Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Przeczucie

Ojciec za dwa miesiące miałby 90 lat

Błagał, powtarzał – nie chcę lekarza.
Wyniki dobre, serce jak dzwon,
tylko na skórze bolesna rana,
więc do szpitala zabrali go.

Kroplówka, cewnik w parze z pampersem
i niknął w oczach, choć chłop jak dąb.
Kochana córciu, córciu – półszeptem –
mnie nie wypuszczą, nie wyjdę stąd.

Wracał myślami ciągle do domu,
tam jego azyl, bezpieczny schron.
Tutaj – powiadał – mogą mi pomóc
przejść z tego świata na inny front.

I niewydolność – tak – oddechowa
(chociaż z łatwością w góry się piął).
Trudno zrozumieć, zaakceptować –
zawsze był sprawny i nagle zgon.

autor

Zofia255

Dodano: 2015-12-21 04:53:15
Ten wiersz przeczytano 2344 razy
Oddanych głosów: 43
Rodzaj Rymowany Klimat Smutny Tematyka Śmierć
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (50)

Driana Driana

Pomilcze...

Oksani Oksani

Ze wzruszeniem przeczytałam wiersz. Ileż czułości i
szacunku zawierają wersy. Tato jest z Ciebie dumny
Zosiu:-)
Pozdrawiam najserdeczniej i dziękuję, że zajrzałaś na
mój profil, miło mi, Celina:-)

budleja budleja

bardo wzruszający wiesz tak normalnym językiem bez
patosu i bez udziwnień napisany, jakby do mnie, mój
mąż podobnie umierał, pozdrawiam Zosiu :)

cii_sza cii_sza

Czytałam ten wiersz. Bardzo dobry.

pozegnałam trochę bliskich, w grudniu brata, 20 lat
temu ojca(miał 61lat), a 8 lat temu córkę (miała 23
lata). Napisałam setki grafomanskich wierszy po jej
odejściu, później kilka mniej grafomanskich, ale w
żadnym nie potrafię pokazać jak boli, choc udało mi
sie ten ból ujarzmić i ukryć.

Przepraszam za te wynurzenia, ale wiersz...

Zofia255 Zofia255

Za wsparcie w trudnych chwilach bardzo wszystkim
dziękuję

Zofia255 Zofia255

Ewuszka, bardzo dziękuję. Przeglądałam strony i
znalazłam tatę:
http://www.mok.kowary.pl/wp-content/uploads/2014/10/Sl
o%C5%82sity-03_2014_EKRAN.pdf

Ewuszka Ewuszka

Bardzo obrazowo piszesz

DoroteK DoroteK

wielka szkoda, bardzo mi przykro... na pewno lepiej by
było w domu... bardzo poruszający wiersz

wielka niedźwiedzica wielka niedźwiedzica

Cholerna medycyna. Skończyło się godne umieranie we
własnym łóżku. Mojej babci się udało... Przejmujący
wiersz, Zofio

chacharek chacharek

Szkoda życia. Kiedy odchodzi

ARABELLA ARABELLA

śmierć jest zawsze zaskoczeniem i bolesną raną , że
już nigdy...pozdrawiam

molica molica

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Pozdrawiam.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »