Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Nic...

Daremnie wyciągam ku niemu ramiona rankiem, kiedy budzę się z gnębiących, przykrych marzeń, gdym uległa złudzie szczęsnego, niewinnego snu, jakobym siedziała wraz z nią na łące, trzymał za rękę i okrywał jego dłoń pocałunkami. Kiedy w ten czas, jeszcze rozespaniem ogarnięty, szukam go omackiem i wracam do jawy, z oczu tryskają mi łzy, w sercu czuję bolesny ucisk i płaczę i żalę się beznadziejnej przyszłości mojej.

autor

aliszja11

Dodano: 2006-12-29 15:47:01
Ten wiersz przeczytano 496 razy
Oddanych głosów: 1
Rodzaj Wolny Klimat Zimny Tematyka Życie
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (0)

Jeszcze nie skomentowano tego wiersza.

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »