Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Nie skarż się...

Skarżyła się pewna mężatka swojej koleżance...
Że cudów nie dokona jej mąż na tyłach, na flance,
Że zbyt mało cztery woły, by mieć korzyść z niego
No i po co te pierdoły?!- Ot, co wyszło z tego...?
Koleżanka koleżance, zawsze pomóc skora...
Pewnego razu po szklance-a miała dyplom doktora
Wzięła się za pacjenta...poważnie, sumiennie-
Już trzy lata jak go bada... czule i namiętnie.
Mąż zostawił żonkę, dość miał jej sarkazmu
(Ponoć koleżanka...doznaje orgazmów...?)
Żonka płacze w poduszeczki...-smutno jej i tyle,
Lepiej z Jaśkiem, niż z jaśkami, nocą spędzać chwile.


Pięknych prezentów od Mikołaja oraz szczęśliwych chwil, życzy Jan- rubin

autor

rubin

Dodano: 2007-12-05 20:57:42
Ten wiersz przeczytano 544 razy
Oddanych głosów: 7
Rodzaj Rymowany Klimat Obojętny Tematyka Na dobranoc
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (3)

Bałachowski Bałachowski

dobrze. I tyle
1 Po prostu- dobrze.

zaklinacz zaklinacz

Świetne i z doskonałym humorem. ;) Pozdrawiam

...JusTina... ...JusTina...

Morał jak się patrzy;)...idę się pośmiać tuląc do
jasia;D

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »