Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

retrospekcja

jeden dwa trzy
niezgrabnie wiruję niczym hipopotam w baletkach
myślałam że umiem tańczyć walca

cztery
oczy na wysokości otynkowanej ściany
tak blisko że mogłam policzyć ziarenka żwiru
doliczyłam ledwie do pięciu

sześć siedem
ostatni piruet i wygięcie
nad parcianym ramieniem

osiem dziewięć
zastanawiam się dlaczego nie ma
drewnianych klawiszy i ucichła muzyka
świeci tylko jedno oko

ból pojawia się po stu dwudziestu
nieporadnie usiłuję wydostać się
z metalowej klatki

autor

Nula.Mychaan

Dodano: 2014-01-11 23:29:28
Ten wiersz przeczytano 1160 razy
Oddanych głosów: 11
Rodzaj Biały Klimat Smutny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (14)

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Przyznaję świetny!
A samo oczytanie nie wystarczy,
potrzebny jeszcze do tego talent:)
Tak,wiem,co myślisz...
Człowiek,to ułomne zwierzę,
mam na myśli siebie...
Poczytałam sobie trochę Twoich wierszy i...
Jestem pod wrażeniem:)
P.S Przeszył mnie dreszcz,ale to znaczy,iż przekaz ma
moc...

Stella-Jagoda Stella-Jagoda

Wiersz robi wrazenie.Swietny:)
Pozdrawiam:)

ireczek ireczek

Niesamowity wiersz. Aż mnie zmroziło.

Nula.Mychaan Nula.Mychaan

To rzeczywiście opis wypadku i uderzenie w ścianę.
Jurek trafiłeś w sedno. Standardowe wpadnięcie w
poślizg.
Staż, jeżeli chodzi o walca,rzeczywiście powinno być
raz, dwa itd, ale odliczanie to są ubiegające sekundy.

MamaCóra MamaCóra

Mnie też się podoba, prawdziwy, popieram sugestię
staża. Pozdrawiam :)

Polak patriota Polak patriota

Nula. Widzę uderzenie w ścianę bloku mieszkalnego.
Samochodem. Tak to czytam.

Jurek

ARABELLA ARABELLA

ten wiersz jest opisem wypadku samochodowego albo
innej tragedii, przejmujący, pozdrawiam

staż staż

Nula.Mychan - zmieniłbym na Raz, dwa, trzy, bo tak się
liczy kroki taneczne w walcu. Pozdrawiam.

Demonanioowsmierci Demonanioowsmierci

Jak odgrywanie roli, ciągle to samo w zamkniętej
klatce... +

calvados calvados

Jeszcze raz czytam Twoj wiersz, o tym tak prosto sie
nie zapomina. Ja rok temu nie liczylam...zakrylam
tylko dloniami twarz i pomyslam to juz koniec. Jest
jeszcze jedno po...zapach trupa na ciele. Tak, tak...
ten slodkawy zapach po wypadku...to zapach trupa.

Czatinka Czatinka

Wiersz naładowany energią. Zamknięta w klatce. Robi
wrażenie.

calvados calvados

Ten wiersz jest swietny!

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

anna

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »