Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Sielskie życie.



Pełnia księżyca spływa wolno za horyzontem drzew. Lekki wiaterek dopieszcza wschód słońca. Cicho, bezszelestnie płyniemy łodzią niesieni nurtem zielonookiego Renu. Leniwe fale kołyszą nas monotonnie, gdzieniegdzie ciszę zakłóca klangor żurawi, jakby odczarowane z nocnego snu rozciągały bajecznie skrzydła na rozlewisku. W rozpuszonych porannych mgłach wznosiły dzioby ku niebu. Z zachwytu wpatrywałam się z rozdziawioną gębą.
Ożurawienie!
Już wiatr przegonił ciepły wschód słońca
chłody poranka, jesień nadchodzi,
przemija lato, ognistość w żółciach -
z tęsknym spojrzeniem gdy coś odchodzi

W milionach kropli mgły wiszą mlekiem,
promienie słońca w nich rozszczepione
blaskiem subtelnym odbitym w wodzie -
wielopastelem w przedświtach nieba

Z rozmytych w mrokach snów rozlewisku
puch mgielny opadł, pająk z muślinem,
sczesane wierzby w koronach gołych -
a dalej przestrzeń w rozległych trzcinach

W głębiach rozlane w kształtach żurawie
upiorzyska skrzydłe na jednej nodze,
ciszę przerwały nieśmiałym głosem –
jakby odległe jednak gdzieś w trawach

Wszędzie ich pełno jakże klangorzą,
krzyk i grupowo w błękity wznoszą
zatoczą koło klucz odlatuje -
potem kolejny, kolejny szykiem,

ten zachwyt w oczach - ożurawienie!

Poranne promienie słońca przedzierają się pod łukiem zrudziałych kasztanów. Płyniemy wzdłuż brzegu delikatnie odpychając wodę łopatami wioseł. Nasiąknięci wilgocią cumujemy przy wysepce pełnej wrzośców. Wyczuwałam rzeczny muł, maziasta breja ociekała z moich gumowych butów. Czułam stężony duszny zapach z nutą mięty, tataraków. Gęsiego jedno za drugim brniemy na wysepkę . Cóż za taplanina, błocisko po samo dupsko. Kolega pomaga mi podnieść nogę, robię następny krok i wpadam w kleistą maź. Utaplana wyglądam niczym upiór. Ocieram ręką twarz a tam na liściu lilii wodnej żaba się ze mnie rechocze. Wielkimi ślepiami ropusza piękność śledziła każdy mój ruch. Duży, tłuściutki karp prześlizgnął się w zaroślach, zanim szepnęłam do znajomych, znikł w mazistej wodzie. Doczłapaliśmy się na wysepkę, zziajani usiedliśmy na kępkach traw i głęboko oddychaliśmy. Dobrze, że lornetka nie była zabłocona. Śledziłam przez nią najbliższe otoczenie. Ostatnie powiewy ciepła, jeszcze Bagiennik nadwodny kołysze się w pajęczej sieci, nieruchomy, czatuje na zdobycz. Na przeciwnym brzegu skrada się klonowy kot na gruby konar drzewa, wpatrzony w dzikiego gołębia. Wszyscy są głodni, pająk, kocisko i nam marzy się kawa i pajda chleba. Jestem częścią dzikiej natury. Czuję się jak siwa wrona w siódmym niebie.
J.G.

Dodano: 2022-09-12 16:46:50
Ten wiersz przeczytano 606 razy
Oddanych głosów: 31
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Przyroda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (15)

1946Saba 1946Saba

Piękny wiersz, pozdrawiam :)

JoViSkA JoViSkA

Super...:) Pozdrawiam

Konwalia majowa Konwalia majowa

Jak pięknie opisane siódme niebo...

Pozdrawiam :) Jadziu

Sotek Sotek

Obrazowo ujęty temat przyrody.
Rozbudzasz wyobraźnię i tym samym wprowadzasz
czytelnika w chwile w których zapomina i codziennej
szarej rzeczywistości w betonowych ścianach.
Pozdrawiam
Marek

ROXSANA ROXSANA

Pięknie opisałaś to sielskie życie. W przyjemnościa
przeczytałam.
Pozdrawiam wieczornie

ElaK ElaK

Zaczytałam się... pięknie. Pozdrawiam serdecznie

wolnyduch wolnyduch

Bardzo pięknie, obrazowo piszesz Autorko o przyrodzie,
miło było się w nią zanurzyć, nawet i w tę błotnistą
maź:)
Pozdrawiam serdecznie.

Angel Boy Angel Boy

Z każdą linijką coraz bardziej się zaczytywałem, aż tu
nagle koniec utworu :) Pozdrawiam Serdecznie +++

kazap kazap

wolność Twojej refleksji
zatrzymuje

pozdrawiam

@Krystek @Krystek

Wraz z czytaniem rósł mój zachwyt i zauroczenie
wspaniałą romantyczną przyrodą. Pozdrawiam serdecznie,
życzę pogody ducha:)

mojeszkice mojeszkice

Świetnie opisałaś to sielskie życie. Bardzo na tak.
Pozdrawiam serdecznie :)

Kri Kri

Jak zawsze, oczarowana wersami,
z ogromnym podobaniem wiersza,
pozdrawiam serdecznie:)

Mgiełka028 Mgiełka028

Można czytać, czytać i czytać, a zachwyt za każdym
razem jest większy. Cudnie. Pozdrawiam ciepło Jadziu
:)

jobo jobo

Fajne klimaty
głos i szacun

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »