Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Nocnik (czyli: Żeby spać mógł ktoś)


Na plecach siadła czerń gwiaździsta,
księżyc nią mrozi aż do szpiku.
Gdzieś w ciepłym domu już usypiasz
dzieci, twój oddech... Zegar w rynku

kołysze miastem, gasną okna,
tramwaj ostatnie dusze kradnie,
a ja pilnuję, żeby noc ta
upiekła chleby na śniadanie.

Chłód od północy liże ziemię
w lodowe placki ściętych kałuż.
Wczoraj słyszałem jak się śmiejesz -
cieplej pod swetrem. Świtu skrajem

minus sześć kotów kolęduje
myszom, co piszczą pod piekarnią.
Święta niedługo. Wiem, że cudne
będą dla ciebie. Marne dla mnie.



autor

Jacek Z

Dodano: 2016-12-13 18:51:34
Ten wiersz przeczytano 1903 razy
Oddanych głosów: 52
Rodzaj Rymowany Klimat Ciepły Tematyka Samotność Okazje Boże Narodzenie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (69)

Ignotus Ignotus

rankiem chleb z wierszem podzielą się samotnością
i nadzieją

Jacek Z Jacek Z

Kwiecień Dorotko... no,no...:):)

DoroteK DoroteK

ach, jak ja uwielbiam TAKIE wiersze

Jacek Z Jacek Z

Dziewczyny i ty Wals2 - bardzo mi miło, że pod moją
nieobecność byliście tutaj.
Świątecznie pozdrawiam:).

ewaes ewaes

Z zachwytem... :)

_wena_ _wena_

samotność zżera duszę jak rak ciało
pozdrawiam

nureczka nureczka

Wróciłam poczytać dobrą poezję. Czekam na "comeback"
nowym wierszem. Ukłony.

nureczka nureczka

Wiersz płynie, choć przygnębienie się rozlewa. Niech
mróz je ściśnie lub słońce spali - bo już lato.
A ciebie brakło...

grusz-ela grusz-ela

Gdzie Ty się, Jacku, podziewasz? Znowu kolejne Święta
się zbliżają. Chciałoby sie poczytać Twoja wrażliwą
poezję - mądrą i piękną.
Pozdrawiam

molica molica

Przepraszam za literówki - mam tak od wczoraj...Miało
być;
...pracownik piekarni?

molica molica

Witaj,
zaskakujące metafory i przeskoki myślowe, ale
interesujące.
Czyżby rzeczywiście pracownik piekars dnia.
Miłego snu podczas dnia.
Późno, bo późno, ale serdecznie pozdrawiam.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Co jakiś czas, albo w jednej chwili, próbuję zrozumieć
od nowa. Nie pytaj o sedno. Ono za morzem, może za
znaną rzeką - a morze może tylko niekiedy wyśpiewać,
albo wyrzucić... czy z siebie, za Ciebie...
Przedarły się słowa przez luty luty.
Cóż po tym, że myśl do ciepła lgnie.
Czy tak?

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »