Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Wśród szeptów

28 stała się liczbą mojego cichego przeklęcia.
Przyniósł ją wiatr, prosto w łono moje matki.
Nieuchronnie - została powiązana z krwią mojego rodu,
obficie przelewaną, nawzajem:
przez nas samych.
28 był dniem niezwykłym,
wtedy zawisły zwłoki i uwolniły demony.
Ten sam dzień był również dniem jej pochówku.
Pozostawiając jedynie drzewo,
w lesie, który niegdyś rozdzierały krzyki.
Ludzie tej liczby obserwują mnie,
gdy przechodzę ich ścierkami.
Naznaczona piętnem ich głupiej śmierci.
Udali się w pustkę.
Jak wszyscy inni związani ze mną i z moją liczbą.

Spojrzałam twarzą ku słońcu,
lecz ono zniknęło.
Zdałam sobie sprawę,
że i ja wiszę na pasku wśród chmur, jedynie nieznacznie skomlejąc.
Wołaniem o pomoc,
Ratunkiem przed moją własną głupotą.
Teraz jestem razem z szeptami.

Czy można zatem zrezygnowac z życia?

autor

Ziti

Dodano: 2006-02-04 00:49:57
Ten wiersz przeczytano 431 razy
Oddanych głosów: 3
Rodzaj Obrazkowy Klimat Dramatyczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

Bella Jagódka

anna

AMOR1988

marcepani


więcej »