Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Noc


Szedłem raz uliczką - ciemno jak cholera,
aż tu nagle z bramy, coś jakby wyziera.
Ni to ludzka postać, ni diabła postura,
na wietrze się chwieje, jak w przeciągu ciura.

Podszedłem doń bliżej, z gęby jej jechało,
a na domiar złego coś ją wpół skręcało,
skręcało i... w końcu do ziemi przygięło,
aż w środku jej cielska coś jakby stęknęło.

Krótką chwilę stałem lekko zadziwiony,
tym nędznym spektaklem wręcz otumaniony.
Za rekwizyt stała, przecięta rynsztokiem
brama na podwórze - z mydlanym potokiem.

Mrok się z niej wylewał - tworząc jakby całość
z korpusem dziwadła - potęgując żałość.
Niesłychaną niechęć, aż do obrzydzenia,
niczym duch skazańca do swego więzienia.

Spojrzałem jej w ślepia i spytałem gada,
czy zna ludzki język i czy mową włada.
Bo jeśli od Boga przywilej dostała,
niech natychmiast mówi z jakiego jest ciała.

Jak tu się znalazła... czemu straszy ludzi,
po bramach się błąka i niepokój budzi...?
Ostrzegłem poczwarę, że jeśli coś skłamie,
jutro u węgorza będzie na śniadanie.

Cisza jak robactwo się rozpanoszyła,
(czyżby bladź rachunek sumienia robiła...?)
trwało to z pół chwili, a może i całą,
traciłem cierpliwość (walnę ją w łeb pałą)

Chyba to wyczuła, bo gadać zaczęła,
jakoś bełkotliwie, jakby gębą mełła.
Głos miała chrapliwy, przy tym się śliniła,
cuchnęła - jej członki gangrena toczyła.

I do mnie powiada szczerząc swe zębiska,
że choć jest plugawa, to... nadiru bliska(!)...
a zwą ją - od zawsze - Rzeczywistość Polska.
Dziś, za PRL-u i... gdy - staropolska...

Ulicę ścieliły łby kocie tej nocy,
Rzeczywistość Polska - wrzasnęła - (!)pomocy...
Z rysów mojej twarzy zapewne sczytała,
bo hardość jej znikła - teraz się kajała...

Że ona niewinna, że tylko czasami,
zdarza się jej działać, tak... zgodnie z normami,
Że jeśli koślawa, to wynik jest błędu,
a jeśli podstępna, to tylko z obłędu...

Że nie ze złej woli jest niewydarzona,
taka na świat przyszła i prędko nie skona.
Jest wiernym odbiciem polskiej mentalności,
zawsze pełna pychy, niekrytej wrogości.

Że rozum szwankuje - komu(?) to przeszkadza,
wszak ważne koryto i przemożna władza.
Że zwykle kłamliwa, no i małostkowa...
to przecież normalne... o czym jest rozmowa...

Że bywa sprzedajna i jak dziwka tania....
walczyć z tym... a po co(?) Tak jest od (!)zarania.
Tu zwrot wykonała Rzeczywistość nagły
i z nocą pospołu... do rynsztoka wpadły.




excudit
lonsdaleit





DoroteK - Rzeczywistość "naszą" albo
musimy zaakceptować, albo próbować na nią
wpływać, w przeciwnym wypadku, życie
staje się katorgą.


Tuberoza - "i poniosło, poniosło, poniosło
Na całego, na umór, na ostro" - Tuberozę...

00:01 Sobota, 7 maja 2011 - ...

autor

lonsdaleit

Dodano: 2011-05-07 00:00:36
Ten wiersz przeczytano 945 razy
Oddanych głosów: 18
Rodzaj Groteska Klimat Dramatyczny Tematyka Obyczaje
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (12)

Tuberoza Tuberoza

Lecz i tam cholera się nie utopiła,
jakby jej za mało, to łowić zaczyna;
to, co zatopione wyjęła spod wody,
ręką rozpaloną chłodem rynsztokowym.

Bo pływać potrafi z twarzą na powierzchni;
wśród brudu i smrodu jak jeż się najeży,
tworząc rynsztokowy wir wokół ogromny,
aż szczury bełkocą, męt plecie androny.....

Jak na noc, to za krótkie toto, dopisałam jeszcze dwie
zwrotki.:)

siaba siaba

Plugawa,cuchnaca i obrzydliwa ta polska rzeczywistosc
i to od wielkow.Swietna satyra choc chyba nazbyt
przerysowana.+++

DoroteK DoroteK

jak zawsze świetnie napisane... tyle, że ta
Rzeczywistość taka koślawa i śmierdząca, trudną ją
zaakceptować a co dopiero polubić...

Zosiak Zosiak

Swietne wykonanie...Caly lonsdaleit :)

Maryla Maryla

Dobre wykonanie...

Polak patriota Polak patriota

Autorze. Nie przejmuj się tą groteską. Pisz nadal.
Masz wyczucie patologii w kraju. Piętnuj. Brakuje tu
takich wierszy. W zalewie miłości ( ja tu nie jestem
ostatnio niestety wyjątkiem, ze względu na sytuację w
której się znajduję) wiersze satyryczne i nawet
groteskowe widać wyraźnie na tym portalu. Piszę
prawdę, nie traktuj mojego komentarza jako chęci
zdobycia przeze mnie kolejnego punktu. Nie rewanżuj
się, bo punkty to sprawa bardzo wątpliwa. Ty starasz
się przyciągnąć czytelnika wierszem. I zrobiłeś to.
Tak trzymać.

maltech maltech

bardzo prawdziwie.

Biala dama Biala dama

Oj, prawda, prawda o polskiej rzeczywistości. Wstyd...
tyle, ze i tak nic się nie zmieni. Świetna obserwacja
i dobry wiersz.

zzielonegowzgórza zzielonegowzgórza

przeczytałam z przyjemnością, opis tak rzeczywisty i
trafny, szkoda tylko,że taka prawda jest jednak
bolesna...świetny wiersz, pozdrawiam

Austeria Austeria

ciesz e się ze znów tu jestem i mogę Cię poczytać :)

stary stary

Mogę to skomentować tylko tak - świetny pomysł na
satyrę i dobre wykonanie. Głupiec będzie się cieszył -
mądry w smutną zadumę wpadnie.

Czatinka Czatinka

Mam ochotę Cię uścisnąć i ucałować za ten wiersz
plugawy :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »