Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Próbowanie

Nie wiem, jak klasyfikowałbym w chwili napisania. Dzisiaj - uwazam, ze to jednak jest rodzajowo... - farsa


Jaskółka i drewniane strzały
Próbowanie.

Gdybym ja umiał - tak jak nie potrafię
by słowa – miękko płynęły. - By - rymy...
mogły zaśpiewać serca telegrafem...

tit – tit – tut – kochasz?

moje by wiersze – dla Ciebie – tańczyły.

Gdybym ja umiał (– i mógł...): - niedaleko...
(o – "rzut beretem...".) - Godzina tramwajem
- i... - spojrzał w oczy. - zostałbym?.. (– poetą?..)

- pokochał wreszcie?.. (- przystań jej... - i skałę).

Gybym!.. (- gdy perły! - gasnące i słońca)
gdybym!.. (choć tęskne... - są piękne i śmiałe)
gdybym Cię umiał... – słowem zaczarować!

Czy mógłbym? – tęsknić? (- tylko...) - czy... - całować?!..
- Frustrat! - co chciałby!.. (- gołębia w rydwanie.)

Takie to moje... (– Moje jest bajanie!..)
(- Wiersz piszę czwarty... - bom ich... - nie rozczytał...)

Gdy - w żyłach – tylko – czarny mam atrament
- gdym... - do "Spotkania" – z tango... -
wtargnął (- tanio) - jak bandyta...
- choćby mi – Amor sprzyjał swoim łukiem
niestety! - wysyłam... - wciąż strzały drewniane...

(- I zatrute.)

Czarny ornament!... - czy rozdziobią kruki?.
Taki to – bukiet! (- za brązowe oczy...)
na moje wieczne Ciebie niezaznanie...

Lub – dla spotkania... (- w poznaniach...)

(– pod bukiem.)

04. 12. 2020 r.

Tak Ewo! Godzina 15:14. - teraz jest taki wiersz, jaki moglem i powinienienem dla Ciebie napisać. - Bo jesteś osoba tworczą, dla ktorej inni - muszą (- i mogą) ulegać fascynacji a nawet (lub) - zakochaniu.

Chciałem wprawdzie - w zgodzie z linią twojej osoby - delikatnie i z rozmarzeniem - romantycznie. - Tak - jak ten, ktory o uczuciach - pisze chyba najdelikatniej i najpiękniej.* - Ale - coż - bardzo rzadko, coraz rzadziej - i tylko w bardzo sprzyjajacych warunkach... - a moze w ogóle już tak nie potrafię.

Wybacz mi ten wiersz. - Serdecznie pozdrawiam:)

17:35. - za ten wiersz - już chyba powinienem tylko przeprosić. - I - chyba - jedynie go skasować. - Ale... - nie: to takze (po uswiadomieniu chyba całosci) - to byłoby umywaniem rączek i - takze - byłoby - szczególnym oszustwem


Pełen tytuł:
Wierszyk napisany wężykiem

Proszę! - nie bierzcie mnie i tego wierszyka – serio. - Coś mi się porobilo pod sklepienem – i naigrywam się. (- ale – tylko z siebie.)



Dostałem "bańki"... (– liściem zdrowym.)
Tak – prosto z lipy! (– od "nie jednej"...)
Jaki był powód? (- a ktoż to wi(e)?..)

- Taki sam... - powód: bezpośredni.

Pomny więc nauk – ale - ten sam
(niepomny wieku... ) - z własnej chęci
- znowu... - w kobietach - szukam sensu:

Wiadomo... (- bezsens!..) – jednak kręci!

Daję więc mocne zagajenie...
(jak... - w jej pośladek - "uszczypanie"...)
ażeby było jej wiadome, że – on
(wiadomo...) - on – jest... "(- gotów)":

[Losie! - z kim począć? - gdy
– na Boga
każda jest... - Mega!.. (- jak ta skała.)]


"Jestem gotowy!.. - nosić rogi

- od ciebie! - byle byś

– kochała

mnie - chociaż
– czasem.

- choć - raz!.. (- w tydzień!)

(- abym - i ja - mógł...
- zagrać w lidze...)

I – chociaż raz w miesiącu
– "gola
strzelić – jak dobry - stary Polak.""

(- więc... - "zdrowy Polak" – dostał z liścia!... )
chociaż - jej... (- nic!) - nie wykorzystał.

( - bo prostak.)
- dał więc napis – taki:

Chciałem!.. (– nachętniej... - to bym -
pejotl...)
lecz żułem tylko... - figę z makiem...

- Więc - nie myśl inny starcze głupi,
ze ją...- tanim zachwytem - kupisz.

Ona:
Kupisz? – nie kupisz... - w dobrej cenie
zawsze jest mydło. – (choć z jeleniem.)

A – tani facet? - wazelina.
(- choć - on - wciąż w inne(j) się zaklina).

I – Ty – nie inny! (- "zdrowy Polak!":):):)
- Staraj się!..... :):):)
- a może... (- trafisz...) - gola...:):):))

Humor mam dobry... (- więc dziś – możesz...)

wigilia jutro:

[- Tylko mi... (- wierszem...) - mów!.. - Wiktorze:):):)]

7. 12. 2020 r.


* zapewne miałem na mysli - rzeczywiscie bardzo liryczego, wrazliwego i wartosciowego swoją poetycka delikatnoscią poetę - naszego portalowego Kolegę - "predatora".

Dodano: 2021-09-08 08:33:44
Ten wiersz przeczytano 1837 razy
Oddanych głosów: 4
Rodzaj Farsa Klimat Refleksyjny Tematyka Miłość Okazje Święto Kobiet
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (14)

Gminny Poeta Gminny Poeta

Wiktorze Twoje wiersze tańczą. Pewnie maja też swoje
wady, jak każdego z nas ale kankana walą wyśmienicie.
Pozdrawiam z plusem:))))

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Zdaje się, ze z uwagi na skrpmna ilosc komentarzy -
koniecznie chcesz m dac tzw. nagrode pocieszenia.
kiedys tak mialem - pięc razy sięgalem rączka do
pudelka z losami - i pięcrazy wylosowalem tzw, pudło.w
zwiazku z tym - dostalem nagrode pocieszenia - ksiązke
o pająkach. tylko ze ja'polowalem nacalineczke- o
mialem siedem lat.
w zwiazku z powyższym - jako rozgarniete dziecko -
pomyslalem sobie "jak się nie ma co się lubi -to się
lubi co się ma". - czy tak bedzie i tym razem - tego
nikt nie wie. no bo przyszle zdarzenia - zawsze - z
istoty swej sa jednak tylko co najwyzej niemal
oczyste- ale jednak niepewne. Roznica wiekowa - nie ma
isotnego znaczenia: faceta lat 67 (niukonczone) - nie
zapeszaj - bo chcialbym szczesliwie dociagnac do
szczęliwego konca - marzyloby sie jeszcze jakiś czas
- no - sam wiesz - bo swoj rozum kobieta ma
(nizaleznie od tago, czy jest tzw. babą wszelkiej
masci i rodzaju - czy osobą trudna do okreslenia pod
wgledem fizycznym i psychoseksualnym - i czasami
upirajaca się ze nie jest tym - kim jest) - do rzeczy
- faceta lat 67 tez mozna pocieszyć.
No i - fakt - ostatni komentarz z przedostatnim -
rozbawil mnie mocno. - dzięki:) - buziakow nie
przesylam - bo wiem ,ze nie lubisz.

a to plucie - gdzis ty się tego dopatrzyla. na rzeczy
moze i coś jest - ale -wybacz! - jednak! - to nie ja.
Nie bądz rozżalona- ale - z rembertowa - na Zoliorz -
nie dopluje, cchocbym plul naodleglosc po dlugim i
fachowym szkoleniu przez samego wielbląda z zoologu. -
- no i nie tylko za daleko. chociaz Zoliborz - to nie
Gorny Mokotow - ale jednak za wysoko. - No - po prostu
-az tak wysok -to ja tez nie dopluje , chocbym sie
napinal nie wiem jak i jeszcze stawal na paluszkach, -
no wię - naplulem nie ja - bo ani adresu - coby blizej
podejsc - ani zadnego zdjęcia w ramce dla zastepstwa.
zreszta - gdybym mial - tez bym nie napluł bo pluc -
to brzydko i niekulturlnie - i nie wolno bylegdzie - a
spluwaczek oddawna... - brak? - czyli - po prostu - na
dworcach w poczelkalniach - nie ma.
Codo twoich pretansji do Michala - to ja doklanie ich
nie rozumiem: czy chodzi ci oto ,ze wedlug niego nie
oplulem baby, czy - ze on niby ciebie za babę nie
uważa. - to - jezeli pretensja drugiego rodzaju - to
- przosze - uspokoj się: jestes babą - i jestem
przkonany, ze Michal o tym wie.
a co do konskich zalotow: pomarzyc zawsze mozna - i
nie mam pojęcia o jakich zalotach marzysz. - zazdrosny
- o czym wiesz - nie jestem.

tak wię - bawimy się dobrze:) - baw się azem z nami. -
tylko... - w co cię bawić? - czy koniecznie - w
ciuciubabkę - czy w klasy- dla ktorej to gry -
konieczny byl - o ile wiem - obrys "chłopa".

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Wiktorze - a teraz sam sobie wystawiłeś świadectwo,
jak tylko prostak - a taki chyba nie jesteś - potrafi,
opluwając kobietę (nie babę wg Jastrza), która
odrzuciła twoje końskie zaloty.
I z kogo się śmiejesz? Sam z siebie się smiejesz. Nie
tylko ty zresztą.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

za przeproszeniem - szanowna rusticola; przylazlas
0sobiscie - i moment pozniej - piszesz, ze nie
przylazisz. - trochę rozumu od siebie takze wymagaj.
Nie pisalbym o tym , gdybym przypadkiem nie zauwazył,
ze - tak mi się wydaje , ze isalas po ta publikacja,
ze spotkc mnie moze po publikacji jedynie ostracyzm. -
ale - moze mi się o tylko wydawało... - kto wie,
moglo i tak być. fakty są takie, ze mam (mialem?)
przeswiadcenie, ze tak wlasnie napisalaś. Nie
ustosunkowalem się do tego (będac przeswiadczony, ze
tak napisalas) bo jest mi obojętne, co ty sobie
myslisz - co mnie spotka.
A czy jest ostracyzm? - nie wiem. komentarzy bardzo
wiele nie ma. - i zadna pewna widza co do ewntuanego
ostracyzmu (w ogólnosci portaalowej0 nie wyika. - a
gdy by to jednak byl ostracyzm? - no to co? - ze ja
niby mam nie pisac i nie publikować - bo mze ktos jest
tego zadania? - piszę i publikuję wedlug swojego
uwazania - i zgodnie z zasadami - moze w to w pewncy
sytuacjach z mocą sprawcza i niezależna od mojego
uwazania ingerowac jedynie nasz Administrator.
Przyczyna tej wypowiedzi - jedyna przeslanka jej
zaistnienia jest moje odniesienie do kwestii
'ostracyzmu' - o ktorym - mam wrazenie, ze wspomnałaś.
ja takze prosze o nieodpowiadania, bo nasz spór moze
być jalowy.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Tak sobie myślę - Michale, ze mądrego... - to i warto
posluchać:).

Pozdrawiam Cię serdecznie:) - sopotnie:)

jastrz jastrz

Nie wiem, jak nazwać opisane we wierszach (obu)
uczucie. Może to i jest miłość. Jednak nie miłość
mężczyzny do kobiety, a jedynie miłość poety, któremu
cała nieomal nasza kultura mówi, że wielkie dzieła
powstają z miłości do swojego wyobrażenia...
Jeśli w tym wyobrażeniu jakaś realna kobieta się
rozpoznała (co widzę po komentarzach), to tym lepiej.
Może Twoje uczucie znormalnieje dzięki temu i stanie
się miłością zwykłego faceta do zwykłej (choć mu się
wydaje, że wyjątkowej) baby.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Ależ ja tu nie "przyłażę" od dawna - dziś wkleiłeś
wiersz o mnie, więc zgodnie z zawartością linka
przesłanego poniżej - odrzuciłam milczenie.
Nie oczekuję odpowiedzi.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

zwał - jak zwał. - i tak jest widomo, kto jest kim - i
jakie co jest. - niezaleznie od tego, jak rusticola to
bedzie nazywała. wiadomo mi, ze bywają osoby bedące
jedna wielka prowokacja na wszelkie sposoby i za
wszelką cenę. w ciemno - "nie wcodzę". rzecz zostala
okreslona, a brązowe - czy błekitna 9bo nazywac to
mozna dowolnie - i tak wiadomo juz mi (i nie tylko
mi) co jest co. - powtarzam: nie wchodzę. - i tym
razem - ja - proszę? - 'nie przyłaz do mnie" - ani
noca ,ani w dzień - ani jedynie na Portalu - tak, jak
i ja staram się do ciebie nie przychodzić. badz
obsesja dla samej siebie. nie dla mnie sznur... -
takich samochodow.
pozdrawiam od Lizbony az do Władywostoku.
cala reszta - bedzie naruszaniem mojego ustroju i
zdrowia mojego organizmu. wyjasnilem ci - jak czarne
wedlug mnie są nadziej i slońce klarysy i calej reszty
pozostalych i stworczych nickow.
Zyczę sobie duzo zdrowia - więc proszę - slowami
takimi, jakimi mnie częstowalaś; "nie przylaż do mnie'
czarne sloneczka - nigdy więcej.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Mając nadzieję, że to Twój ostatni utwór na mój temat,
odświeżę Ci pamięć - klarysa vel e.jot vel rusticola -
to wciąz ta sama Ewa.

Nie mam brązowych oczu - to tak na marginesie.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

nie wiem, rusticola - kim jesteś. według mnie -
towarzsząca nam e.m. jest (bywa) staje się obsesją. -
mam nadzieje, że nie bedzie moją... (obsesją). kiedy i
do czego zmierza - tego nie wiem, ale - mamwrazenie,
ze wciązchodzi o to samo. nieh to pozostanie jedynie
jej problemem - jezeli to ma być jakiś problem.
Pozdrawiam - od A do Z:)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

PS
Nie nazwałabym tego, co napisałeś, farsą, raczej
obsesją.
Tak czy siak, zdobędziesz wielkie uznanie od A do Z.

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

I po co Ci to?
Dlaczego - nie pytam.

Odpowiedź znajdziesz tutaj -
https://wiersze.kobieta.pl/wiersze/bez-tytulu-563398

@Krystek @Krystek

Uważam, że między wersami jest moc fascynacji pięknem
kobiety i moc tęsknoty za miłością. Udanego i
beztroskiego dnia:)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »