Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Życie to także seria bolesnych...

Pokochałam ją niemal wbrew swej woli.
Jako typowa Zodiakalna Panna przywiązuję dużą wagę do porządku wokół mnie.
Bałagan, bród dosyć szybko wyprowadzają mnie z równowagi.
Ale ona była klasyczną czyścioszką i kilka razy podczas dnia oczyszczała swoje drobne ciałko.
Inną jej cechą była stanowczość i serdeczność do wybranych osób...
Jeśli czegoś chciała to do perfekcji opanowała sposoby,żeby to zdobyć.

Warunkiem podstawowym było to, że ona dyktowała warunki.
Odpłacała serdecznością bezgraniczną.
Kiedy zachorowałam ona i jej pan byli przy mnie.
Pan wychowywał ją od szczenięcego okresu- bywało, że w zimie nosił ją za pazuchą.
Kiedy wróciłam do 'jakiej, takiej'* formy natychmiast zapraszała mnie na spacery - patrząc mi prosto w oczy, błagalnym wzrokiem.
Nie wiem czy samej chciałoby mi się wówczas wychodzić.
W słoneczne dni bywałyśmy w parku("Kongres Park") i gapiłyśmy się na ludzi.
Czasem, wprost z pracy przychodził do nas pan.
Wtedy radość nie miała granic - też dowód zespolenia.
Bywały dni, gdy obie złościłyśmy się na niego - ona znacznie krócej...
Wtedy doszłam do wniosku, że miłośc matki i psa ma wiele ze sobą wspólnego.

Dzisiaj po cieżkiej chorobie Lunka odeszła z tego świata i od nas w klinice weterynaryjnej.
Towarzyszył jej w tych ostatnich godzinach jej pan.
Pozostawiła po sobie pustke i ogromny żal.

* Znane mi powiedzenie o formie fizycznej oraganizmu. Niby człowiek zdrowy, ale... Mawiali (być może gwarą) "Ten narzeczony naszej Zosi to taki jakiś..." Uśmiech.

autor

molica

Dodano: 2022-05-14 17:11:29
Ten wiersz przeczytano 1026 razy
Oddanych głosów: 28
Rodzaj Bez rymów Klimat Smutny Tematyka Miłość
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (36)

Sotek Sotek

Rozbudzająca wyobraźnię, poruszająca treść.

szadunka szadunka

Wspaniały opis bolesnego pożegnania. Też przeżyłam
podobne.
Pozdrawiam ciepło i dziękuję za obszerny komentarz.
Wszystkiego dobrego!

molica molica

Witaj mała.duża,

to tak jak ja nie mogłam sobiue wyobrazić przywiązania
do tej istoty.
Wciąż czuję jej brak.

Pozdrawiam i serdecznie dziękuje za odwiedziny.

mala.duza mala.duza

niewyobrażalne dla mnie doświadczenie... od niedawna
córka z psem jest u mnie - nigdy u mnie takowy nie
mieszkał

jastrz jastrz

Współczuję. Ja straciłem w życiu 4+2 psy. Tzn. 4
mieszkające u nas w domu i 2 u ojca.

Kazimierz Surzyn Kazimierz Surzyn

Bardzo wymowna i poruszająca treść, pozdrawiam ciepło.

molica molica

Witam artura65,

dziękuję za odwidziny, czytanie i komentowanie.
A kiedy doczekam się Twoich tekstów?

Pozdrawiam z uśmiechem.

artur65 artur65

Znam ten ból. Trudno pogodzić się z utratą
przyjaciela.

GabiC GabiC

Wzruszający, smutny, piękny tekst.
Też niestety wiem, co to rozstanie z ukochanym psem.
Był z nami 13 lat.
Do tej pory nie możemy pogodzić się
z jego odejściem.
Dobranoc Moliczko.

Halszka M Halszka M

Już sam tytuł jest bardzo wymowny.
Treśc bardzo mnie poruszyła. Znam ból z powodu straty
kochanego czworonoga. Współczuję i pozdrawiam z całego
serca.

wandaw wandaw

Poruszająca i wzruszająca proza poetycka.
Bardzo Ci współczuję Bożenko Znam smak i gorycz
pożegnania z ukochanym pupilem :(
Przytulam sercem.

molica molica

Witam nowoprzybyłych Gości i dziękuje za przybycie i
czytanie.

Bodku; Lunka była psem dwojga ludzi.
Mojego syna i jego żony.
Ja byłam 'skoczkiem', gdy oni byli w pracy - i nie
tylko.
Ona nie znosiła samotności.
Mogłabym całą strone zapisać jak potrafiła
protestować, jeśli zostawała sama, albo jak pilnowała
właścicieli, gdy następowała zmiana w przebiegu dnia.
Inna strona mogłaby powstać z opisu jak próbowała mi
coś opowiedzieć...

Z szacunku do Czytelników unikam dłużyzn w swoich
tekstach.
Mam nadzieję, że teraz rozumiesz mój wstręt i ból, gdy
mowa o zdjętych skórkach z naszych najbliższych...

mariat; 'słoń w składzie porcelany'
to delikatne zwierzę.

Larriso; nie chce się powtarzać, ale
Lunka była nieprzeciętnym
psem i to jest nie tylko
moje stwierdzenie.
Raz jeszcze pięknie dziękuję za ten czas także jej
poświęcony.

Życzę wszystkim zdrowia i oddanych, sprawdzonych
przyjaciół.

Pozdrawiam z uśmiechem.

Larisa Larisa

Wiersz mnie zachwycił.
Pies udomowiony został przez człowieka około 30
tysięcy lat temu, ale naukowcy nadal sprzeczają się
kiedy to nastąpiło.
Możemy śmiało powiedzieć, że stał się naszym
przyjacielem.
I to jest znany nam fakt.
Pięknie opisana jest ta przyjaźń w wierszu, pięknie
oddany jest klimat tej przyjaźni.
Ale to co zwróciło moją uwagę i co będę pamiętać- to
porównanie psiej miłości do matczynej, w sensie jej
bezwarunkowości i całkowitego oddania oraz wierności.
Piękny wiersz, czyta się wers po wersie tak jakby się
przyglądało tej przyjaźni z boku.
Pozdrawiam serdecznie.

P.S.- przykro, że Lunka, już odeszła, a dawała tyle
radości i umiała okazywać uczucia.
Czytałam, że psy mają świadomość trzyletniego dziecka-
ile w tym prawdy nie wiem.
Życzę ogarnięcia tej pustki.
Pozdrawiam serdecznie.




mariat mariat

{drobne usterki =1) wage do porządku wokół mnie./wagę
2)ą od szczeniecego okresu-= szczenięcego
3) Kiedy wróciłam do jakiej, takiej formy natychmiast
zapraszała mnie na spacery - patrząc mi prosto w oczy,
błagalnym wzrokiem. =
Kiedy wróciłam do jako-takiej formy, natychmiast
zapraszała mnie na spacery, patrząc prosto w oczy
błagalnym wzrokiem.]
---------------
No cóż, człowiek też się przywiązuje do pupila.

Pan Bodek Pan Bodek

Witam Bozenko,
Znam ten bol, dlatego juz nie chcemy miec nastepnego.
Jestesmy w wieku, kiedy rozstania (nawet) ze
zwierzakiem moga zabic.

Pozdrawiam serdecznie i zostawiam 17+. :)

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

Ola

anna

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »