wraz
z mgłą cel wędrówki.

Kiedyś, podczas rozmowy nazwała pewna pani, że to
samobójcy, na własne życzenie.
Nie! To ludzie z pasją, dla nich to życie, owszem, bez
adrenaliny nie potrafią żyć. Wciąż chcą więcej i
więcej.
Ja ich podziwiam, ale bez żadnego przygotowania- pchać
się tam, gdzie bywa bardzo niebezpiecznie- to jest
balansowanie na cienkiej linie.

Pozdrawiam.

Kornel Passer Kornel Passer

Dziękuję JoViSkA. Pewnie gdybym wiedział, jak wygląda
to wejście, to bym chyba tam nie poszedł. Potem już
nie chciałem się wycofać. Więc z tą odwagą to tak
sobie u mnie. Pozdrawiam i dziękuję za wpis.

JoViSkA JoViSkA

Do odważnych świat należy, nikt nie zna dnia, godziny
ani miejsca swojej śmierci, gdybyśmy się zamknęli w
domu w obawie o życie niczego byśmy nie przeżyli. W
górach należy zachować szczególną czujność i być
przygotowanym na wszelkie okoliczności, trzeba mieć
doświadczenie, wyobraźnię i wiedzę taternika, a i to
czasami nie wystarczy przed zmienną pogodą, która
często bywa największym zagrożeniem. Bardzo ciekawy
wiersz :) Pozdrawiam :)

Kornel Passer Kornel Passer

Panie Bodek i wolnyduch dziękuję serdecznie za wpisy i
pozdrawiam życząc nowych wierszy.

Kornel Passer Kornel Passer

wibracja dziękuję za wpis. Dla mnie temat wiersza ma
znaczenie zasadnicze i zabiegam, by wiersze , które
pisze były o czymś. To znaczy staram się , by nie były
tylko luźną
grą emocji i wyobraźni.

wolnyduch wolnyduch

Dobre pióro i wiersz.

Pan Bodek Pan Bodek

Podoba sie wiersz. :)

Pozdrawiam serdecznie :)

wibracja wibracja

Bardzo ciekawe wiersz i temat.

Kornel Passer Kornel Passer

janusze.k zgadzam się, ale jednak trzeba wziąć pod
uwagę, że ten szlak , mimo że uchodzi za
najtrudniejszy w Tatrach Wysokich, jest jednak ogólnie
dostępny i umieszczony na mapach dla turystów tak samo
jak wejście na Giewont, na który można wjechać na
słoniu. Nikt idąc tam nie spodziewa się więc tego, co
go spotyka, a już na pewno nie tragedii.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »