Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

dzień


Rannym śpiewem skowronka na dworze,
Budzi mnie dzień spokojnej, wątłej nocy,
Budzi mnie ze snu może już ostatniego,
Wpatrzona w okno,
Zapominam, co robiłam do tej pory,
Moje wyprawy, dalekie podboje,
Odchodzą wraz-ze wschodem słońca,
Przecieram szybę, zaparowaną pod wpływem mego oddechu,
Widzę świat spowity lekką mgłą,
Ciągnącą się jak droga mleczna miedzy pagórkami Suchej,
Delikatne promienie słońca,
Niczym niebiańska poświata zatacza krąg nad moim miastem,
Zauroczona jego widokiem,
Trę oczy i zmywam z nich ostatki snu,
Wybieram się w podróż po ulicach mej Itaki.
Zakorkowane drogi, ludzie w ciągłym biegu.
Goniąc, co sił na przód,
Stoję w miejscu, w zaledwie kilka chwil mija mnie tłum ludzi,
Ja jednak się nie poruszam, wrastam w ziemie,
Wypatrując twego przyjścia,
Jesteś-przyglądam się tobie,
Mała Sucha miasto pośród miliona,
Mijają chwile, minuty, godziny,
Przemywam twarz nad rzeką,
Już zmęczoną i przybitą natłokiem spraw, całego pośpiechu,
Zmierzając do domu zahaczam o las, polanę
Szelesty liści, drzewa przemawiają do mnie,
Ich szepty, dialekty-cisza i szepty,
Mówią, że już dawno nas tu nie było,
Że, zapomnieliśmy o nich,
Że odeszły już w niepamięć,
Że ścieżki zarosły, wylazły chwasty,
Słuchając tego łza się kręci w oku,
Więc odchodzę z tamta w nagłym popłochu,
Oczy spuchnięte, twarz zalana łzami, przykucam na drodze miedzy budynkami,
Zakrywam twarz jeszcze wilgotną,
Spoglądam w niebo Panie krzyczę,
Cóż to za kraina?
Jest tu wszystko góry, pola, doliny, lasy,
Rwące rzeki, swawolne strumyki,
Więc czemu tej Suchej tak nikt nie docenia?
Cisza, żadnej odpowiedzi, jedynie milczenie,
Wstaję wracam do domu,
Już ciemno, czarny płaszcz otula mą Itakę, dom mój, ojczyznę moja,
Już zupełnie ciemno jak w otchłaniach Hadesu,
Jedna latarnia na drodze do mego domu,
A w niej- spalona żarówka,
Ostatnia nadziej zgasła,
Pomału pojawiają się gwiazdy rozrywając niebo,
Wchodzę do domu,
Już nie widzę tego miejsca tak pięknego i zarazem tajemniczego,
Widzę mój dom, znajome ściany, meble,
Tracę kontakt z przyrodą- pomału zasypiam,
Nie chcę z tym walczyć,
Oddaję się ciszy- zapominam

autor

Patrycja_15

Dodano: 2005-10-28 21:03:42
Ten wiersz przeczytano 768 razy
Oddanych głosów: 2
Rodzaj Biały Klimat Zimny Tematyka Przyroda
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »