Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Porankiem

niedzielny ranek zbudził mnie lamentem
zaplatał sznury srebrzystych warkoczy
przetarłam oczy jeszcze od snu mętne
ścierając z powiek zaschłe resztki nocy

naciągam kołdrę wtulam się w poduszkę
chcę poczuć dotyk chłonąć szept na wargach
dłoń po omacku gładzi miejsce puste
wciąż ciepła pościel zachowała zapach


zwlekam się z łóżka ruchem dość niemrawym
człapię w szlafroku ze snem w butonierce
aromat świeżo zaparzonej kawy
przywraca życie
czy trzeba coś więcej

autor

bjedrysz

Dodano: 2012-08-26 21:56:43
Ten wiersz przeczytano 548 razy
Oddanych głosów: 4
Rodzaj Rymowany Klimat Rozmarzony Tematyka Na dzień dobry
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (2)

Mgiełka028 Mgiełka028

Z lekkim rozmarzeniem budzącego się poranka z aromatem
kawy. Piękny wiersz. :)

magda* magda*

Poranna kawka zmieszana z cieplem wspomnien nocnych
działa kusząco a wypita w miłym towarzystwie jest
prawdziwą poezja chwili.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »