Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

trzy dni

Było ich kilku - zgrana drużyna;
Akademicka sama śmietanka,
Wódeczka, piwko czy tanie wina...
Jakość - nie ważna - byle do gardła.

Imion nie zdradzę - może nie życzą...(?)
Bowiem historia ta jest prawdziwa.
To były czasy, gdy się jeździło
Po aparaty, wódkę... - do Wilna.

''Wycieczki'' to już inna historia,
Może wam kiedyś o nich opowiem,
Lecz po powrotach radość ogromna
A z tej przyczyny.... kieliszki w dłonie...

Była to zima, a więc butelki
Mogły się chłodzić bez prądu straty...
Gdy po kolejną... sięgał z nich pierwszy...
Okno zamknięte - nie zauważył.

Na pogotowiu żywcem zszywali
No bo nie było już co znieczulać...
''Trupa'' zawieźli, ''trupa'' zabrali...
Taką okazję to trzeba oblać...

Drugiego bardzo ręka swędziała,
A że miał umysł znowu ''kaleki'',
Grupa przyjaciół zażartowała,
Że uderzenie w słup to wyleczy...

Ręka spuchnięta i połamana
Więc pogotowie, gips... standardowo.
Jest do imprezy znowu podkładka...
I do trzeciego wypadku doszło.

Z pierwszego piętra wyjrzał przez okno,
Ale wychylił się ciut za mocno...
W obydwu rękach w nadgarstkach poszło...
W gipsach do ramion wyglądał bosko.

Akurat czwarty wrócił z imprezy.
Na potupajce obili mordę.
Szczerbę miał - dzięki niej mógł on przeżyć
Słomką ssąc zupki przez trzy tygodnie.

Piątemu też się wtedy coś stało.
Już nie pamiętam - szmat minął czasu.
Na ostatniego kolej czekano,
A on pić przestał - chyba ze strachu.

Jakie z powiastki tej są morały?
Nie ma. Po prostu się zrymowało.
To nie jest bajka, gdzie mądre prawdy...
Tę historyjkę życie pisało.

Ostatni nie pił co najmniej do końca semestru, potem nasze drogi się rozeszły. Jest pewna niekonsekwencja, bo całość była rozłożona na kilka dni, a tu chyba wygląda jak jeden

autor

swicha

Dodano: 2013-02-09 00:00:14
Ten wiersz przeczytano 1140 razy
Oddanych głosów: 15
Rodzaj Rymowany Klimat Obojętny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (18)

_wena_ _wena_

;-)
pozdrawiam:)

MamaCóra MamaCóra

Trochę mi przypomina wyliczankę jak z powieści Agaty
Christie „Dziesięciu Murzynków”, tu na szczęście nie
aż tak makabrycznie, choć krew też się polała i tych
tylko sześciu:
Sześciu młodych studentów
„wodą” gardła płukało,
wtem się jeden zakrztusił -
i pięciu tylko zostało.
Za poczucie humoru + Pozdrawiam :)

Henio Henio

Tym szóstym chyba Ty byłeś, ale nie ważne - ważne że
wierszem tę fajną historyjkę opisałeś...pozdrawiam

DoroteK DoroteK

no to faktycznie niezła historia i to na 100%, dobrze,
że ten szósty się wstrzymał ;-)

emi16 emi16

Super historyjka z życia wzięta...no cóż po prostu
pechowcy...pozdrawiam;)

swicha swicha

Ja niestety miałem ''przyjemność'' mieszkać z
pierwszym i czwartym - pokoje trzyosobowe...

marikarol marikarol

Bajki - to zawsze najprawdziwsze życie. "Trzy świnki"
-też budowały swoje życie i nic im z tego nie
wychodziło...Pozdrawiam. [Aha - a który to Ty?]

swicha swicha

Margot: powrót... też był okazją. Wszystko było
okazją. Ach ci studenci....

magda* magda*

Świetnie opisany kawałek życia. Znam takie smutne
alkoholowe historie.A wiersz lekko płynie. Pozdrawiam.

margot5 margot5

Morał dzisiaj ja dopiszę:
Chcesz pamiętać jakieś chlanie
to po prostu, załatw sobie
mocne cięcie lub złamanie :)))
Pozdrawiam. Miłej soboty.

Zosiak Zosiak

No ładnie! :)

...a miałeś dzisiaj (w)kurzyć

Mateusz Czerwiński Mateusz Czerwiński

Z jednej strony przemawia przez niego życiowa prawda,
z drugiej czyta się jak humoreskę. Za ciężki w
jednoznacznej ocenie wiersz wystawiam plusa,
zachęcając do pracy nad warsztatem.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »