Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Purpurowe słońce...

Już słońce dojrzało i płonie purpurą,
odchodzi powoli gdzieś w noc.
Ja oczy zamykam i czuję pod skórą jak płynie we krwi życia moc.

Powieki są ciężkie, drżą srebrem nabrzmiałe, jak chmury co pełne od łez,
i zroszą policzek, popłyną gdzieś dalej,
popłyną na drugi gdzieś brzeg.

Ty stoisz na brzegu i listy ślesz do mnie
a każdy z nich cudną ma moc.
I słońce dojrzewa i płonie purpurą
odchodzi wraz z nami gdzieś w noc...

autor

sael

Dodano: 2022-01-06 09:13:49
Ten wiersz przeczytano 758 razy
Oddanych głosów: 19
Rodzaj Rymowany Klimat Melancholijny Tematyka Miłość
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (18)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

od klkujuzlat - usilowalem odnależć. utorten - bardzo
kojarze z Nią - Aną -pietnastoletnią - a Tę-
znaczniepowazniejsząwiekem - z Tobą -sael. była
nizwkle -chybabardzo kochajaca- iniezwykle-
intelgentna, wrazliwa. moglaby napiac ten tekst. -
(zakladajac) - rzemyk na szyi - (krzyż)- i
(jakiekolwiek znaczeniemojej osoby. - aza - kompletnny
brak bukietu(stokrotek)za 5 zlotych - w imieninowym
Jej dniu - i za wymetolną czekoladę (za 10zlotych) z
kieszeni - być moze - z kieszeni fotografa - do
dzisiaj -przpraszam. - i - czasami - płaczę.
ale - skoro Ona mnie nawet nie kojarzyla -to co -
mialem ja znajdywac na lotnisku. - owszem -
pierdyknalem pewnie w mailu pare idityzmow
publicznych. - zablokowalakontakt:niezna, nie pamita -
ado tego - okazuje się - ponownie krtyem,chamem - i
ignorantem. - przeciez - nie moglaby mnie ominąc na
okeciu. - staramsieejednak nie przesldowac (ona- i
kilka obojetnych turystek).

tak to leci mi w oczch i w pamięci do dzisiaj:

https://www.youtube.com/watch?v=FFmFE8bnghs

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

dzisiaj - 5:o4 - przedsnem - traflem nataka posenkę.
skojarzylem - napoczatek - jedynie fotografię:
"juz nigdy"- stare polskie tango. wykonanie- Sława
Przybylska:

https://www.youtube.com/watch?v=PwxRvmhzulA

Pan Bodek Pan Bodek

Bardzo rytmiczny, piękny wiersz.

Pozdrawiam serdecznie z uznaniem :)

ANDO ANDO

Baaaardzo ładnie, metaforycznie, miłośnie...uwielbiam
taką Poezję :)

Halszka M Halszka M

Piękny wiersz.Lubię taką zmysłową melancholię.
Pozdrawiam

zyka zyka

Wiersz godsny pistrza pióra ,melancholiczny, z dobrym
rytmem.

montibus montibus

Świetny tekst na poetycki utwór wokalny.

wolnyduch wolnyduch

Piękna melancholia, lubię takie
wiersze, pod warunkiem, że są tak napisane jak ten,
pozdrawiam noworocznie Autorkę/Sabinę, o ile mnie
pamięć nie myli...
Wszystkiego dobrego życzę w Nowym Roku 2022

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

a Twoje wiersze - takie 'monotematyczne'. takie
jednorodzajowe - wciaz mnie urzkajaswoim prawdiwym
pieknem i - wartosciami.tesknota w nich jest - i
wspominaniem moje ( itwoje) mozezupelnie
innychzajwisk -ale wartosci itesknoty jednego rodzaju.
Nie wierze w przslane fotografie, ne wierze w slowa z
kilku maili. Twoj


poetycki list do mie - po zdumewajacym przypuszczeniu
ze do mnie on jest (co w pewin sposobpowinno byćdla
mnie oczywiste) -i po twoim potwierdzeniu tej
zdumiwajacej 'oczywistosci'- wciazpytam się,czy jestes
tą, ktorej nigdy niezapomnalem, ktorej chyba nigdy
niemialem odawgislubowac, zle - obiecalem pamietac- do
konca zycia. CzyTy hestes ta osoba - z (przypadkiem
lub nieprzypadkem) z Rio? - czy z Sao? pogublemsie
niejede raz. Jezeli dzisiaj malbym pojechac do Wiednia
- pojechalbym. - Wtedy - nie mialo to sensu. A
dzisiaj nie cce mi sie jechac zanczneblizej.
czhcialbysię z Toba spotkac - kimkolwiekjestes - ale
nie wciemno - na pomotanej (przeciez - w ostatnich
latach) rzeczywistosci i nienapomotanyjej warunkach.
Juz tesknota dla mnie przestala byc dolegliwoscia,
pytania przestalybyć meczace, nie musze na nie
znadowac odpowiedzi - dlarozwiazaniamooich meczacych
mnie zapytan,watpliwosci i nadziei. czy o tak moja
swaidomosc ci chodzlo? - to jest pytaniedo Sael (ktora
hipotetycnie jest dewczyna- poznana przeze mnie jako
pitnastlatka w jej pierwszej podozy po Eurpopie -
przez szesnastoletniego uliczniaka z warszawy. -
pojwila się w wielu wierszch - jak ogromnie wazne
wspomnienie 0- i echospedznych razem trzach dni, ktore
malyimwystrczyc nacale zycie.trzech dni. ktore
prdarzyly imsię calkiem prypadkiem - i wbew
istniejaych warunkom, w ktorym drugie nasze spotkanie
(jakoso 9-tej cy dziesisitekj rano nastepnego dia)
moglobyć - wobec istnieacych i przestrzeganych regol
jeynie rozmowa w drzwich Palacu Mlodzizy - a
zamienilosię w prawdziwe poznawanie sibie i naszej
polskiej stolicy,naszycgh wspolnychi odrebnych korzeni
wszystkiego co naslaczylo - a ostatecznie - bylo
takzespotkanie z jej ojcem (ktorego to spotkania takze
mialonie być 0 w rozmowe przystliku restauracyjnem
hotelu - i w powtorne i przwdziwe pozegnanie -
niepodal tablicy pamisci i hotelu Victoria - i
kilkuznamiennyc slow jej Taty - o ewntualnym imieniu
jej corki - slow zakonczonych slowami ; "a taraz -
pozegnajcie się, bo prawdopodobnie juz sie ngdy nie
zobaczycie". rozstalismy sie - pozegnalismydosc
dzielnie - bez egaltacju, pokazu wzruszenia.
pocalowalem ja 9chygba - byc moze 'po polsku0 napewno
w polczek - i - chyba - ucalowalem jej dloń. mogla byc
rozczarowan tym pozegnaniem (bez oczekiwanej przez nia
istoty slów) - owszem -- powinienem (bez egzaltacji)
powiedziec kilka potrabnych slow- i ogromnewiecej.
wtedy - mogle jednak powiediec tylko tyle{ laczylo nas
ogromnie wiele - aledzelic mial - nie Ocean atlantycki
- ale - przpasc mojej nieswiadomosci. - niestety...

- tak to lecialo...

pozdrawiamsię serecznie - Sael:) - prawdziwa Poetko. -
niewatpliwei - kobito (kmkolwik i jakkolwik jestes0
ktora ako Poetka Sael - ma dla mnie wilkie znaczenie i
niezwykle mnie dswiadczyalas. - jzeli jeczhac- to
nalez wiedzic - dokad i do kogo i po co. po cozjeczhac
- do czegokolwiek 'w ciemno'. - rozwiazywanie takich
zagadek - takie przygody cikawe moga byc , ale nie
muszą. - Owsem 9zycie - i Ty - nauczylas mnie takze i
tego:) - dziekuję? - niewiem, Niczego nie zamieram
udowadnisci i anitobie anisobie - dla udowadnienia. -a
jeslizobaczyc się warto? - chcalbym ,moglbym 0 - byc
moze. i pewnie - napewn warto.- ale nie dla
udowadniania czegokolwiek. A z mojego punktu wirdzenia
- niedlaadnej konronacji czegoolwiek; po przeostu -dla
wzajemnego spotkania - jezeli to jest mozliwe, i
jezeli cokolwiek ze znanychci moich wobrazen ma
jakisses i jest prawdziwe.
Pozdrawiam Cie serdecznie:)
jakoszesnastolatek - bylem zbyt mlody i kompletnie
niedojrzaly - aby ja prawdziwei i glegoko - kochac-
tak jak mogla oczekwac. - warta byla takej milosci.
dzielila nas przepac ojej nieswiadomosci. kochalej ja
- prawdziwei i goraco - istalem ię być prawdizwie
uczciwy - ale mogle jakochac - jedynnie na miare moich
mozliwosci. Byc moz wydarzenia przszle - byly
kompletnie noeprzwidywane i przez Nia i przez twojego
Tatę - a zcala pewnoscia - bardzo dlugo - kompletnie
nnie przewidywanie i niuswiadomione przez mnie.

caluję Cię mocno, grąco - i serecznie:) - Sael

mojeszkice mojeszkice

Piękny wiersz... Pozdrawiam :)

M.N. M.N.

Uwielbiam ten czas o wieczornej porze gdy słońce
zapala niebo w purpurze... pozdrawiam serdecznie :)

Maciek.J Maciek.J

ładnie choć smutno

JoViSkA JoViSkA

Urocza miłosna melancholia...:)
Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

anna

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »