Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Nadwrażliwość

ze wszystkich wrażliwych części ciała
zostały mi tylko zęby
wzorem właściciela lubią to, co letnie
bolą na samą myśl o słodyczy warg
uciekają przed grzanym winem
nie śmieją się do wiatru

trzymają język splątany
jeszcze by się pokazał
czy palnął od serca

nie czas łapać płatki śniegu
w locie okazywać wrażliwość
należy być dostojnym

jak pompejańskie kolumny
trwające w równych rzędach
czasu ciągle czekając
odpowiedniej chwili
błyszczenia
z całą okazałością dopiero
pod sztychem ciekawskich łopat

autor

Feliks K.

Dodano: 2017-11-21 02:33:03
Ten wiersz przeczytano 1511 razy
Oddanych głosów: 11
Rodzaj Wolny Klimat Refleksyjny Tematyka Ciało
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (13)

Ignotus Ignotus

wyrzuciłbym słowa coś i czyjejś fragment kwasy-zasady
zbyt oklepany,do przemyślenia, reszta na moje oko ma
ząb

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Bardzo smutne, msz rozważania, w dobrym jak zwykle
wierszu,
niestety z wiekiem wg osądu tzw większości nie
przystoi być spontanicznym, szczerym do bólu, nie
przystoi też mieć marzenia, czy być nadwrażliwcem,
trzeba mieć twardą skórę, niczym słoń i oczywiście
trzeba tłumić emocje i nie należy wierzyć w dobre
słowo, które dziś karmi słodyczą, a na drugi dzień
jest chętnie podać trutkę, taka to jego wartość...
Miłego wieczoru życzę Feliksie,
lubię do Ciebie wpadać, mimo, że bez wzajemności:)

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

Feliksie! - jesteś bardzo ciekawie piszący Autorem.
Rozumiem Cię. Moje brawa, które dałem ci prze chwilą
przy wierszu "dom wariatow" - to ne żaden
protekcjonalizm. Tytul tylko - zmieniłbym, bo -
owszem... - może przyciąga, ale zbyt płaski.

jastrz jastrz

Wiersz dobry i logiczny. Skoro twoje zęby "bolą na
samą myśl o słodyczy warg", to pozostały Ci już tylko
rozmyślania o śmierci.
Na Twoim miejscu wyrwałbym zęby, zafundowałbym sobie
sztuczną szczękę i mógłbym jeść lody, całować, pić
napoje o pH różnym od siedmiu...
A wtedy okazałoby się, że tyle rzeczy trzyma Cię przy
życiu, że nie myślałbyś o łopacie grabarza.
Pozdrawiam

Feliks K. Feliks K.

Autor wydaje się być młody, bo jest młody. Dlatego
może zafundować na koniec taką nieprzyjemność, i do
tego prawdziwą!
Obiecuję zmienić zakończenie na mniej pesymistyczne,
ale dopiero przejściu tego całego bagna, które
nazywają dojrzewaniem. ;)

Feliks K. Feliks K.

Wiersz był dodawany dość późno w nocy, być może po
ciemku jest trudniej trafić w przycisk. ;)

Ale to nie szkodzi. Jeśli jetem tutaj dla
jakichkolwiek głosów, to dla głosów krytyki, ew.
uznania jeśli mam zaszczyt je u kogoś zdobyć. Dziękuję
za komentarz.

Wiktor Bulski Wiktor Bulski

czytałem z zainteresowaniem, mysląc- oryginalnie,
dobrze, no - nieżle... - i na koniec - prawdziwa
nieprzyjemność... - aż mi zgrzytnęło po kościach.
Autor - ptrafi dobrze pisać, choć wydaje się... -
młody jeszcze.
Pozrawizm serdecnie:))

Stumpy Stumpy

Wróciłem zagłosować. +

Stumpy Stumpy

Tylu czytało a tak mało głosowało. Jestem strasznie
zdziwiony, bo to jest bardzo dobry wiersz.
Nietuzinkowy styl - jakby zbuntowana młoda Polska.i
bardzo dojrzały. Wielki = i Miłego popołudnia
Feliksie.

AMOR1988 AMOR1988

Ciekawa, chyba wcale nie neutralna refleksja,
pozdrawiam :)

krzemanka krzemanka

Mnie także się podoba. Bielejące zęby w finale robią
wrażenie. Miłego dnia:)

anna anna

bardzo ciekawa refleksja z pozoru o zębach

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

Ola

Bella Jagódka

AMOR1988

marcepani


więcej »