Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Nienarodziny

Siedziałabym ja teraz pośród dzieci,
bawiłabym się łopatką w piasku.
Lecz matka wyrzuciła mnie do śmieci...
Nie dane było mi zobaczyć brzasku.

Cieszyłabym się wonią tego świata.
Patrzyłabym się na słońce przez palce,
ale matka bawiła się w kata.
Ugotowała mnie na jakiejś grzałce.

Moje wielkie marzenie mi się śniło.
Mama wołała do mnie czułym głosem,
ale to pragnienie wraz ze mną zgniło,
kiedy przypalała mnie papierosem.

Dlaczego mamo mnie tak doświadczyłaś?
Biłaś mnie i chlałaś z pijakami.
Nie pozwoliłaś mi, a sama żyłaś!
A to ja winna cię okładać pałkami...

Lecz cóż teraz znaczy moje cierpienie?
Leżę martwa owinięta w szmatę.
To życie było mym marzeniem,
które z deszczem spłynęło w ściekową kratę...

autor

wiszmasterka

Dodano: 2005-02-10 07:55:02
Ten wiersz przeczytano 630 razy
Oddanych głosów: 8
Rodzaj Rymowany Klimat Mroczny Tematyka Na dobranoc
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »