Wiersze SERWIS MIŁOŚNIKÓW POEZJI GRUPA AUTORÓW BEJ

logowanie
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?
Szukaj

Niespodziewajka!

Siedząc sobie w kuchni i jedząc śniadanie
nagle usłyszałem cichutkie pukanie,
kogo do cholery niesie o tej porze
wszak dopiero jasno robi się na dworze!

Poszedłem więc sprawdzić kto mnie tak nachodzi
i widzę sąsiadkę która chyba rodzi.
- Co Cię opętało, że tu zawitałaś
czy innego miejsca na poród nie miałaś?

- Przecież sam mówiłeś kiedy przyjdzie pora
to mnie swoim autem weźmiesz do doktora!
- Może tak mówiłem jednak w dobrej wierze
ale, że tu przyszłaś po prostu nie wierzę.

Przecież pewnie jest ktoś co za ciążą stoi
chyba tatą zostać raczej się nie boi?
- Tu właśnie jest problem mój drogi sąsiedzie
on sobie spokojne na wsi życie wiedzie.

Nawet nie wie o tym iż ojcem zostanie
a mnie pozostało o pomoc błaganie.
- Dobrze sąsiadeczko zaraz Cię zabiorę
ale jak go dorwę to mu tyłek spiorę!

Zatem wziąłem pannę, przepisy łamałem
nawet dla policji się nie zatrzymałem,
i jeszcze dzwoniłem w drodze do szpitala
by była gotowa do porodu sala.

Podjeżdżam i patrzę lekarze czekają
nawet na podjeździe wózek z sobą mają.
Gdy wzięli rodzącą to po małej chwili
dumni policjanci przy mnie się zjawili.

Lecz na szczęście gdy im wszystko wyjaśniłem
sprawdzili czy tylko przypadkiem nie piłem!
Po kilku tygodniach znów mnie odwiedziła
i małe dzieciątko w ręce mi włożyła.

Powiedziała jeszcze: Chyba zapomniałeś
wszak przecież niedawno romans ze mną miałeś,
i jak się domyślasz z tego to powodu
daję ci potomka gdyż z twojego rodu.

Chłopak mój obiecał, że zdradę wybaczy
jeśli w swoim domu dziecka nie zobaczy!
- Oj droga sąsiadko, głupi pomysł miałaś
ja jestem bezpłodny, o czym ...nie wiedziałaś!

autor

krzychno

Dodano: 2017-05-13 14:56:53
Ten wiersz przeczytano 1637 razy
Oddanych głosów: 23
Rodzaj Satyra Klimat Ironiczny Tematyka Urodziny
Aby zagłosować zaloguj się w serwisie
zaloguj się aby dodać komentarz »

Komentarze (25)

GabiC GabiC

Ironicznie, wesoło.
... albo na kapustę,
którą posiałeś na grządce...:)
Miłej niedzieli krzychno.
Pozdrawiam serdecznie :)))

AMOR1988 AMOR1988

Cudna historia, trochę zakończenie, ratujące :)

M.N. M.N.

Podobno jest gdzieś taki tekst napisany, że każdy
dobry uczynek musi być ukarany... fajny wiersz...
pozdrawiam

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

P.S Krzysiu
Zajrzyj do mojej odpowiedzi pod Twoim poprzednim
wierszem,
jak możesz, a później ją daj do wykasowania, by nie
zaśmiecała Tobie miejsca.
Dobrej nocy życzę.

waldi1 waldi1

super wierszyk z przestrogą .. mam ja sąsiadeczkę w
sam raz dla mnie .. nic to .. że wiekiem leciwa ..tu
można się bawić do woli i głowa po dziewięciu
miesiącach mnie nie zaboli ...

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

A to heca, a finał zupełnie zaskakuje, super wiersz,
dzięki za uśmiech.
Pozdrawiam serdecznie:)

karmarg karmarg

świetnie z przednim humorem....potrafiłeś się wyłgać
a ona z dzieckiem została:-)
pozdrawiam

użytkownik usunięty użytkownik usunięty

Najlepiej zwalić wszystko na bociana :)
Przeczytałam z uśmiechem :)

BALUNA BALUNA

Frajera szukała...Ale czy na pewno bezpłodny czy tylko
się wypiera...Pozdrawiam Krzychno.

Halina53 Halina53

Zakończenie godne...pochwały...tylko sąsiadka nadal w
kłopocie...świetny...
A teraz co do komentarza u mnie...dzięki za
spostrzegawcziść...w pierwotnej wersji było...
my...przerobiłam na formę ty i jak zauawzyłeś mały
piślizg słowno-osobowy, juz poprawiłam...
Dzięki i miłego wieczoru

kaczor 100 kaczor 100

Muszę powiedzieć, że miałbym mieszane uczucia :))
Pozdrawiam Krzysztofie.

Ola Ola

:)super, dobra satyra. Pozdrawiam

zielonaDana zielonaDana

:))) A to ci zaskoczando :)
Podoba się

Dodaj swój wiersz

Ostatnie komentarze

Wiersze znanych

Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński
Juliusz Słowacki Wisława Szymborska
Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński
Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński
Halina Poświatowska Jan Lechoń
Tadeusz Borowski Jan Brzechwa
Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer

więcej »

Autorzy na topie

kazap

anna

AMOR1988

Ola

aTOMash

Bella Jagódka


więcej »