Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Zrozumiałem

Siedzę w pokoju
jak zwykle w chwilach zamilczenia cieni
słucham Verby
i przeglądam słowniki poetów i pisarzy
patrzę kto zginął zabijając się
i myślę
To odważne, zrozumiałe
ale rozsądku brak
a czemu opluć wrednie życie
najczarniejszym atramentem nienawiści
brakiem uspokojeń duchowych

Tyle jeszcze wbije Ci sztyletów, świec
przyjmij je
kłamstwo, niejasność, krew

Będę inny
znikne w istnieniu nieistnienia
w życiu wylanym przez noc
ale w życiu
które musi mnie rozczytać na nowo
i uświadomić sobie ciemność

że nie łatwo zniszczyć zniszczone
nie ufając już aniołom
nie ufając już mgłom
ale żyjąc

Bo chce w płaczu nie płakać
ukryć swoją poezję
obronną dłoń
obronny szczęśliwy księżyc

autor

Uranos

Dodano: 2006-11-21 15:10:32
Ten wiersz przeczytano 412 razy
Oddanych głosów: 16
Rodzaj Nieregularny Klimat Dramatyczny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

AMOR1988

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »